Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla zapytania: loty gołębi pocztowych
Wiadomość
  Cisza jak makiem zasial ...

Postanowilam podlaczyc maczydlo do TV, zeby sobie filmy ogladc na duzym
ekranie ... W tym celu pojechalam do Wioski Allegro i w cichym zalulku,
wypatrzylam kabelek taki co to niby mial robic za krasnoludki i rysowac
obrazki na ekranie. Nauczona doswiadczeniem, spytalam handlrza, czy toto
euro bedzie czy nie bedzie dzialac.

Zagadniety z nienacka sprzedajcy, lotem blyskawicy wyslal golebia pocztowego
z zapytaniem podstepnem " A jaka masz karte grficzna? "(...????....)

Zgodnie z prawda odpowiedzialam, powiedzialam ze w macintoshowym powerbooku
siedzi. golebia odeslalam ...

I od tej pory cisza jak MAKIEM zasial ...

 
  Go³êbie pocztowe

Szwajcarzy zrezygnowali dopiero ok. połowy lat 90. Do końca utrzymywali dwie
kategorie gołębi.
Zawodowców - hodowane w ośrodach należących do wojska.
Rezerwistów - hodowane i będące własnością prywatnych hodowców, ale wojsko
dopłacało do ich hodowli i na czas mobilizacji miało je zarekwirować.


Można by w sumie zapytać na pl.rec.zwierzaki. Jacyś pasjonaci z
Polskiego Związku Hodowców Gołebia Pocztowego powinni chyba tam być?
Bo na ich stronie: http://pzhgp.and.pl/ jest tylko coś takiego:

"Po odzyskaniu niepodległości 1918 roku powstaje takich towarzystw o
lokalnym charakterze i zasięgu kilkanaście Zgody na ich powstawanie a
także na podejmowanie hodowli i loty gołębi udziela w tym czasie
Ministerstwo Spraw Wojskowych: wojsko tez opracowuje i wdraża
specjalny dotyczący gołębi i sposobu ich wykorzystywania regulamin.
Wynika to z faktu, iż traktuje się je jako ważny instrument łączności
o charakterze strategicznym. Tak było zresztą wszędzie aż do drugiej
wojny światowej, nic wiec dziwnego, ze po zajęciu Polski w 1939 roku
hitlerowski okupant natychmiast zakazał Polakom hodowli gołębi
pocztowych i zniszczył niemal cały nasz dorobek w tej dziedzinie"

Zdrówko

  czesi rozwazaja wycofanie sie z iraku

| A jesli zartujemy - zawsze sa golebie pocztowe i telefony satelitarne...
| :-)
| Michal

Sa jeszcze poslancy.
Ale zaraz Michal powiesz, ze Amerykanie pewnie odstrzela po drodze
poslanca...
;-)


    LOT juz dostał zgode na loty do Basry wiec ten posłaniec nie brzmi az
tak mało poważnie :)

P.

  Wielkie święto hodowców gołębi
57 tysięcy gołębi wzniosło się w powietrze w "Narodowym Locie" - największej tego typu imprezie w Europie. Ptaki wystartowały z Belgii i wrócą do swoich domów w Polsce.
Gołębie, które pochodzą z różnych województw Polski, w środę wyruszyły do Ostendy w Belgii w specjalnych ciężarówkach. Regularnie karmione i pojone zbierały siły aby w piątek połączyć powietrznym mostem Belgię, Niemcy i Polskę.
Gołębie wystartowały o godzinie 14 w piątek.
- Wszystko jest pod kontrolą. Pogoda jest dobra więc gołębie nie będą miały problemów z wyborem odpowiedniego kierunku. Belgia jest niewielkim państwem, zatem ptaki przeleciały przez ten kraj w półtorej godziny, po czyn poleciały nad terenem Niemiec i kierują się do Polski - informuje belgijski dziennikarz Hans Verschuere.
Tegoroczny "Narodowy Lot" jest wyjątkowy, bowiem nigdy przedtem w międzynarodowym locie nie brało udziału aż tyle ptaków na raz. Ponad 57 tysięcy gołębi startujących w jednym momencie z Ostendy w Belgii musi uzyskać zielone światło od służb odpowiedzialnych za ruch powietrzny. Mogłyby bowiem stać się zagrożeniem dla ruchu samolotów.
Historia międzynarodowego lotu jest długa. Pierwszy polski przelot odbył się w 1948 roku. Z okazji pierwszej ogólnopolskiej wystawy gołębi w Katowicach 20 tysięcy gołębi wystartowało z pokładu statku "Błyskawica".
Akcje organizuje Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych, zrzeszający hodowców gołębi z całej Polski.
(tvn24.pl)
 
  Amerykańskie bazy antyrakietowe w Polsce
Tzn. takich rakiet których start i lot jest niemożliwy do wykrycia - podobnie jak to ma miejsce z tzw. samolotami niewidzialnymi dla radarów.
Co do pierwszej czesci - w przypadku startu to raczej niemozliwe, o ile nie beda uzywac jako nosicieli golebi pocztowych (labedzi, bocianow, czy innego ptactwa). O ile mi wiadomo obecnie system globalnego monitoringu jest na tyle czuly ze pozwala wykryc termicznie, radarowo i optycznie start nawet malutkiego modelu rakiety a co dopiero ICMBa

Samolot "niewidzialny"*) dla radarow tak naprawde jest oczywiscie widzialny tyle ze zostawia obraz zupelnie nie podobny do jakiejkolwiek latajacej normalnej maszyny. Zamiast slowa "stealth" mozna by bylo wlasciