Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: Lotnisko Częstochowa Rudniki
Wiadomość
  Weather Widget problem!!!

Dnia 14-06-05 21:28, w artykule

| mozna tez skorzystac z kodu czteroliterowego na stronie accu
| np dla czestochowy jest EPCZ ;)

Zaraz, to te same kody co międzynarodowe oznaczenia lotnisk?
Okęcie - EPWA, Rębiechowo - EPGD, Ławica - EPPO itd. ?
Jak we Flight Simulatorze :-)


chyba nie
tylko 16 polskich lotnisk ma nadane kody. (przynajmniej tak wynika z  
listy). nie ma na niej czestochowy (jest lotnisko rudniki ale  
nieuwzglednione na liscie)
moze to jakies tworcze rozwiniecie ;)

__

para
AIM: NickPary

 
  Weather Widget problem!!!

Dnia 15-06-05 10:04, w artykule

| mozna tez skorzystac z kodu czteroliterowego na stronie accu
| np dla czestochowy jest EPCZ ;)

| Zaraz, to te same kody co międzynarodowe oznaczenia lotnisk?
| Okęcie - EPWA, Rębiechowo - EPGD, Ławica - EPPO itd. ?
| Jak we Flight Simulatorze :-)

chyba nie
tylko 16 polskich lotnisk ma nadane kody. (przynajmniej tak wynika z
listy). nie ma na niej czestochowy (jest lotnisko rudniki ale
nieuwzglednione na liscie)
moze to jakies tworcze rozwiniecie ;)


No bo może tylko te lotniska mają automatyczne stacje meteo (ATIS) i dlatego
tylko te są uwzględnione?

  F16 down pod Częstochową...
...ale model. :-D

<<<
Dwie osoby zostały poszkodowane, kiedy podczas sobotniego festynu na
lotnisku w Rudnikach k. Częstochowy rozbił się sterowany radiem model
samolotu F16.

Zdarzenie miało miejsce po godz. 15 podczas festynu Wielka Majówka,
zorganizowanego przez służby ratownicze, które prezentowały swoje
umiejętności.

Według świadków zdarzenia, z drugiej strony lotniska nadleciał model
samolotu, nagle stracił wysokość, spadł w tłum widzów i rozbił się.
Poszkodowane zostały dwie kobiety, którymi zajęli się lekarze z obecnej na
miejscu karetki pogotowia. Ich obrażenia nie są groźne, ale jedna z kobiet
zostanie prawdopodobnie na obserwacji w szpitalu.
<<<

PS Sorki, nie mogłem się powstrzymać. :-)

  F16 down pod Częstochową...

...ale model. :-D

<<<
Dwie osoby zostały poszkodowane, kiedy podczas sobotniego festynu na
lotnisku w Rudnikach k. Częstochowy rozbił się sterowany radiem model
samolotu F16.


Cale szczescie podobno sie nie rozbil, te dwie panie zaamortyzowaly
uderzenie, inaczej troche kasy poszloby w blotko :)

 
  F16 down pod Częstochową...

Dwie osoby zostały poszkodowane, kiedy podczas sobotniego festynu na
lotnisku w Rudnikach k. Częstochowy rozbił się sterowany radiem model
samolotu F16.


    Mam nadzieję, że nie w polskim malowaniu? :o))

    REMOV

   "We've got tactical smart missles, phased plasma cannon, pulse
    rifles, RPGs; we've got nukes, we've got knives, sharp sticks...!"
                                                      [PFC Hudson "Aliens"]

  F16 down pod Częstochową...

| ...ale model. :-D

| <<<
| Dwie osoby zostały poszkodowane, kiedy podczas sobotniego festynu na
| lotnisku w Rudnikach k. Częstochowy rozbił się sterowany radiem model
| samolotu F16.

Cale szczescie podobno sie nie rozbil, te dwie panie zaamortyzowaly
uderzenie, inaczej troche kasy poszloby w blotko :)


jiz.. brutalne. nie chcialbym byc takim amortyzatorem.

ein

btw to jakis znak? ;) mam nadzieje ze nie

  Terminy zlotów

Witam!

Czy ktoś z Was wie gdzie w sieci znajdę terminy zlotów samochodów
tuningowanych? Czy w tym roku odbędzie się Auto Tuning Show w Toruniu?
Jeśli
nie Toruń to gdzie warto pojechać (chodzi mi o największą i najbardziej
popularną imprezę w Polsce)?


Jak chcesz zobaczyć dużą imprezkę to Toruń jest idealny. W tym roku
przewidują ok. 2500 samochodów  :) Możesz także pojechać w ten weekend na
lotnisko w Rudnikach (koło Częstochowy), więcej znajdziesz na www.tuning.pl.

P.S. Może się spotkamy :)

Pozdrawiam
Tomasz Froń

  Częstochowa, kto pomoże?
W soboty-niedziele przy ładnei pogodzie modelarze z częstochowy zierzdżają się na pas startowy na lotnisku w Rudnikach.Napewno ci ktos pomorze.A i na tym forum jest dużo zarejstrowanych osób z cze-wy www.saumodelarnia.fora.pl
  alternatywy dla Miedzianej Gory...
odnośnie Rudnik i Modlina proponuje się pytać , na forum.tuning.pl , albo
forum.streetracing.pl
oni chyba mają już jakieś doświadczenie w tym zakresie

Pozdrawiam
Mamooth
R214Si '96 British Racing Green

Użytkownik "Irek R200 '99" <irek@roverki.pl> napisał w wiadomości
news:3E6F4E5F.DBC19281@roverki.pl...
poszukuje opinii na temat nastepujacych lokalizacji (a dokladnie
lotnisk):
- Borsk (Kaszuby)
- Rudniki (k. Czestochowy)
- Piotrkow Tryb.
- Modlin

jesli ktos cos wie, cos slyszal, etc. prosze o info....

irek
  alternatywy dla Miedzianej Gory...
poszukuje opinii na temat nastepujacych lokalizacji (a dokladnie
lotnisk):
- Borsk (Kaszuby)
- Rudniki (k. Czestochowy)
- Piotrkow Tryb.
- Modlin

A skad wlasnie te lokalizacje? Czy rzucales lotka w mape Polski? )))


Artur T. (75) Gdynia
  alternatywy dla Miedzianej Gory...


poszukuje opinii na temat nastepujacych lokalizacji (a dokladnie
lotnisk):
- Borsk (Kaszuby)
- Rudniki (k. Czestochowy)
- Piotrkow Tryb.
- Modlin

A skad wlasnie te lokalizacje? Czy rzucales lotka w mape Polski? )))

Artur T. (75) Gdynia

Zainteresowalem sie Borskiem (to najblizej 3miasta):

http://www.glideclubgdynia.republika.pl/borsk.htm
Czyzbysmy uprawiali paragliding za samochodami?

Artur T. (75) Gdynia
  alternatywy dla Miedzianej Gory...
Za Rudnikami jestm jak najbardziej, bo mam baaaaaardzo niedaleko z domu a
jeszcze blizej z pracy.

Uzytkownik "Artur T. (75) Gdynia" <arturt@roverki.pl> napisal w wiadomosci
news:BA952683.2385%arturt@roverki.pl...


poszukuje opinii na temat nastepujacych lokalizacji (a dokladnie
lotnisk):
- Borsk (Kaszuby)
- Rudniki (k. Czestochowy)
- Piotrkow Tryb.
- Modlin

A skad wlasnie te lokalizacje? Czy rzucales lotka w mape Polski? )))

Artur T. (75) Gdynia
  I Eliminacja
Witam,
wrociliśmy wczoraj z kolegą z pierwszej eliminacji rajdowych mistrzostw
polski dziennikarzy w czestochowie. Poszlo nawet niezle - 4 miejsce w
generalce i wygralismy swoja klase czyli do 2000cm3. Generalnie swietna
impreza, tylko troche slabo organizacyjnie.
Trzy razy (po trzy kółka) jezdzilismy na torze żużlowym "Włókniarz"
Czestochowa. Kapitalna zabawa, tylko na trzeciej próbie tor był już bardzo
"przeorany" i auto (alfa 156 dla niewtajemniczonych) troche słabiej się
trzymało.
Kolejna próba (też jeździlismy ją trzy razy) to bardzo zawijany tor
kartingowy. Tam mielismy tez swietne czasy. No może poza drugim przejazdem
(podeszlismy do próby zbyt agresywnie...)
No i dwa razy po dwie próby na lotnisku Rudniki. Niestety tam panował
straszny burdel. Na pierwszym slalomie organizatorzy zapomnieli postawic
jeden z slupków i trasa nie zgadzała się z opisem, a na drugim slalomie
słupki ustawione byly wszystkie, ale też nie koniecznie tak jak narysowali w
książce drogowej. Tam własnie dostaliśmy taryfę i straciliśmy ostatecznie
drugie miejsce.
Ale... W maju jedziemy do Poznania i tam powalczymy. Moze bedzie lepiej.
A dwie ostatnie eliminacje to Rajd Żubrów (Kraków - Zakopane) i... Barbórka.
Na nią ostrzymy zęby najbardziej!!!

Pozdrawiam - Mateusz
216 GTi.
  Częstochowa i okolice pokazcie sie
Ja już jestem i będe na 100% Zrobimy spota i już Jak nie wyrazów to zawsze można jechac na lotnisko w Rudnikach się pobawić. Proponuje parking pod TESCO co by każdy z łatwością trafił. I możemy pojechac ekipą pod ratusz. Staniemy na samym środku miedzy alejami i zrobimy sobie ładne foto w centrum

A więc wpisujemy się. 23 MAJ, miejscowść: CZĘSTOCHOWA zbiórka godzina niech będzie 13 chyba że są inne propozycje.

Obecność:
Ruki1989
Losamigos
MkTuningCar
...
  Częstochowa - oficjalne SPOTY (pierwszy piątek miesiąca)
Panowie szukam jakiegos radyjka na MP3 najlepiej Pionner lub Alpine co myslicie o tym modelu ? ---> http://allegro.pl/item267..._24m_od_ss.html
i gdzie w czestochowie mozna kupic fajne radyjko tzn okolo 400 zl? znacie jakies sklepy? bylem w media markt ale o ile dobrze pamietam ten model do ktorego dalem link kosztowal 550zl
Zagadaj do Adasiosa bo on miał ten sam model w klamerce. Ja swojego pionka deh2900 dałem 400zł a sklep się mieści w drugiej aleji w pierwszej bramie tam gdzie jest pub Sofa(albo była). Tak jak Grzesiek piesze już było wiele wątków na ten temat. Używaj czasem opcji "szukaj".
Zmiana tematu:
Rozmawiałem z mężem kuzynki Justyny. Jest szansa żeby wjechać na lotnisko w Rudnikach i żeby pał nie wzywali. Ale to się będzie wiązało z jakąś opłatą. Pewnie nie wielką. Mam się z nim spotkać w najbliższym czasie by dojechać do gościa który jest odpowiedzialny za lotnisko. I się w tedy okaże co i jak.
  ZLOT MEKP 2008: 6-8 czerwca DYSKUSJA
Ja bede na 100%. Poznan odpada, tam zeby nawet na moto posmigac to trzeba miec kombi jednoczesciowe kask buty wsztystko z atestami itd wiec potrafie sobie wyobrazic co trzeba miec zeby autem sie przejechac. 2 sprawa cena. Wjazd na Poznan prawie tyle samo kosztuje co wjazd na Brno. Pod czestochowa jest tor gokardowy na którym jezdzil Kubica, Bardzo czesto jezdza tam autami - glownie drift, nawet z KRK przyjezdzaja... Nie ma szalu z jakoscia toru ale jet za free i mozna szalec do woli, dla mistrzów prostej tez sie znajdzie miejsce - jest lotnisko w rudnikach - bylo wojskowe, teraz aeroklubu ale imprezy tam sie czasami odbywaja wiec mysle ze mozna by bylo zalatwic na jeden dzien kawalek asfaltu. Centrum swiata to czestochowa nie jest ale mozna ja pod uwage brac...
  Reorgazniacja klubu! - prosimy nie wpłacać na razie składek!
Mariusz .

tez szukalem .
To jest kolo Czestochowy - http://www.pilot.pl.

Oblicz sobie ile mas zu mnei wyszlo 200 kilosow


No tak to są te Rudniki pomiędzy Częstochową, Kluczborkiem, a Wieluniem. Koło Załęczańskiego Parku Krajobrazowego.

200 kilo to jeszcze bym przeżył ale 300 już nie bardzo.
tak naprawde to lotnisko wojskowe na którym są zloty jest w miejscowosci Kościelec..przynajmniej tam jest głowna brama wjazdowa..no ale to tak pro forma..to jest 12 km od czestochowy...przejeżdzam tamtedy co tydzień...jak coś to możemy sie zmówić wszyscy w ćzewie i przejechać sie głównym deptakiem..Alejami N.M.P. i zrobic widowisko ...co wy na to?moge byc waszym pilotem....
  Witamy
Prawie dokładnie takie osiągi miałem z Hoyta MT Sport 70# bloczki Versa cam długość naciągu 29" rok produkcji 2002, 350m strzałka Platinium 2314 masie 519gr lotki 4" a 420m ACC 3/39 440 o masie 368gr lotki 1.5" pomiar dalmierz Bushnell Sport 450 rok 2006.
Nie miałem wtedy czym zmierzyć prędkości początkowej
Rok później sprawdzałem osiągi dwóch innych bloczków Hoyt Trycon 2006 bloczki ZEPHYR CAM & 1/2 SYSTEM 72# 29" oraz Reflex HIGHLANDER bloczki 1/2Cam 69# 29" wyniki były podobne z tą różnicą ze cięższe strzały leciały dalej do 380m a lekkie do 430m strzelałem wtedy kilkanaście seri z ręki więc wyniki nie były identyczne.
Miejsce strzelania lotnisko Rudniki koło Częstochowy
Następnym razem o próbach z innych łuków również tradycyjnych.
Tak swoją drogą to ten grozer jakiś sprawny niezwykle być musi
  Zima czyli Slizganie sie
Ano fajna sprawa.. ale hyundai to dosc ciezkie autko i trzeba sie bardzo kontrolowac z tym recznym. Chwila przytrzymania za dlugo i juz tyl chce nas wyprzedzac Jesli ktos jest z okolic czestochowy to polecam lotnisko na rudnikach. Mozna bezpiecznie rozwijac duze predkosci i driftowac bokiem. Dopoki ktos to robi w bezpieczny sposob to bardzo polecam - mozna zyskac sporo doswiadczenia w kontrolowaniu poslizgow i pozbywania sie automatycznego wciskania hamulca.
  Zima czyli Slizganie sie
Ano fajna sprawa.. ale hyundai to dosc ciezkie autko i trzeba sie bardzo kontrolowac z tym recznym. Chwila przytrzymania za dlugo i juz tyl chce nas wyprzedzac Jesli ktos jest z okolic czestochowy to polecam lotnisko na rudnikach. Mozna bezpiecznie rozwijac duze predkosci i driftowac bokiem. Dopoki ktos to robi w bezpieczny sposob to bardzo polecam - mozna zyskac sporo doswiadczenia w kontrolowaniu poslizgow i pozbywania sie automatycznego wciskania hamulca.


Rudniki to bardzo dobre miejsce(DUZO MIEJSCA ),, w okolicy mamy tez niewielki tor na Wyrazowie gdzie mozna calkiem fajnie sie poslizgac
  Rozpoczęcie sezonu 2009?
Byłem tam z kolegą kiedyś, jedzie się skuterem 15 może 20 min, jest duży pas lotniska na który można wjechać bez problemu, Zajebiście się tam Stunci

Macie troche wikipedi 16 km..

Lotnisko Częstochowa-Rudniki (kod IATA: CZW, kod ICAO: EPRU) – powojskowe lotnisko w Rudnikach (dokładniej, w Kościelcu), leżące w odłegłości 16 km od centrum Częstochowy w kierunku północno-wschodnim przy drodze krajowej nr 1 (E 75) Gdańsk–Cieszyn, obecnie mienie prywatne.

Lotnisko jest w części używane przez Aeroklub Częstochowski. Posiada betonową drogę startową 08/26 o długości 2000 m i szerokości 60 m, drogi kołowania, hangary, magazyny, bazę paliwową, wieżę kontroli lotów, budynek aeroklubu z kawiarenką i duży teren trawiasty z polem namiotowym. W pobliżu znajduje się bocznica kolejowa i stacja trafo.

Za czasów PRL-u lotnisko obsługiwało ruch pasażerski do szeregu polskich miast.

Obecne szanse rozwoju lotniska jako portu lotniczego są niejasne. Lotnisko znajduje się 66 km od szybko rozwijającego się międzynarodowego portu lotniczego Katowice-Pyrzowice. Mimo to władze Częstochowy starają się przejąć lotnisko. Gazeta Wyborcza napisała 21 sierpnia 2006: "Samorządowcy widzą szansę na przejęcie terenów po lotnisku w Rudnikach. Nadzieję dał im raport Najwyższej Izby Kontroli o nieprawidłowościach w Agencji Mienia Wojskowego"[1].

Od lutego 2007 lotnisko ma prawny status lądowiska, z dozwolonym limitem masy statku powietrznego 5,7 ton[2] (An-2 ma masę startową 5,5 ton).
  Sobota, 16 Maja - Wisła odwołana, Robimy zlocik ! :)
I jechać nad Bałtyk. (te takie jeziorka w Czewie, jest kawałek prostej fajnej, jeden większy plac,

kawałek fajnej prostej? a zastanawiałeś się po co jest tam ten znak i co on mówi?

chyba że chcesz kolegom mandaty płacić?
Aż pojade jutro i to sprawdze. Przyznam ze nie widziałem tam żadnego zakazu wjazdu, jest tam tablica informacyjna Czestochowy, i jakis plac od tyłu komisu... Pod samymi zbiornikami nawet jakieś ronda są, a dalej widziałem ludzi autami i skuterami co rybki łowią...
Sprawdze.
PS. Takie same znaki są przed wjazdem na lotnisko w Rudnikach, na samym lotnisku, i niedługo i pewnie na Wyrozowie będą ( a w tej chwili jest szlaban ) a i tak w praktyce....
  Pewne osoby , miejscówki , sprzęty . Temat Ogólny
panowie ja latem simkiem konkretnie juz od sezonu 2008 jezdze na lotnisku w rudnikach z ziomkami z expert stunt czestochowa codzinnie po poludniu jak jest pogoda to sa tam niezle popisy a w szczegolnosci w weekendy warto przyjechac i sie przekonac legel na 100%JP na 100%
  Giles - maleństwo :( ... rozbity
Model Giles kolegi braszcz na kilku fotkach


W locie wygląda całkiem niewinnie.


Troszkę dymu dla efektu.


Tuż po lądowaniu, jakby większy.


Pilot i jego model(ik)

Zdjęcia zrobione na lotnisku Rudniki k/Częstochowy 26 kwietnia 2008
  18.09.2004 - Impreza w Częstochowie
[dlugie bo sie

wnerwilem]

ciekawe ile zimnej wody nalalo by sie wszytskim 'wladzom' do du.py gdyby tak calkiem przypadkiem

70-80% ludzi wyjechalo z miasta i zostali tylko Ci ktorzy nie maja juz ani wyjscia, ani zdrowia, ani prespektyw.

Czestochowa, miasto 40 000 "mieszkancow", przepraszam, "istot" ktorym jest wszytsko jedno co z nimi wladze robia ...

i ktorzy nie maja nawet z czego wygenerowac tych pieprzonych podatkow ...

szkoda ze to nie jest mozliwe. za

to mozna zatkac ruch, nie pochwalam tego i jestem przeciw, bo to my bedziemy winni a nie Ci co to naprawde

spowodowali. ale jak znam tlum, to raczej sie bez tego nie obejdzie a organizator nie bedzei w stanie z pomoca

calych sil policyjnych temu zapobiec. bo zachowanie wladz jest irracjonalne, bezsensowne i nielogiczne.

socrealizm.

Publiczne oswiadczenie :

za to co sie bedzie dziac

odpowiedzialne sa Wladze Miasta Czestochowy oraz Ci decydenci, ktorzy wykazali swoj absolutny brak zrozumienia i nie

zezwolili na legalne przeprowadzenie zorganizowanej i bezpiecznej imprezy na terenie Cz?stochowy, podrzednej drogi

laczacej Ostrowy i Lobodno oraz Lotniska w Rudnikach. impreza ta z zalozenia jest impreza charytatywna, poswiecona

jest ponadto pamieci naszego zmarlego kolegi. oto obraz demorkacji oraz tego jak wyglada skadinad konstruktywny

dialog z ludzmi o 'otwartych umyslach' trzymajacych ster jaki daje im wladza i kierujacych nasze wspolne zycie

kulturalne i towazyskie w kierunku mulastego dna.

Marek
  XX Jubileuszowy Rajd Pojazdow Zabytkowych
Witam

w

zasadzie to sie zgapilem bo moglem temat dac znacznie wczesniej. ale nadrabiajac potencjalne zaleglosci

zapraszam Was do swiata aut, ktore sa niecodziennym widokiem na naszych drogach, ba, niektore z nich mogly by byc

niezlym kaskiem dla niejednego muzeum

Rajd odbedzie sie w dniach 2-5. IX 2004r, z czego dniami gdzie

bedzie sie dzialo cos ciekawego dla publicznosci beda niewatpliwie 3 i 4 IX.

Oto program rajdu

:

3.IX.2004r

- I Etap : Zloty Potok > Mstow (Rynek)
- II Etap : Mstow > Lotnisko "Rudniki"

(slalom rownolegly o Puchar Prezydenta Miasta Czestochowy)
- III Etap : Lotnisko "Rudniki" > Stary Rynek w

Cz?stochowie
- Parada przez miasto Alejami N.M.P.
- Poswiecenie pojazdow na J.G.
- Konkurs Elegancji -

Market OBI
- IV Etap : Market OBI > Olsztyn k.Czestochowy

4.IX.2004r

- V Etap : Z?oty Potok >

Olsztyn (Rynek) (Konkurs Elegancji)
- VI Etap : Olsztyn (Rynek) >Zloty Potok (Zrodla Zygmunta)
- Proba

Gorska - Hotel "Kmicic"
- Konkurs Elegancji - Palac Raczynskich w Zlotym Potoku

Szczegolnie polecam

Konkursy Elegancji, na ktorych naprawde jest co poogladac, zalogi sa ubrane niejednokrotnie w stroje z epoki gdy

dane auto bylo produkowane. Na ten moment jest prawie 70 zalog, wiec naprawde bedzie na czym oko zawiesic

Serdecznie zapraszam
Marek
  Przekroczył prędkość o ponad 110 km/h
Gabilondo nie wiem jak tak można myśleć że po mieście człowiek jedzie tyle dopiero jak sie stanie komuś coś to sie opamiętują chociaż nie wszyscy.Uważam, że takie ściganie sie jest dobre na lotnisku jakimś nieczynnym tak jak u nas w Rudnikach koło Częstochowy zorganizowali. Uważam,że tacy ludzie powinni przechodzić testy psychologiczne chociaż nie wiem czy by łatwo nie oszukali. Uważam,że Ci co w ten sposób przeginają to nie powiini mieć prawka.
  E32 to dobre auto
nie wiem jak wasze , ale mnie powiedzieli , i przejechal sie jeden diagnosta ze auto plywa , ja zreszta tez mam takie wrazenie , a chcialem dodac ze tel mam wymienione, jedni mowia ze jest to efekt niva , prawda to jest?Poza tym z tego co wiem koleka z jaworzna ma automacik , chyba ze nie szkoda mu kasiorki na skrzynie to mozesz isc w moje slady i pokazac wlasna glupote niszczac skrzynie., poprzez zrywanie na aswalcie, Dawno temu za Czestochowa w miescowosci rudniki bylo stre lotnisko, kiedys na nim organizowali wyscigi i zloty.
  Zaproszenie na Zlot w Częstochowie
Z wielką przyjemnością mam zaszczyt zaprosić Koleżanki i Kolegów z FKP do wzięcia udziału w Zlocie, który odbędzie się w Częstochowie od 29 do 31 sierpnia (ostatni weekend wakacji)
Wszelkie informacje oraz formularz zgłoszeniowy znajdziecie na tej stronie:
http://zlot2008.alfaholicy.net/
Szczególnie gorąco zapraszam osoby mieszkające w okolicach Częstochowy, Łodzi, Katowic do udziału w sobotnich atrakcjach na lotnisku Rudniki.
Będzie można sprawdzić się na 1/4 mili (w pełni profesjonalny sprzęt pomiarowy),pościgać się na czas na specjalnie przygotowanym torze lub popróbować swoich sił w jeździe na trolejach (z instruktorem) lub piłką na masce(test Stewarta).
Wszystkim uczestniką imprezy zapewniamy ciepły posiłek, a osobą które zdecyduj się na wzięcie udziału w całej imprezie, zapewniamy noclegi oraz wiele innych atrakcji.

Zapraszam i pozdrawiam
  krotka trasa 15-20 km
Z Kiedrzyna jedziesz 500 m w kier. Białej skręcasz w lewo w ul Gruszową ,którą
jedziesz do końca. Jesteś na rozległym terenie pociętym siecią dróżek szutrowych, piaszczystych. Teren porastają brzeziniaki w których mieszka wiele saren i zajęcy, na wzniesieniach są trzy bunkry z 1939 r z góry ładna panorama
Częstochowy,Możesz dojechać do Białej,powr do Kiedrzyna szosą lub na Parkitkę. Całość 10-15 km akurat tyle aby dziewczyna się nie zniechęciła do...
jazdy na rowerze.
II. Z Kiedrzyna drogą obok okrągłego kościoła do Wierzchowiska,przeciąć
trasę S1 /przeprowadzić !!! / w Rząsawach w lewo ,przez lotnisko Rudniki, Kościelec, Borowno do Kruszyny. Ok 40 km. 80% asfalt.
Lub z Rząsaw przez Mariankę do Rudnik. W Rudnikach wjechać do ogromnego nieczynnego kamieniołomu w którego wsch. ścianie wejście do
jaskini Szeptunów /jaskinia mokra ! /
  mini Spocik Tesco Częstochowa 22.02.2009
Spocik mały bo było zimno,ale 5 furek się stawilo. Pózniej 3 pojechaly na lotnisko w Rudnikach







a tutaj fotka golfa kumpla spotkanego w drodze powrotnej z Rudnik
  Port lotniczy dla Częstochowy
Propozycja moŻe z rodziny SF ale przeczytajcie

W zwiazku z tym Że coraz więcej Polaków Częstochowian oraz z Powiatu pracuje uczy sie poróŻuje po Europie , oraz wzrostem ruchu turystycznego, no i najwarzeniejsze spadkiem cen połączeń lotniczych - w cenie zblizonej do autokaru ,moze warto by zaiwestować troche w nasze Rudniki
niechdzi mi bynajmniej o port lotniczy na Jumbojety 747 ale na samoloty zasięgu krótkiego i sredniego obszar europy i prywatne saamoloty klasy avionetki
połączenie z centrum częstochowy zapwenił by Szynobus zsynchronizowany z planem lotów
oraz taxi ,kwestia modernizacji Rudnik - znajomi juŻ dawno zapomieli o autokarze do londynu przesiedli się na slamolot, talki niewielki port lotniczy jast w zasięgu finansowym miasta, poniewaz byłby to port dzla samolotów z europy mozna się pokusic o fundusze z UE
mozna by zgarniać pasaŻerów z ościennych województw przy dobrej logistyce i komunikacji
  Port lotniczy dla Częstochowy
hahahaah... jakie marzenia fajne
Pozatym Żeby w coś inwestowac trzeba to posiadać, lotnisko w Rudnikach oile dobrze wiem wykupił biznesmen z zakopanego, więc nie ma nawet o czym dyskutować...


Widac jak na dłoni po tym co piszesz Że częstochowa = jest kłobuckowi nieublizając kłobuckowi ,taka powiacina z chorymi marzeniami na województwo np.czestochowsko-kaliske hahahahah
  PiS oskarża byłych szefów MON
Z postów nie tylko w tym wątku wynika, że wszystkie oskarżenia co do poprzedników obecnych władz to delikatnie pisząc "lipa" - nie wydaje się Wam, że to znaczne "odwracanie kota ogonem". Proszę sobie przypomnieć o jakich przekrętach pisała prasa zresztą nieprzychylna obecnej władzy). Ten watek dotyczy akurat gruntów, pewnie zaraz pojawi się masę zajadłych tekstów o jakiejś wojnie politycznej - przypomnijcie sobie jak kilka lat temu grunty przechodziły do AMW i potem znikały i za ile pieniędzy, przykładów jest wiele - choćby lotnisko w Rudnikach pod Częstochową.....
  Niezwykłe przeżycia z udziałem samolotów
W minione wakacje jechałem rowerkiem na lotnisko Częstochowa-Rudniki.
Zbliżałem się do niego od strony Marianki Rędzińskiej, jechałem przez pole.
Na około cisza, nic się nie dzieję, na niebie nic nie widać a tu nagle ze 3 – 4 metry nad głową przeleciał mi szybowiec. Nie zapomnę tego syku powietrza. Przeszły mnie ciarki, ale to było piękne...
  pliki BGL
To nie takie proste.
Pliki bgl to budynek, sceneria lotniska, ale rowniez koordynaty wklejonej tekstury, mesh lub nadajnik VOR. Mozna tworzyc bgl'e ale trudno lub prawie wcale nie mozna ich dekompilowac tzn wyciagac lotniska ze scenerii. Jesli chcesz stworzyc scenerie, to polecam zaczac na początku od FSCC (FS Scenery Creatora) i zrob na poczatek cos malego - np. Rudniki w Czestochowie. Poznasz wtedy co i jak ze sceneriami lotniska. W nastepnym kroku zainstalij sobie qmaxa - masz go na plycie od fs i przerob tutorial budynku.Nastepnie sciagnij SDK od FS ze strony głównej i dokladnie przeczytaj instrukcje Jak przez to przebrniesz to dolacz swoj budynek do stworzonej scenerii. Jesli dalej bedziesz sie chcial rozwijac w temacie sceneri to potem pobaw sie landclasem i meshem.
Celowo tak odpowiedzialem, bo to jest dosc zlozony temat i zanim cos zaczniesz robic z efektami czeka Cie ogromna ilosc czytania po angielsku tylko.
Sceneria EPWA nie jest taka prosta jak by sie na poczatku wydawalo.
A tak na marginesie dodam jeszcze ze niedawno powstaly Muchowiec i Rzeszow. Stworzono je wlasnie w FSCC oraz qmaxie, a efekt jest bardzo fajny
  EPCH
Prace nad Rudnikami powoli dobiegaja konca. Obenie powstaja custom textures i autogen. Zajmuje to duzo czasu, poniewaz polnocna strona lotniska jest mocno zalesiona.
Oto stan na dzien dzisiejszy:









ogolny widok lotniska:








tuz po starcie na horyzoncie pojawia nam sie tajemniczy obiekt:





Ten widok znaja prawie wszyscy Polacy:









Sceneria bedzie zawierac (juz gotowe) samoloty AI Aeroklubu Czestochowskiego i Dolnoslaskiego.

Pytanie do Was:
czy robic wiecej typowych i bardzo waznych obiektow dla Czestochowy?
  Polskie lotniska cywilne
mam małe pytanie: czy ktoś wie, które z poniższych lotnisk są cywilne (bądź współużytkowane z wojskiem), a które wojskowe. Jeszcze bardziej by mnie interesował podział na tkie, a których samolot(najmniejszy, jaki się da, chyba Mooney) wyladuje i z niego wystartuje, bo już takie "niewylądowywalne" znalazłem, co prawda nie w Polsce.

EPBP //Biała Podlaska
EPBK //Białystok Krywany
EPBA //Bielko Biała Aleksandrowice
EPLB //Cewice
EPCH //Częstochowa Rudniki
Z24Q //Gdańsk Babie Doły
EPGL //Gliwice
EPGI //Grudziądz Lisie Katy
EPIN //Inowrocław
EPIW //Iwonicz
EPJG //Jelenia Góra
EPKM //Katowice Muchowiec
EPKA //Kielce Masłow
Z24N //Kołobrzeg
EPKR //Krosno
EPLE //Legnica
EPLS //Leszno
EPLU //Lubin
EPLR //Lublin Radawiec
EPML //Mielec
EPNL //Nowy sącz Łososina Dolna
EPNT //Nowy Targ
EPOP //Opole Polska Nowa Wieś
EPOM //ostrów Wielkopolski Michałków
EPPI //Piła
EPPT //Piotrów Trybunalski
EPPL //Płock
Z24P //Płoty
EPKP //Pobiednik Wielki
EPPK //Poznań Kobylnica
EPRP //Radom Piastów
EPRG //Rybnik Gotartowice
EPRJ //Rzeszów
EPSU //Suwałki
EPSW //Świdnik
EPSD //Szczecin Dąbie
EPTO //Toruń
EPWK //Włocławek Kruszyn
EPZA //Zamość Mokre
EPZR //Zar
EPZP //Zielona Góra Przylep

i jescze drugie pytanie: czy jest jakiś prostszy sposób na dodawanie nazw taxiwayów w AFCADzie, niż Export->dopisywanie->Import?
PS
na większości lotnisk w Polsce u mnie już Polski traffic, bez żadnych Nxxxxx , teraz tylko Afady do tych, których FS defalutowo nie używał i...
  VFR-z czym to się je??
meshe w terenie niinnym nic ci nie dadza - zrsezta wiekszosc z nich powoduje zapadanie sie lotnisk czy rzek

Warka Bear prosil aby przekazac ( nie moze pisac na tym forum ) :

========================================================
link-> http://www.aeroklub-czestochowa.org.pl/dlapilotow.html

do wyboru na dole :
Punkty zwrotne Lista PZ Excel,
Strefy (txt),
Katalog punktów zwrotnych Czwa Rudniki (jpg) ( w tym pliku sa nie tylko fotografie obiektow, ale tez wycinki map z dokladnymi wspolrzednymi geograficznymi)

polecal tez szukac na stronach innych aeroklubow w dziale dla pilotow
===============================================================
  mx12 musi odejsc.
W Częstochowie(lotnisko w Rudnikach) parę lat temu zdażył się wypadek po utracie kontroli nad modelem.Nawet potwierdzenie sprawności całej aparatury przez eksperta nic nie pomogło w sądzie. Prawdopodobną przyczyną zakłuceń były radia policyjne w odległości ok.400m od modelarzy.
Jeśli systemy 2,4 GHz są tak odporne na zakłucenia jak podają producenci,to ja wolę takie nielegalne radio niż aparaturę na 35 MHz+skaner+ubezpieczenie.
  modelarska mapa Polski
może ktoś wie dzie jest jakaś górka koło częstochowy od strony lotniska w Rudnikach??
  alternatywy dla Miedzianej Gory...
poszukuje opinii na temat nastepujacych lokalizacji (a dokladnie
lotnisk):
- Borsk (Kaszuby)
- Rudniki (k. Czestochowy)
- Piotrkow Tryb.
- Modlin

jesli ktos cos wie, cos slyszal, etc. prosze o info....

irek
  Telewizja o rowerzystach
...pewnie o lotnisku w Rudnikach , o hipermarketach w Częstochowie....no bo o czym można rozmawiać z rowerzystami...???
  AMW-nowa czy stara afera ?
Wojsko wyprzedaje nieruchomości

Należące do wojska atrakcyjne nieruchomości oddawane są za pół ceny zaprzyjaźnionym spółkom. W ostatnich latach takich spółek z udziałem Agencji Mienia Wojskowego było osiem. Agencja na korzystnych warunkach oddawała im nieruchomości, a później oddawała również udziałym w spółce.

Zaczęło się od ośrodków wczasowych. W 2002 roku Agencja stworzyła spółkę Dom Wczasowy Salamandra w Zakopanym. To był jeden z najlepszych wojskowych ośrodków wczasowych. Wkrótce przejął go należący do setki najbogatszych Polaków Andrzej Stoch. Agencja Mienia Wojskowego z tym samym biznesmenem stworzyła kolejną spółkę o nazwie Bosacka Develompent. Ulica Bosacka 13 to adres Agencji Mienia Wojskowego w Krakowie. Wojsko przekazało spółce teren lotniska w Rudnikach pod Częstochową.

Szanowni Forumowicze. Nie szukajcie winnych w biznesowych kręgach. To decyzje ministrów Onyszkiewicza, Komorowskiego i Szmajdzińskiego spowodowały, że pielęgnowane i utrzymywane na możliwym ze względów finansowych poziomie ośrodki wypoczynkowe, ale dostępne dla kadry zawodowej i ich rodzin, zostały przeznaczone do likwidacji poprzez prywatyzację. Celowo wprowadzono ceny rynkowe, aby znaleźć wytłumaczenie o konieczności pozbycia się tzw. „balastu”. Narzucone tempo pozbywania się obiektów wojskowych zostało umiejętnie wykorzystane przez osoby dobrze poinformowane, zachowując pozory legalności. Oczywiście odbywało się to przy pełnym wsparciu przedstawicieli wojska, którzy bez głębszego zastanowienia powtarzali opinie o konieczności likwidacji odrębności istnienia wojskowego systemu wypoczynkowego. Obecnie nikt nie chce zauważyć istnienia takich ośrodków w innych armiach NATO, czy też w innych resortach w naszym kraju.
  NowoÂści w Rybniku
Cos o lotniskach, powoli ale zaczyna sie cos dziac

Nasze lotnisko też wymaga modernizacji
dziś
Tragedia samolotu transportowego CASA pod Mirosławcem rzuciła cień na stan polskich lotnisk. Oprócz kilku większych, o znaczeniu międzynarodowym dla ruchu pasażerskich i wojskowych ważnym dla obronności kraju, pozostałe pamiętają jeszcze lata 50. Także to w Rudnikach, z którego na co dzień korzysta Aeroklub Częstochowski.

- Kupiliśmy wspaniałe samoloty, bo za takie uważam maszyny CASA, ale zupełnie zapomnieliśmy o całym otoczeniu. Nawet najlepsze maszyny nie wylądują na lotniskach, w które nikt przez wiele lat nie inwestował. O braku odpowiednich systemów nawigacyjnych, nikt do tej pory nie mówił głośno. Dopiero dramat w Mirosławcu pokazał, że w tej mierze jest bardzo wiele do zrobienia - przyznaje jeden z najbardziej znanych polskich pilotów sportowych, wiceprezes Aeroklubu Polskiego Włodzimierz Skalik.

Skalik na forum Sejmiku Województwa Śląskiego przedstawił własną koncepcję modernizacji pięciu lotnisk regionalnych - w Bielsku, Katowicach Muchowcu, Gliwicach, Rybniku oraz Częstochowie. - Sieć nowoczesnych lotnisk dla małego ruchu jest nam tam samo potrzebna jako autostrady. Jeden kilometr przygotowanego i oświetlonego pasa startowego połączy każde z naszych miast z Europą. Szkoda, że poprzedni zarząd województwa niezbyt entuzjastycznie odniósł się do mojego projektu. Ale może teraz się coś zmieni - podkreśla.
Skalik na gruncie częstochowskim od dawna forsuje wizję stworzenia w Rudnikach nowoczesnego portu lotniczego.

- Przecież to grzech, że mając tak wspaniałe miejsce jak Jasna Góra, nie potrafimy skierować tu drogą lotniczą turystyki pątniczej. A wiem, że da się to zrobić - zapewnia.

Z lotnisk o sporym znaczeniu w małym ruchu turystycznym na europejskim standardzie jest jedynie lądowisko w Lublinie. Solidny, oświetlony pas startowy, a nawet urządzenia nawigacyjne zafundował mu kombinat miedziowy KGHM.

- Tam świetnie wiedziano, że takie lotnisko, to prawdziwe okno na świat - podkreśla Skalik.

Jan Puchała, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Lublinie, wspólnie z Mirosławem Hermaszewskim uczestnik pilotażowego programu szkolenia pilotów myśliwskich, wspiera działania Skalika ze strony Klubu Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Częstochowskiego.

- To lotnisko w Rudnikach jest warte poważnej inwestycji. Może nie wszyscy wiedzą, że latach 80. stacjonowały tutaj nawet nasze MIG-i, które latały na ćwiczenia, patrolowały nasze niebo. Lotnisko w Rudnikach było bowiem zapasowym portem dla wojskowego lotniska w Łasku - przypomina.

Skalik wstępnie szacuje, że koszt modernizacji lotniska w Rudnikach wyniósłby około 20 mln zł.

- Uważa, że warto zdobyć te pieniądze - przekonuje.

Na lotnisku w Rudnikach w ubiegłym roku przygotowywali się do egzaminów kandydaci do dęblińskiej Szkoły Orląt. To był pierwszy krok do większego wykorzystania rudnickiego lotniska. Może być naturalnym zapleczem kształcenia pilotów lotnictwa cywilnego na Politechnice Częstochowskiej, gdzie jest możliwe uruchomienie takiego kierunku (pisaliśmy o tym w Polska DZ).

Brakuje pieniędzy

W Polsce jest 60 lotnisk regionalnych. Większość dysponuje trawiastymi pasami startowymi, na których nie mogą lądować nowoczesne maszyny powietrzne. Aeroklub Polski nie dysponuje jednak środkami, którymi mógłby kompleksowo przeznaczyć na ich unowocześnianie.

Zdecydowanie mniejsze nakłady na lotnisko spowodowało, że w ostatnich latach Polska w rozwoju tej dziedziny została daleko za plecami swojego południowego sąsiada, Czechów. W naszym kraju rokrocznie produkuje się od 100 do 200 samolotów różnego typu, w Czechach dziesięciokrotnie więcej. Czeska marka Zlin stała jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie wśród maszyn wykorzystywanych do celów szkoleniowych.

Wysoko oceniany jest za to poziom szkolenia polskich lotników. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się kształcenie w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Lotników dla ruchu pasażerskiego kształci również Politechnika Rzeszowska. Do otwarcia kierunku lotniczego szykuje się również Politechnika Częstochowska.

Andrzej Zaguła - POLSKA Dziennik Zachodni
  Porażki Starostwa
Pierwsza w regionie klasa lotnicza oficjalnie otwarta
dziś
Alina Młynek, uczennica Zespołu Szkół im. św. Edyty Stein za sterami szybowca.

Piętnastu uczniów Zespołu Szkół im. św. Edyty Stein jeszcze w tym roku szkolnym zdobędzie licencję pilota szybowca trzeciej klasy. To efekt porozumienia między szkołą a Aeroklubem Częstochowskim. W tym roku pierwsza na terenie dawnego województwa częstochowskiego grupa o profilu lotniczym będzie składała się jeszcze z uczniów różnych klas, ale dyrektor Dariusz Przyłas obiecuje, że już w przyszłym roku ruszy nabór do pierwszej klasy o profilu lotniczym.

Uczniowie nowej klasy przez cały rok szkolny będą uczestniczyli w 60 godzinach zajęć teoretycznych z wiedzy o lotnictwie. Poza tym uczniowie pionierskiej klasy będą mieli poszerzony program nauki fizyki i geografii. Kurs zakończy się dwutygodniowym szkoleniem praktycznym na lotnisku w Rudnikach, podczas którego licealiści zdobędą licencję pilota szybowcowego trzeciej klasy. W grupie jest 15 osób, w tym 5 dziewczyn. Połowa uczniów miała już okazję uczestniczyć w lotach zapoznawczych na lotnisku w Rudnikach.

Wielkie przeżycie i niezapomniane emocje - tak swój pierwszy lot opisuje Amanda Niedrich. Karolina Szczęsna, uczennica trzeciej klasy, dopiero pod koniec października odbędzie swój lot zapoznawczy. Nie może się doczekać pierwszej eskapady w przestworza. - To sport, który podnosi adrenalinę. Dla mnie będzie to forma rekreacji, ale dodatkowym bodźcem do wytężonego wysiłku będzie fakt, że to raczej męska dyscyplina. Chcemy pokazać, że kobiety wcale nie muszą być gorszymi pilotami - żartuje Karolina.
::: Reklama :::

Pomysłodawcą utworzenia klasy był Tomasz Gnyp z Kochanowic, członek Aeroklubu Częstochowskiego, dwukrotny mistrz Słowacji w szybowcach dwuosobowych. - Chcemy w ten sposób propagować szybownictwo i latanie. To piękny sport, a w powiecie lublinieckim uprawia go niewiele osób - tłumaczy Gnyp, który w połowie roku zorganizował na lublinieckim Rynku pokaz jednego z szybowców. Już wtedy czynił to z myślą o uruchomieniu w naszym mieście klasy o profilu lotniczym.

- Pomysł bardzo się nam spodobał, dlatego chcemy nawiązać ścisłą współpracę z aeroklubem. Jesteśmy także w trakcie poszukiwania sponsorów, bo będą oni niezbędni do realizacji naszych celów - mówi Dariusz Przyłas, dyrektor lublinieckiej szkoły.

Włodzimierz Skalik, prezes Aeroklubu Częstochowskiego, nie ukrywa, że obydwie strony powinny wynieść ze współpracy wymierne korzyści. - Ruch lotniczy rozwija się w bardzo szybkim tempie, dlatego potrzebna jest młoda wykwalifikowana kadra - argumentuje Skalik. - Druga ze ścieżek kariery w szybownictwie i lotnictwie wiedzie do sportu. W obydwu dyscyplinach od lat zaliczani jesteśmy do światowej czołówki. Trzeba więc zadbać o wychowanie młodego narybku.

Nową klasę trzeba zarejestrować w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, ale pierwsze dokumenty już zostały złożone. Potrzebne będzie również niemałe wsparcie finansowe. - Chcemy, żeby uczniowie płacili jedynie za noclegi i wyżywienie podczas szkoleń, a reszta kosztów byłaby w całości pokrywana. Wierzę jednak, że pieniądze się znajdą - mówi Skalik, który wraz z Przyłasem nie ukrywa, że liczy na pomoc samorządu.

Entuzjastycznie do nowego pomysłu podchodzi burmistrz Edward Maniura. - Lubliniec nigdy nie miał lotniczych tradycji, ale czas najwyższy, żeby to zmienić. Moim zdaniem, ten nowatorski pomysł jest rewelacyjny. Będziemy go z całych sił wspierać - mówi burmistrz Maniura. Nie wiadomo, czy szkoła i aeroklub mogą liczyć na podobną deklarację ze strony starostwa. Starosta Joachim Smyła został zaproszony na inaugurujący wykład, ale pięć minut przed jego rozpoczęciem zadzwonił i poinformował, że zatrzymały go ważne obowiązki służbowe.
  Lotnisko Kielce
A tu swego rodzaju NEWS ... bo i Częstochowa staje do walki:

W sali zapełnionej do ostatniego miejsca przez urzędników, mieszkańców i dziennikarzy czekających, czy radni uchwalą budżet dla miasta, na mównicę wszedł senator Lasecki (niezależny, należy do klubu PiS-u, mandat senatorski daje mu prawo do zabierania głosu na sesjach samorządu). Cytując słowa wieszcza Adama o młodości, co dodaje skrzydeł, przedstawił radnym projekt: Częstochowa wywłaszcza prywatnego właściciela lotniska w Rudnikach, asygnując na ten cel 4 mln zł i wkrótce staje się lotniczą potęgą Polski, a być może również Europy. Wszystko to dzięki projektowi "Dajmy Częstochowie skrzydła", w który zaangażował się sam senator, a także Politechnika Częstochowska. Zakłada on, po pierwsze, utworzenie w Rudnikach regionalnego lotniska, z którego korzystałyby przede wszystkim tanie linie lotnicze rozwijające się w Polsce i całej Unii Europejskiej jak grzyby po deszczu. Po drugie, chce powstania w Częstochowie prężnego ośrodka kształcącego kadry dla lotnictwa cywilnego. Obecnie bowiem kształci ich tylko Rzeszów, a przecież Aeroklub Częstochowski, jako jeden z nielicznych w Polsce, ma stosowne certyfikaty wymagane przez Unię.

Wśród zdumionej publiczności najbardziej zaskoczony okazał się prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona. Wprawdzie z mównicy senator zapewniał, że swoim pomysłem podzielił się już z włodarzem miasta, okazało się jednak, że uprzedził go wyłącznie o zamiarze złożenia wniosku do budżetu. Jak dużego i w jakiej sprawie - nie zdradził. - Mnie o swoich planach też nie mówił - wyznał później wójt gminy Rędziny Waldemar Chmielarz. - Powiedział jedynie, że powinienem być na sesji w Częstochowie. No to jestem.

- 4 mln zł to nie jest kwota, którą bez przygotowania wpisuje się do budżetu - wyjaśniał senatorowi Tadeusz Wrona. - Tym bardziej że prawna sytuacja lotniska jest co najmniej niejasna. Znacznie bardziej klarowna była, gdy interesował się nim Vahap Toy i obiecywał wielkie inwestycje w Rudnikach. Wtedy była to jednak własność Skarbu Państwa.

Teraz lotnisko należy do prywatnej osoby, z którą w 2004 r. Agencja Mienia Wojskowego założyła spółkę Bosacka Development Partners z siedzibą w Zakopanem. Biznesmen wniósł do niej 50 tys. zł gotówką, zaś agencja - wyceniony na ponad 15 mln zł aport, w tym 272 ha byłego lotniska wojskowego w Rudnikach. Potem agencja wycofała się ze spółki i Andrzej Stoch został jedynym właścicielem terenu. Zapłacił - jak podaje prezydent i senator - 3,8 mln zł. Z raportu NIK wynika jednak, że transakcja wzbudziła poważne wątpliwości u kontrolujących. Z kolei do częstochowskiego magistratu dotarło ostatnio pismo z wiadomością, że w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej trwa postępowanie przygotowawcze, są bowiem podejrzenia, że AMW w latach 1999-2004 naraziła Skarb Państwa na poważne straty. Jak? Transakcjami podobnymi do tej rudnickiej, czyli wnoszeniem aportów do różnych spółek, a potem odsprzedawaniem ich po zaniżonej cenie. Na dodatek spółka nie płaci gminie Rędziny podatku od nieruchomości i wójt musiał wejść firmie na hipotekę.

- Formalnie wywłaszczenie jest możliwe - tłumaczył prezydent. - Ale nie w sytuacji, gdy transakcja może być nawet unieważniona.

- Ja w kwestiach prawnych się nie wyrażam - odpowiadał senator. - Wiem jednak, że zamiast mówić, coś trzeba dla Częstochowy robić. A to teraz lotnictwo pasażerskie się rozwija i rząd przeznacza na lotniska regionalne 100 mln zł.

O prawnych problemach nie chciał też mówić Włodzimierz Skalik, prezes aeroklubu. - Ale pomysł, by w Częstochowie kształcić pilotów, jest doskonały - oceniał.

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3899177.html
  [Częstochowa] 30.03.2008
świeża dawka zdjęć dzisiejszego spotu zaczęło się pod Tesco a skończyło w Rudnikach na lotnisku



I jeszcze zdjęcia najmocniejszych silników dzisiejszego spotu



seb0s znajdź pompę i odezwij się na priva jaka cena, jestem nią zainteresowany

PS: Na zdjęciach widać że już pod Tesco miałem odkręcony korek od zbiorniczka płynu chłodzącego
  Jak zarobić w Częstochowie na Euro2012?
Z chwilą wyboru Polski na jednego ze współorganizatorów Euro 2012 odczuwamy wielką euforię w całym kraju. Miasta w których odbywać się będą mecze finałów Mistrzów Europy już liczą zyski w setkach milionów złotych. Nie tylko przyniesie to promocję dla miast i regionów, ale i poprawę infrastruktury - sportowej, drogowej, lotniczej etc. - która będzie służyła długie lata mieszkańcom. Powstaje pytanie jak może na tej imprezie skorzystać Częstochowa, która nie jest bezpośrednim szczęśliwcem? Otóż jest spora szansa, aby czerpać zyski w sposób pośredni z imprezy. Można przygotować mocną ofertę, którą przedstawimy w walce o ugoszczenie jednego z uczestników finałów Mistrzostw Europy i zapewnieniu mu odpowiedniej bazy treningowej jak i zaplecza regeneracyjnego podczas turnieju. Klucz do sukcesu składa się z czterech elementów, do których należy zaliczyć: infrastrukturę sportową w skład której wchodzić będzie stadion Rakowa i obiekty towarzyszące, lotnisko w Rudnikach zmodernizowane jako port regionalny, autostrada A1 oraz baza hotelowa.
Priorytetem na wykorzystanie Euro 2012 przez Częstochowę jest budowa bazy sportowej opartej o Raków. Mając stadion piłkarski z zapleczem - nawet niewielki np. na 15.000 miejsc - jesteśmy w stanie przyciągnąć jednego z uczestników finałów i zagwarantować mu warunki nie do pogardzenia w trakcie turnieju. Wydaje się, że realizacja tego punktu jest w naszym zasięgu, gdyż remont obiektu jest zapisany w WPI (do 2011 ma być gotowy). Oczywiście obecny projekt stadionu wymaga koniecznych korekt bez względu na to, czy powalczymy o profity z Euro 2012, czy też nie - ale to temat na zupełnie inną dyskusję. Podsumowując można uznać, że temu zadaniu należałoby poświęcić znacznie więcej uwagi niż w chwili obecnej (jeśli myślimy poważnie o profitach z Euro 2012), zwłaszcza, ze koszt realizacji zadania wynoszący 34 mln zł i rozłożony w czasie nie powala nikogo na kolana np. w stosunku do planowanego remontu kamienicy NMP 49 i budowy jej zaplecza za 35 mln zł wg. zapisu w WPI.
Drugim elementem jest odzyskanie lotniska w Rudnikach i rozbudowa portu regionalnego. Jest to najtrudniejsza ze wszystkich części składowych do realizacji, ale w chwili obecnej nie można niczego przesądzać, że "się nie uda". Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie podejrzanej sprzedaży lotniska firmie Bosacka Inwestment. Ponadto Rada Miasta, a dokładnie Komisja Rozwoju Regionalnego i Gospodarki mocno włączyła się w proces pozyskania lotniska. Pieniądze z UE tez nie są poza naszym zasięgiem, dlatego, że zarezerwowano olbrzymią kwotę na rozbudowę 8 portów lotniczych o charakterze regionalnym (zatem nie mogą starać się o te pieniądze Okęcie, Balice, Pyrzowice). Do 2012 roku jest duża szansa, że takie lotnisko będziemy posiadali, co umożliwi szybkie połączenie z Wrocławiem, Gdańskiem, Warszawą czy też Poznaniem. W ostateczności, gdyby nie udało się odzyskać Rudnik, mamy zawsze w zapasie lotnisko w Pyrzowicach oddalone od Częstochowy o około 30 minut jazdy przyszłą autostradą.
Trzecim warunkiem jest autostrada A1 i jest to chyba najprostszy warunek do spełnienia. Budowa autostrady została już dawno przesądzona i termin 2010-2011 powinien być dochowany. Realizacja inwestycji zapewni doskonały dojazd do naszego miasta z południa Europy, co nie ulega żadnym wątpliwościom.
Ostatnim elementem jest odpowiednia baza noclegowa. Obecnie - z uwagi na pielgrzymkowy charakter naszego miasta - posiadamy nie najgorsza bazę noclegowa. Mamy hotele, których się nie powstydzimy (w powolnym tempie, ale systematycznie przybywa ich z roku na rok) oraz bazę w postaci kempingu, czy też Domu Pielgrzyma. Zawsze można zwiększyć ilość i poprawić standard - mamy na to 5 lat. Należy też pamiętać o tym, że nie jesteśmy miastem organizatorem i nie musimy posiadać nadzwyczaj rozwiniętej i rozbudowanej bazy.
Tak przygotowana oferta nie powinna mieć większej konkurencji w kraju. Profitem jest olbrzymia reklama w całej Europie, a zwłaszcza w kraju, którego reprezentację będziemy gościć. Wówczas, w odpowiednim okresie można rozpocząć konkretną kampanie reklamową naszego miasta - zarówno w miastach, których będą rozgrywane mecze. Nie można wykluczyć kampanii w kraju, który będziemy gościć (zdaje sobie jednak sprawę, że nawet kilkanaście bilboardów w stolicy tego państwa to są spore koszty).
Uważam, że dopiero później możemy oferować zwiedzanie JG i dzień na Jurze jako doskonałe uzupełnienie naszej oferty. Jeśli wyjdziemy z folderami, w których zaprezentujemy muzea i kilka patetycznych zdjęć albo z mapką miasta, to mamy zagwarantowaną porażkę i niedosyt na kilka pokoleń. Kto tego nie zrozumie, to nie ma co liczyć na profity - choćby niewielkie - z Euro 2012.

W związku z powyższym zamierzam podjąć odpowiednie kroki na najbliższej sesji Rady Miasta.
  Mafia mieszała z wojskiem - ŻYCIE WARSZAWY
No i pomału wychodzi szydełko z wora .
http://wiadomosci.onet.pl/1137762,11,item.html

Jak tak dalej pójdzie to polecą główki i będzie przykro

Wklejam P_E

"Gazeta Wyborcza": Sensacyjny wątek afery paliwowej - Przemysław K., skruszony śląski baron paliwowy, zeznał, że płacił łapówki oficerom z lotniska wojskowego w Rudnikach.
W zamian potajemnie przechowywał trefną benzynę w zbiornikach, które były przeznaczone na paliwo dla myśliwców - pisze "Gazeta Wyborcza".

Przemysław K. w zamian za obietnicę nadzwyczajnego złagodzenia kary poszedł na współpracę z organami ścigania. Dzięki jego zeznaniom do aresztu trafił m.in. generał Mieczysław Kluk, b. szef śląskiej policji.
Teraz obciąża oficerów lotnictwa. Twierdzi, że w latach 1996-97 za łapówki zezwalali mu na potajemne korzystanie ze zbiorników na wojskowym lotnisku w Rudnikach k. Częstochowy. Przez wiele lat było lotniskiem zapasowym dla 10. pułku myśliwskiego w Łasku. Teraz jest w prywatnych rękach.

W 1996 r. Przemysław K. oficjalnie wynajął od armii bazę paliwową sąsiadującą z lotniskiem. Jego ludzie nielegalnie produkowali tam benzynę. Od części wojskowej odgradzał ich pilnowany przez żołnierzy płot z drutu kolczastego.

- K. przyznał, że trefną benzynę podziemnym rurociągiem przesyłał także do zbiorników na terenie jednostki wojskowej. Magazynował ją tam do czasu sprzedaży - mówi informator "GW". Było to możliwe dzięki przychylności opłacanych przez mafię paliwową oficerów lotnictwa. Prokuratura ma ich nazwiska. - K. miesięcznie wypłacał im po 2 tys. zł - dodaje informator "GW".

Baron paliwowy przyznał też, że wojskowi pomogli mu storpedować kontrolę śląskiej policji, która nakryła go na nielegalnej produkcji benzyny. - Gdyby ta operacja zakończyła się sukcesem, organa ścigania wcześniej rozbiłyby mafię paliwową - mówi informator "GW".

Śląska policja zrobiła tajny nalot na bazę paliwową w Rudnikach w 1997 r. Zaplombowano wtedy zbiornik ze 100 tys. litrów benzyny. Wstępne ekspertyzy potwierdziły, że jest trefna. Niestety, kilkanaście godzin później w czasie badań oficjalnych okazało się, że benzyna jest najwyższej jakości. Dla funkcjonariuszy to był szok, bo plomby nie były zerwane. Do dzisiaj nikt nie wie, jak to było możliwe. Nawet aresztowany za związki z mafią paliwową generał Kluk w swoich pamiętnikach określił tę operację mianem "drugiego cudu w Kanie Galilejskiej".


Dzięki P E za wyreczenie ale nie sądzisz że gdybym chciał zaśmiecać forum to sam bym to uczynił .Dlatego nie wklejałem testu .Dałem wybór przeglądającym NFoW .
Niestety potwierdza się opinia //nie tylko moja ale i innych // że za często i za dużo ingerujesz w posty forumowiczów co niestety staje się czasami wręcz przykre
Kiedy NFoW zaczynało nie było Ciebie i nie było ingerencji z Tojej strony ,panowała większa swoboda na forum .
Niektórzy pamiętają jak sam mnożyłes swoje posty /czasami krótkimi uwagami- zupełnie niepotrzebnymi/ a teraz z przykrościa stwierdzam że stajesz się recenzentem żeby nie powiedzieć mocniej !
Masz okazję dokleić mój post do poprzedneigo /Twój tekst "po to jest przycisk zmień ../ Ja tego nie robię bo uważam że nie ma takiej potzreby .
Mimo wszystko PZDR i nie odczytuj tego jako złoścliwości

Prosisz i masz. Nie wszyscy mają stałe łącza, niektórzy łączą się z netem za pomocą modemu. Dla nich wkleiłem. Co do reszty, nie wdaję się w pyskówki
P_E .
  Kółko miłośników DOLi
Mam pytanie...w bydgoskim aeroklubie dowiedziałem się że DOL Koronowo nie był nigdy w użyciu znaczy nie było tam nigdy cwiczeń, raz tylko lądował tam awaryjnie An2.
czy ktoś może to potwierdzic?

spis wszystkich lotnisk i DOLi

Nazwa lotniska Lokalizacja Klasa lotniska Użytkownik Pas betonowy 1 Pas
betonowy 2 Pas trawiasty Schronohangary Opis Mapa lokalizacji Plan
lotniska 1 Plan lotniska 2 Inne Babimost 45.plm 2500x60 brak tak CPPS
590x80 + 120x60 Bagicz PłnGWAR 1300x40 brak 395x50 "kursy 258 078 albo
2500x40 + 2500x100 trawa + 41 schronów" Bednary k/ Pobiedzisk 2300x30
brak 342 ha Biała Podlaska WOSL Białystok Krywlany Borki Wilcze Laski
Brzeg Skarbimierz PłnGWAR 2500x60m brak 1800x100m 32 4 drogi kolowania,
cala baza = 500 ha 140ha Bydgoszcz Szwederowo tak Chojna PłnGWAR 2500x48
brak 1900x150 42 Darłówek Żukowo MW Debrzno S 9.plm 3700??? zamkniete w
1997 Dębica - Kalina k/ Białogardu PłnGWAR brak brak 200x400m brak
Dęblin WOSL 311 Gdańsk Rębiechowo 2800x45 brak 2300x100 Gdynia Babie
Doły Goleniów 2.plm 2560x60m Kamień Śląski tak Kielce-Masłowo Kluczewo
PłnGWAR 2500x60 brak 2000x100 39 609 ha Koczała - Pieniężnica Jedno z
najwiekszych w czasach UW, pas 3,8 km, 12 hang typu DADOS, Kraków -
Balice 13.plt 2550x60 brak 2400x300 brak 426 ha Krzywa k Osla PłnGWAR
2500x60 brak 2500x100 31 3500 m, 550 ha, bez infrastr ?? Legnica 1600x40
brak 1600x80 brak 200 ha Łask - Mauryca 10.plm tak 304 Łęczyca Leźnica
Wielka 37.pśt 305 Maków-Płoty 2300x30m brak ??? brak 324ha Malbork -
Królewo 41.plm tak Mielec Mierzęcice 39.plm 2380x60 brak Mińsk
Mazowiecki Janów 1.plm tak tak 302 Mirosławiec Borujsko 8.plmb tak tak
tak Modlin WOSL 324 Nadarzyce Namysłów W-SW Namysłów brak brak 2000x80m
brak Oleśnica Oława - Marcinkowice brak brak 2500x50 brak Orneta 2100 m
x 50 m 325 ha Piła 1..3 tak Polska Nowa Wieś Powidz k Witkowa 7.plbr
3620x??m tak ? tak Poznań - Krzesiny 2500x80m tak w 2002 r wyremontowane
dla NATO, polozyli 2,5 km x 80m betonu o grubosci 36 cm (w czasie
remontu od czerwca 2001 3.esskadra bazuje w Lasku Poznań - Ławica
2500x60m brak 1800x100m Pruszcz Gdański 49.pśb Rzeszów-Jasionka 2500x80m
brak 200x100m (!!!!) 301 Siemirowice MW Słupsk - Rędzikowo 28plm tak
zamknięte 1999 Sochaczew - Bielice 32.plrt 309 Szprotawa Wiechlice ???
PłnGWAR 2500x60m brak 2500x100m 34 300 ha, 2400x60 - lotnisko 300ha
Szymany k/Szczytna Świdwin - Smardzko 40.plmb tak tak tak Toruń Warszawa
- Bemowo tak brak Warszawa - Okęcie 3690x60m 2800x50m ??? brak Wdzydze -
Borsk tak zamknięte w 1996 Wicko Morskie chyba 2 pasy Wrocław -
Strachowice 11.plm tak Zamość - Mokre Zegrze Pomorskie 26.plm (9.plm)
Żagan Stara Kopernia PłnGWAR 2500x50 brak 2500x50 36 Brzezie N5349
E01659 DOL DOL-e 1 i 2 klasy RWY 11/29 Chociw DOL 66. Lpsz Dębnica
Kaszubska DOL 28. Plm Granowo k Grodziaka Wlkp DOL 62. Plm Jarosławiec
DOL Kliniska DOL 2. Plm 16x2000 m najstarszy Komorniki Środa Śląska DOL
11. plm Koronowo E Koronowo N5319 E 01801 DOL RWY 09/29 Leszno - Rydzyna
DOL Lipniki N5336, E01827 DOL RWY 07/25 Łukęcin k Pobierowa DOL 2100 ???
Machliny k/Nadarzyc DOL Mieszkowice N5245, E01431 DOL RWY16/34
Mirosławiec - Nowe Laski DOL w lesie Mostowo DOL 9. plm?? Ostrowy k
Kłobucka DOL Rossoszyce k/Łasku DOL 10. plm wąski i krótki Rumia k Gdyni
N5436 E01827 DOL RWY 09/27 Słupia k Debrzna N-NE N5334 W01716 DOL 9.plm
RWY 06/24 Wielbark DOL Września DOL 7. plbr 27x2100 m najmłodszy, DOL II
klasy Latkowo k Inowrocławia lotn smigl 1 kl. traw., 56.pśb beton.
stoiska i dr.kolow. Krzewica Lotnisko WOSL Brochocin lotnisko polowe
PłnGWAR brak brak 1300x300m brak zlikw w poczatku lat 90-tych Jaworze
k/Drawska lotnisko polowe Kroczewo W Kroczewo lotnisko polowe brak brak
brak Rostki Lotnisko polowe pas?? z kier wsch zach Wschowa - Łysiny
Lotnisko polowe brak brak 2000x400m brak Wysokie Mazowieckie Lotnisko
polowe Konarzyny - Sąpolno lotnisko przebazowania zamkniete w 1990 Nowe
Miasto nad Pilicą Lotnisko WOSL 312 Podlodów Lotnisko WOSL Radom -
Sadków Lotnisko WOSL 60.lpsz 329 Radzyń Podlaski Marynin Lotnisko WOSL
Tomaszów Mazowiecki Nowy Glinnik Lotnisko WOSL Ułęż Lotnisko WOSL
Broczyno k Czaplinka lotnisko zapasowe 2600 m Gola lotnisko zapasowe Na
południe od Poznania, może ono było przygotowane ad hoc na czas ćwiczeń.
Info z 1962 roku. Oleszno Ziemsko Lotnisko zapasowe Śniatowo lotnisko
zapasowe Wykorzystywane przez WP m.in w 1964 r Kąkolewo lotnisko
zapasowe ??? Częstochowa Rudniki lotnisko zapasowe 10.plm 515? Łebień
Lędziechowo lotnisko zapasowe MW
  AI - plany aeroklubowe
no i moi drodzy Tworcy prosze o EPGI pamietac


jest...

STATUS//ICAO //OPIS
OK//EPBP //Biała Podlaska - wojskowe udostępnione dla lotnictwa cywilnego
OK//EPBK //Białystok Krywany - cywilne: A. Polski/Aeroklub Białostocki, trawa 950x200, 880x200
OK//EPBA //Bielko Biała Aleksandrowice - cywilne. A. Polski/A. Bielsko-Bialski; trawa 660x200, 630x200, 600x200
OK//EPBY //Bydgoszcz
OK//EPCH //Częstochowa Rudniki - Wojskowe udostępnione dla lotnictwa cywilnego
OK//EPGL //Gliwice - AP/A. Gliwicki, trawa 770x400, 700x200, 600x400
OK//EPGI //Grudziądz Lisie Katy - AP/A. Grudziącki, trawa 890x300, 660x200, 500x100
OK//EPIN //Inowrocław - AP/A.Kujawski trawa 760x100,690x100,390x100
OK//EPIW //Iwonicz - AP/A.Podkarpacki trawa 1105x100,2x950x100,2x710x100,610x100
OK//EPJG //Jelenia Góra - AP/A.Jeleniogórski trawa 610x185,420x100,260x100
OK//EPKM //Katowice Muchowiec - AP/A.Slaski beton 890x30, trawa 690x100,610x60,630x60
OK//EPKA //Kielce Masłow - AP/A.Kielecki beton 900x30,trawa 900x200
OK//EPKR //Krosno - AP/Centrum Szkolenia Lotniczo-Technicznego trawa 1040x100, 925x100, 625x100, 900x100, 950x100, 765x100
OK//EPLE //Legnica - Cywilne: Strefa Aktywności Gospodarczej, beton 1600x40
OK//EPLB //
OK//EPLS //Leszno - AP/Centralna Szkoła Szybowcowa, trawa 2x920x100,880x100,810x100
//EPLU //Lubin - A.Zagłebia Miedziowego beton 1000x30, trawa 1100x200
OK//EPLR //Lublin Radawiec - AP/A.Lubelski trawa 950x100,5(?!)x700x100
//EPML //Mielec - cywilne:PZL-Mielec Cargo, beton 2498x45,660x25
OK//EPNL //Nowy sącz Łososina Dolna - AP/A.Podhalański trawa 800x150
//EPNT //Nowy Targ - AP/Centralna Szkoła Spadachronowa trawa 1680x120,680x200
//EPOP //Opole Polska Nowa Wieś - AP/A.Opolski trawa 750x100,650x100,650x100
//EPOM //ostrów Wielkopolski Michałków - AP/A.Ostrowski trawa 900x100,900x100,3x600x100
//EPPI //Piła - wojsko, udostępnione dla lotnictwa cywilnego niekomunikacyjnego
//EPPT //Piotrów Trybunalski - AP/A.Ziemii Piotrkowskiej trawa 1020x200,520x400
//EPPL //Płock - AP/A.Ziemii Mazowieckiej trawa 680x300,550x250
//EPKP //Pobiednik Wielki - AP/A.Krakowski trawa 1050x100,1000x100,700x100
OK//EPPK //Poznań Kobylnica - AP/A.Poznanski, trawa 750x100,700x300
OK//EPRP //Radom Piastów - AP.A.Radomski, trawa 710x100,640x100
OK//EPRG //Rybnik Gotartowice - cywilne: A.R.O.W. Rybnik, trawa 600x100,660x100
//EPRJ //Rzeszów - ??? chyba wojsko
OK//EPSU //Suwałki - AP/A.Suwalski trawa 640x100,400x100
OK//EPSW //Świdnik - cywilne: WSK PZL-Świdnik SA, trawa 800x500
OK//EPSD //Szczecin Dąbie - AP/A.Szczeciński, trawa 900x100,900x100,760x100
//EPTO //Toruń - AP/A.Pomorski, beton 1190x57, 1269x57, trawa 1092x100,730x100
//EPWK //Włocławek Kruszyn - AP/A.Włocławski, trawa 1000x100,600x100
//EPZA //Zamość Mokre - AP/A.Ziemii Zamojskiej, trawa 1200x100,600x200, żwir 960x40
OK//EPZR //Zar - AP/Górska Szkoła Szybowcowa , trawa 440x75,360x75
OK//EPZP //Zielona Góra Przylep - AP/A.Ziemi Lubuskiej, trawa 880x100,550x100

Scenerie, pod które były robione AFCADy, w przypadku dostępności niedefaultowych lotnisk:
EPSD: deafult
EPSC: defalut
OK//EPGD: by Tadeusz Zukowski
OK//EPPO: by Tadeusz Zukowski
OK//EPOD: by Zybi Urbanowski
OK//EPLL: by Tomasz M. Wydrzynski
EPEL: by Zybi Urbanowski
EPKE: by Zybi Urbanowski
EPWA: by Marek Sikorski
OK//EPGO: by Tomasz Markowski
EPBC: by Marek Sikorski
OK//EPLL: by Tomasz M. Wydrzynski
OK//EPKT: by Tadeusz Zukowski
OK//EPKK: by Piotr Pawluczuk
EPLR: default

i żeby nie było niejasności :
-EPKT i EPKK są jedynie niewielką modyfikacją w stosunku do oryginalnego AFCADa do danej scenerii, przystaosowaną bardziej do VFR niż IFR, autorem oryginałów jest bodajże Leszek Pacyna - nasz lokalny ATC
  Front
falwick dziękuje za info, myślałem że jednak chodzi tu o Psary.

A teraz o Mierzęcicach:
"W 1940 roku dowództwo Luftwaffe postanowiło zrealizować swój program rozwoju sieci lotnisk wojskowych. Konsekwencją tego było wybudowanie dwóch lotnisk na ziemiach polskich, obiektów położonych w niewielkiej odległości od dotychczas używanych lądowisk. Były to jednostki w Rudnikach na północ od Częstochowy oraz Zendek położony 30 km na zachód od Zawiercia i 16 km na północ od Będzina.

W Rudnikach powstała Luftkriegschule IX, jednostka działająca od listopada 1942 roku do lipca 1944 roku. Następnie utworzono Segelfliegerschule der Luftwaffe Tschenstochau. Tam właśnie prowadzono szkolenie szybowcowe. Szkolenie to odbywało sie za wyciągarką lub na holu. Była to jednak nieduża jednostka - znacznie mniejsza w porównaniu z lotniskiem w Zendku. Zajmowało ono teren, który dziś stanowi północny skraj międzynarodowego lotniska w Mierzęcicach - Pyrzowicach.

Lotnisko w Zendku dysponowało bardzo szerokim pasem startowym. Nawierzchnia pasa wykonana została z bazalto - asfaltu i leżała na kierunku E - W. Lotnisko to przeznaczone było dla jednostek obrony przeciwlotniczej górnośląskiego okręgu przemysłowego. Spełniało dwie funkcje: było lotniskiem zapasowym a także etapowym w lotach z Rzeszy na front wschodni i z powrotem. Plany z tym właśnie lotniskiem wiązał konstruktor niemiecki H. G. Moeller, zarządzający jednym z zakładów przemysłowych w Zawierciu. Lotnisko zostało nazwane Udetfeld po tragicznej śmierci wybitnej postaci niemieckiego lotnictwa - Ernsta Udeta.

Na początku 1944 roku zaplecze techniczne lotniska zostalo wyposażone w urządzenia obsługujące samoloty z napędem rakietowym Me 163 Komet. Latem tego samego roku utworzono tam ośrodek szkolny wydzielony z Erpobungskommando 16 (16. Odział Doświadczalny) w Bransik koło Lipska. Początkowo jednostka w Mierzęcicach znana była jako Erganzugstaffel JG 400 czyli jako dodatkowy oddział pułku myśliwskiego 400. Dowódcą pułku był wówczas kapitan Robert Olejnik. We wrześniu 1944 roku sformowano tam ostatecznie eskadry 13 i 14 oraz zalążek 15. Dowódcą 13 eskadry był porucznik Adolf Niemeyer a 14 porucznik Mano Ziegler.

Uczniami byli młodzi chłopcy po przeszkoleniu w pilotażu na szybowcu SG 38. Grunau Baby i DSF Karnich za wyciągarką na holu oraz szkoleniu w ośrodku specjalistycznym znajdującym się w Gelnhausen. Tam właśnie szkolono młodych pilotów na na szybkich szybowcach akrobacyjnych DSF Habicht. Szkolenie to przeprowadzane było najpierw na szybowcach o standardowej rozpiętości skrzydeł 13,3 m, a następnie na Stummer Habicht - 2 o rozpiętości 6,0 m. Ten drugi model odznaczał się dużą prędkością lotu i prędkością lądowania - taką jak wspomniany wcześniej Me 163. Szkolenie w eskadrach 13 i 14 polegało na wykonaniu kilku lotów na Me 163A w wersji szybowcowej, z balastem, bez silnika, holowanym na wysokość wyczepienia przez Bf 100C. Następnie wykonywano kolejne loty szkolne na 163A-0 z pracującym silnikiem.

Kolejne loty to już bojowe 163B początkowo ślizgowe z pustym zbiornikiem a następnie ze zbiornikiem wypełnionym wodnym balastem by zakończyć na ostrych startach z pracującym silnikiem. Dzięki takiemu programowi szkolenia każda eskadra mogła w przeciągu jednego miesiąca wyszkolić około 90 pilotów. Program został jednak skrócony w momencie kiedy zaczynało brakować paliwa rakietowego. Wtedy młodego ucznia od razu umieszczano w ciężkim 163B z wodą w zbiorniku. W tym samym czasie na Udetfeld realizowano również niektóre tematy programu rozwoju techniki lotniczej. Wypróbowano tam nowy typ celownika przewidziany do zainstalowania na Me 163 i Me 262, jak również przystosowano jeden z Me 163A-0 do uzbrojenia w pociski rakietowe. Polegało to na tym, że pod każdym skrzydłem zainstalowano 12 wyrzutni szynowych dla niekierowanych pocisków rakietowych typu R-IVM kaliber 55 mm klasy powietrze - powietrze. Taka konstrukcja na pewno wpływała na opływ skrzydeł jednak nie miało to bezpośrednich konsekwencji związanych z zachowaniem się samolotu w locie. Właśnie takie próby przeprowadzono w Mierzęcicach jesienią 1944 roku.

Testowany na Udetfeld Me 163A-0 był pierwszym na świecie myśliwcem o napędzie rakietowym, który był wyposażony w taki właśnie rodzaj uzbrojenia. Kilka miesięcy po tych testach w taką samą broń wyposażono 12 myśliwców typu Me 163B jednak nie odegrały one znaczącej roli w walkach powietrznych. W obliczu zbliżającego się ze wschodu frontu eskadry zostały ewakuowane pod koniec grudnia do Szprotawy, a następnie do Brandis koło Lipska, gdzie zastała je kapitulacja. Kiedy Niemcy opuszczali lotnisko w styczniu 1945 roku zniszczyli lotnisko w Zendku - Mierzęcicach. Wszystkie jego urządzenia zostały zmiecione w pył. Na pasie startowym poustawiane zostały w równych odstępach ładunki wybuchowe. Detonacja ładunków utworzyła głębokie wyrwy w nawierzchni pasa startowego. Po wojnie leje te zostały wypełnione, a cały pas został wyrównany. Jednak ślady tych szkód są widoczne do dnia dzisiejszego."
  Generał Roman Polko: Ranger w Belwederze

Parę miesięcy temu telewizja pokazała ciekawą scenę. Gen. Roman Polko, ubrany w lekki sportowy dres, wziął do ręki betonową, płaską płytę chodnikową, owinął ją starannie kocem i włożył do zielonego, wojskowego plecaka. Towarzyszący tej scenie komentarz informował, że tego dnia, z tym właśnie 10-kilogramowym ciężarem, generał zamierza przebiec 12,5 km w drodze do pracy. A to wszystko w ramach cyklu treningowego przed dorocznym biegiem terenowym "Maraton Komandosa", który jest rozgrywany w lasach pod Lublińcem.

Po zobaczeniu tej krótkiej, telewizyjnej informacji mieliśmy w redakcji już tylko jedno na myśli: aby uzyskać od gen. Polko wywiad. Okazało się to niełatwe. Liczne podróże służbowe generała, zawirowania polityczne ostatnich miesięcy, wydarzenia w Iraku i Afganistanie – wszystko to z tygodnia na tydzień oddalało możliwość przeprowadzenia takiej rozmowy. W końcu udało się, i to właśnie w Lublińcu. Ale nie podczas „Maratonu Komandosa”, tylko podczas znacznie trudniejszego startu w „Biegu katorżnika”, który opisujemy w tym numerze „KiF”. Generał Polko pokonał ten dystans dwukrotnie: w sobotę jako członek czteroosobowej drużyny, reprezentującej Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, w niedzielę jako finalista, szybszy od kilkuset konkurentów. A w międzyczasie udzielał wywiadów dla prasy i telewizji, wręczał autografy, przygotowywał się do konkurencji i doprowadzał do porządku po jej zakończeniu, reprezentował prezydenta, propagował służbę wojskową, zachęcał do uprawiania sportów biegowych. Prawdziwy człowiek wulkan o nieprawdopodobnej aktywności. I takim był Roman Polko zawsze, nawet jako uczeń szkoły podstawowej. Słuchając opowieści generała, nietrudno zauważyć, że jego wydajność w działaniu przysparzała mu więcej zmartwień niż zaszczytów. Ale tak to bywa w Polsce z ludźmi, którzy wystają z szeregu. Nawet jeśli mają tylko 166 cm wzrostu, a ich naturalna waga oscyluje wokół 70 kg.

W Biurze i poza biurem...
Scena z płytą chodnikową była prawdziwa, opowiada gen. Polko, ale wymaga omówienia, na które w telewizji zabrakło czasu.

– Od 2006 roku jestem członkiem Wojskowego Klubu Biegacza „Meta”, z czego jestem bardzo dumny. Tam przyjmują naprawdę tylko najlepszych. Regulamin biegu terenowego „Maraton Komandosa”, organizowanego przez ten klub, przewiduje przebiegnięcie 42 km i 195 m z takim właśnie obciążeniem. Nie jest to łatwe, ale co roku ponad tysiąc osób poddaje się w Lublińcu takiej próbie wytrzymałości. Toteż na kilka tygodni przed tym biegiem, w odpowiednim cyklu treningowym, rozpoczynam biegi z plecakiem. Ale nie robię tego codziennie i nie zawsze na takim samym dystansie.

Przez resztę roku generał biega raczej bez obciążenia. Z domu (położonego w warszawskiej dzielnicy Tarchomin) do pracy (na warszawskim Powiślu) i z powrotem. Razem 25 km. Dzień w dzień, przez okrągły rok. No, chyba że wyjeżdża z Warszawy albo jest chory. Ale gen. Polko nie choruje z zasady. Nie ma na to czasu.

Bieg do pracy zajmuje mu około godzinę. Ma to i tę dobrą stronę, że nie musi stać w wielokilometrowych korkach, blokujących rano ul. Modlińską. Biegnie wzdłuż Wisły, którą przekracza po moście Grota- Roweckiego. Po drodze mija bezdomnych, którzy na lato przenoszą się z kanałów ciepłowniczych do szałasów, budowanych w nadwiślańskich krzakach.

– Pozdrawiamy się nawzajem – opowiada generał. Mniej więcej kilometr przed mostem biegnącego w dresie generała opadają psy. Zawsze te same. Zapewne jest dla nich główną atrakcją nudnego dnia. Na wypadek, gdyby stały się zbyt agresywne, biegacz ma w dłoni przygotowane kilka kamieni, a w plecaku tzw. „baton” – rozkładaną pałkę z metalową końcówką.

Na pytanie, czy biega z ochroniarzem, gen. Polko odpowiada szerokim uśmiechem. On, wieloletni komandos, absolwent kursu Ranger w Fort Benning, człowiek, który mógłby być instruktorem chyba wszystkich znanych sztuk walki? Nie, gen. Roman Polko nie biega z obstawą. Sam jest swoim własnym ochroniarzem.

W pracy pojawia się około ósmej. Szybka toaleta, zmiana dresu na służbowy garnitur, przywitanie ze współpracownikami. Przez niecały rok gen. Roman Polko był zastępcą szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Władysława Stasiaka. Ale po jego przejściu do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Roman Polko został faktycznym szefem BBN. Odpowiada za pracę ponad 60 osób. Ich bezpośrednim zwierzchnikiem jest Prezydent RP. Wspólnie realizują zadania wypływające z faktu ustawowego zwierzchnictwa Prezydenta nad siłami zbrojnymi i konstytucyjnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju. Jeszcze parę lat temu obowiązki pracowników BBN niewiele odbiegały od rutynowej pracy biurowej. Obecnie, w dobie globalnego zagrożenia terroryzmem, w obliczu obecności polskich wojsk w Iraku i Afganistanie, pracownicy BBN mają świadomość, że również od ich pracy zależy bezpieczeństwo państwa.

Wieczorem, po pracy, gen. Polko zakłada dres i zaczyna drugą część treningu. W drodze do domu, biegnąc po znajomych ścieżkach, odreagowuje służbowe stresy. Niekiedy, jak w błysku flesza, stają mu przed oczami przygody, jakie przeżył w ciągu 23 lat służby wojskowej. Był i taki moment, że tylko ułamki sekund dzieliły go od śmierci…

Spadochroniarz
Już przed maturą wiedział, że chce zdawać do szkoły oficerskiej. Mieszkali w Tychach, które są sypialnią Śląska. Ojciec, inspektor górnictwa, całe życie spędził w kopalni. Starszy brat też był górnikiem. Gdyby poszedł na politechnikę, po studiach sam pewnie wylądowałby w kopalni. Nie miał na to chęci: z bliska obserwował zagrożenia i szkody na zdrowiu, jakie powoduje ta praca. Bez studiów czekały go dwa lata służby zasadniczej, po studiach – rok podchorążówki. Wybrał Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i karierę zawodowego oficera. Nigdy nie żałował tej decyzji.

Podczas studiów zaliczał różne „atrakcyjne” przedmioty, m.in. obowiązkową jazdę konną. Już wtedy z największą pasją przykładał się do biegów i marszów na orientację – startował w reprezentacji szkoły, po torze przeszkód OSF oraz w gimnastyce przyrządowej (specjalizował się w ćwiczeniach na drążku wysokim). Bez problemów uzyskał Złotą Odznakę Sprawności Fizycznej, a ukończenie studiów uczcił skokiem na głowę do wody w pełnym umundurowaniu z trzymetrowej trampoliny. Wojskowe skórzane buty ciągnęły na dno jak kotwice…

Marzył o skokach spadochronowych, śniły mu się po nocach. Zajęcia spadochroniarskie były przewidziane dopiero na III roku szkoły oficerskiej. Nie chciał tak długo czekać. Któregoś dnia namówił kolegę, aby uciec z zajęć i przedostać się na teren skoków. Złapali jakieś spadochrony, poskładali je jak się dało i ustawili w kolejce do samolotu. Prowadzący zajęcia w ostatniej chwili stwierdził, że w taki sposób złożone spadochrony nie otworzyłyby się w locie. Wymienił je na sprawdzone. Tego pierwszego skoku Roman Polko nie zapomni do końca życia. Szum powietrza w uszach, euforia, krzyk radości. Już wiedział, że skakanie na zawsze zostanie jego żywiołem.

W 1990 roku, już jako dowódca kompanii komandosów w Lublińcu, wyjechał wraz z żołnierzami na obowiązkowe zajęcia ze spadochroniarstwa na lotnisko Rudniki pod Częstochową. Jeden z żołnierzy skakał poprzednio w aeroklubie i potwierdził, że potrafi złożyć spadochron SW12-D, na którym miał skakać Roman Polko. Tego dnia pododdział wykonywał skoki z wysokości 800 m, a więc dość niskiej. Kiedy już wszyscy podkomendni wyskoczyli i wylądowali, poleciał ich dowódca. Nie śpieszył się z otwarciem spadochronu: był już przecież doświadczonym skoczkiem. Gdy szarpnął za uchwyt, główny spadochron nie otworzył się. Najwyraźniej składający go żołnierz popełnił jakiś błąd. Ziemia była coraz bliżej.

– Zrobiło mi się tak strasznie przykro – wspomina. – Pomyślałem: „K…a, w tak młodym wieku? A co z żoną, z dziećmi?” Już żegnałem się z życiem, bo wydawało się, że jestem zbyt nisko na to, aby zadziałał spadochron zapasowy. Już miałem wyrwać jego uchwyt, gdy nagle napełniła się czasza spadochronu głównego. Wylądowałem. Szybko zwinąłem spadochron i jak najszybciej pobiegłem oddać następny skok. Nie można z tym zwlekać, aby nie pogłębiać urazów psychicznych.

Gen. Roman Polko ma na koncie ponad 600 oddanych skoków. Jest instruktorem spadochroniarstwa klasy mistrzowskiej, ale największe doświadczenie spadochroniarskie zdobył dopiero jako dowódca Jednostki Specjalnej GROM. Zaliczył m.in. w 2006 roku, jako pierwszy w Polsce skok z 9375 m – z pełnym oprzyrządowaniem do skoków bojowych (spadochrony przystosowane do skoku bojowego, aparatura tlenowa…), z opóźnieniem ok. trzech minut oraz skok bez maski tlenowej z wysokości 5675 m, gdy opóźnienie w otwarciu spadochronu wynosiło 1,5 minuty. Po oddaniu pięćsetnego skoku otrzymał od kolegów lanie po tyłku. To było w Oleśnicy, na treningu wojskowej reprezentacji spadochronowej Polski. Prawo do bicia mieli tylko ci, którzy zaliczyli więcej skoków. Razem uczyli się budowania w powietrzu formacji, kręcenia figur. Uchodzili za jedną z najlepszych na świecie grup uprawiających „relative” (akrobacje spadochronowe). Dziś, jako generał, Roman Polko często żałuje tych czasów, które już nie wrócą.

Ranger
W 1997 roku polski Sztab Generalny otrzymał zaproszenie z Fort Benning z propozycją oddelegowania wybranego oficera na dwumiesięczny zaawansowany kurs oficerów powietrzno desantowych. Roman Polko, wówczas już w stopniu podpułkownika, dopiero na dwa tygodnie przed wyjazdem dowiedział się, że nie jest to zwyczajny kurs teoretyczno – sztabowy, tylko – bez przesady – dwa miesiące piekła. Przygotował się dobrze: przed wyjazdem do USA otrzymał sześć kompletów dobrze dopasowanych mundurów polowych. Po pierwszym tygodniu ćwiczeń w Fort Benning stracił na wadze 12 kg. Wszystkie mundury wisiały na nim jak na patyku.

– To było szaleństwo – wspomina. – Dwie godziny snu na dobę, raz dziennie skromny posiłek liofilizowany (kalorie nasycone chemią – MRE), do tego skrajne wycieńczenie fizyczne i psychiczne. O piątej rano pobudka, kilka minut na zjedzenie śniadania i otrzymanie zadania. Już o 5.15 zaczynaliśmy przygotowania do wykonania zadania, dzieliliśmy je na poszczególne elementy i wykonywaliśmy je. Od 14 do 24 przechodziliśmy do wykonywania przydzielonych zadań: rozpoznanie obiektu, zasadzka, napad, przeszukiwanie terenu. W tym czasie ćwiczy się również reagowanie na niespodziewany kontakt z przeciwnikiem, sprawdzanie i przeszukiwanie „zabitych” żołnierzy „wroga”, organizowanie ewakuacji medycznej. Po północy wracaliśmy z patrolu, ale trzeba było jeszcze napisać meldunek, oczyścić broń, zająć się higieną osobistą. Nie mieliśmy prawa myć się z użyciem wody bieżącej, ale ręce i nogi były non stop pokryte bąblami, skaleczeniami, zadrapaniami. Trzeba to było opatrywać, ponieważ w gorącym klimacie w każdej chwili groziła poważna infekcja. Po wykonaniu tych obowiązkowych czynności i zjedzeniu mizernego posiłku, na sen niekiedy pozostawało więcej niż godzina. A czasem ani minuty. Wtedy punktualnie o piątej rano otrzymywaliśmy kolejne zadania i wyruszaliśmy w teren. Już parę dni takiego treningu prowadziło do skrajnego wymęczenia. Ale najgorsze miało dopiero nadejść…

Na przykład tydzień przeznaczony na testy odporności fizycznej i psychicznej. Dzień pierwszy: wykonanie minimum 52 głębokich pompek w ciągu 2 minut, 62 skrętoskłonów (w tym samym czasie), przebiegnięcie dwóch mil w tempie poniżej 14 min i 50 sek., wykonanie skoku do wody z zakrytymi oczami z wysokości trzech metrów w pełnym oporządzeniu i zdjęcie tego oporządzenia bez wynurzania się na powierzchnię. Inne szykany: bieg na 5 mil w szyku zwartym po terenie pofałdowanym, przejście w pełnym oporządzeniu po belce, zawieszonej 8 metrów nad wodą, skok do wody, wejście na 15-metrową wieżę i zjazd z niej na specjalnym wózku. Do tego ciągłe zajęcia dodatkowe: rozgrzewki, biegi z przeszkodami, walki wręcz, pokonywanie torów błotno wodnych. Wypoczęty komandos w dobrej kondycji zapewne mógłby zaliczyć te wszystkie testy bez specjalnego wysiłku. Ale nie ci „katorżnicy”, wymęczenie ciągłym niedosypianiem i niedojadaniem. Średnio połowa uczestników takiego kursu odpada w czasie jego trwania. Ponieważ po etapie ćwiczeń na lądzie nadchodzi etap górski (Fort Merrill), a po nim jeszcze trudniejszy morski (Waterborne) na Florydzie. Trzy tygodnie taplania się w morzu, bagnach, rzekach. W kontakcie z wodą półprzytomni z niewyspania ludzie budzili się z letargu. Ale wszystko ma swoje granice. Podczas dwóch miesięcy kursu, w którym uczestniczył Roman Polko, deszcz nie padał zbyt często. Zasypiał na stojąco, w marszu. Najgorsza była walka ze snem tuż po posiłku. Odpływał, głosy kolegów dochodziły do niego jak przez mgłę. Nie odróżniał snu od jawy. Któregoś dnia ocknął się w rzece. Siedział w niej z całym ekwipunkiem i oporządzeniem, aby obniżyć temperaturę ciała. Koledzy opowiadali, że przez pół dnia wykonywał polecenia, działał zgodnie z planem. Ale on tych godzin nie pamiętał.

Sam plecak ważył ok. 30 kg, do tego dochodził ciężar broni osobistej. Karabin trzeba nosić w rękach w taki sposób, aby w każdej chwili był gotowy do użytku. M 16, czyli standardowy karabin armii amerykańskiej, jest dość lekki. Ale M-60, czyli ciężki karabin maszynowy, to kawał stali o wadze kilkunastu kilogramów. Roman Polko otrzymał go akurat wtedy, gdy kulał z powodu lekkiej kontuzji. Oczywiście nikt nie mógł mu pomagać. Na zakończenie broń należało oczyścić. Nie tak jak u nas – szmatką zamoczoną w oleju. Po dwu miesiącach działań ta broń była tak brudna, że trzeba ją było wrzucać do wielkiego naczynia ze specjalnym olejem i szorować szczotkami jak garnki.

Podczas uroczystego zakończenia kursu odznakę Rangersów przypinał sierżant Barriga. Wyrafinowany oprawca, wybitny specjalista we wprowadzaniu ludzi w jak największy stres. Na zakończenie podszedł do Romana Polki i powiedział, że jest z niego niezmiernie dumny.
Do dzisiaj polskich posiadaczy Odznaki Rangers można policzyć na palcach obu rąk.

Dowódca
Wiosną 1992 roku w byłej Jugosławii toczyła się regularna wojna pomiędzy Serbami, Chorwatami i Bośniakami. Polacy po raz pierwszy mieli sformować liczący ponad tysiąc żołnierzy batalion operacyjny, podporządkowany siłom UNPROFOR. Kandydaci do tego oddziału rezygnowali, gdy słyszeli w telewizji opowieści o „podkolanówkach”, czyli minach przeciwpiechotnych urywających nogi na wysokości łydki.

Porucznik Roman Polko był wtedy dowódcą 2 Kompanii Specjalnej w 1 Batalionie Szturmowym w Lublińcu. Otrzymał polecenie, aby zebrać wszystkich oficerów i wyłonić spośród nich kandydata na dowódcę plutonu w formowanym batalionie. Wszyscy obecni odmówili udziału, więc Roman Polko zgłosił własną kandydaturę. Zadzwonił do Opola, gdzie organizowano batalion i zgłosił się do wyjazdu.

W Bośni został dowódcą plutonu na posterunku NP-32. Było to jedno z najbardziej niespokojnych miejsc w strefie, za którą odpowiadali Polacy. Aby spędzić w tym miejscu kilka miesięcy, polscy żołnierze musieli najpierw doprowadzić do stanu używalności porzucony i zniszczony dom. Taktyka postępowania z miejscową ludnością wymagała wielkiego taktu i opanowania. Polacy przez kilka tygodni prowadzili np. „akcję żniwną”. Pozwalali Bośniakom przejeżdżać na stronę serbską, a Serbom na stronę bośniacką, aby mogli uprawiać swoje pola. Tłumaczyli im. że nie ma sensu walczyć, jeżeli później w zimie będą głodować. I to działało, ale tylko do czasu, gdy podpalono dom lokalnego serbskiego przywódcy. Natychmiast zaczęły płonąć domy Bośniaków, nastąpiła eskalacja konfliktu i wszystko wróciło do normy, czyli do wojny. Polakom pozostało patrolowanie dróg, udzielanie pomocy rannym i zgłaszanie zabitych.

W listopadzie 1992 roku polscy i francuscy żołnierze UNPROFOR w sile dwu kompanii konwojowali uchodźców z bośniackiej enklawy Bihac, którzy chcieli przedostać się przez zajętą przez Serbów samozwańczą Serbską Republikę Krainy. W miejscowości Turanj, na serbsko chorwackiej linii przerwania ognia konwój został zatrzymany przez jednego z „ministrów” samozwańczego „rządu” Krainy. Oświadczył on, że mężczyźni w wieku 16 – 60 lat nie mają prawa opuścić Krainy, ponieważ będą w Chorwacji szkoleni do walki przeciwko Serbom.

Polacy byli w tej sytuacji bezsilni. Porozumienie, regulujące udział sił ONZ w rozładowaniu konfliktu serbsko chorwackiego wykluczało użycie broni – chyba że w obronie własnej. Naprzeciwko siebie stało 150 doskonale uzbrojonych Polaków w niebieskich kamizelkach kuloodpornych i kilkunastu kiepsko uzbrojonych „partyzantów”. Gdy kobiety dowiedziały się, że muszą zostawić swoich mężów, synów i braci, wybuchły płaczem. Tego krzyku, lamentu i zawodzenia kobiet i dzieci nie zapomni nikt, kto wówczas musiał stać z bronią u nogi. Uległość wobec walczących stron tylko prowokowała je do większego okrucieństwa. Nikt nie wie, ilu Bośniaków zatrzymanych w Turanj powróciło do swoich rodzin, a ilu zostało pogrzebanych w bezimiennych grobach.

Wspomnienia z Bośni gen. Roman Polko zalicza do swoich najgorszych doświadczeń z całego, 23-letniego okresu służby wojskowej. A przecież była jeszcze służba w siłach międzynarodowych KFOR w Kosowie, był udział w operacji irackiej w ramach działań Jednostki Specjalnej GROM, były działania antyterrorystyczne w Afganistanie i Kuwejcie. Ale to już temat do innego artykułu.

http://facet.wp.pl/kat,10...,wiadomosc.html
 



Lotnisko Birmingham Birmingham
lotnisko frankfurt frankfurt
lotnisko hamburg hamburg
lotnisko praga praga
lotnisko etiuda warszawa warszawa warszawa lotnisko etiuda
Lotnisko Konin Kazimierz Biskupi
lotniska Berlin Tegel
lotniska Ławica w Poznaniu
lotniska Lecha Walesy
Lotniska w Wielka Brytania
lotniska Warszawa Okęcie
lotniska Zielona Góra
lotnisko Charles de Gaulle
Lotnisko Kamień Śląski
Lotnisko Katowice Pyrzowice
  • gdaF1sk lokale
  • alimenty z egiptu
  • okres zaraz po lyzeczkowaniu
  • ubezpieczenie zdrowotne do odliczenia za 2005
  • asymilacja fonetyczna
  • Bezpieczestwo publiczne
  • euro pol
  • Mapa lotnicza wiata
  • Duomox tycie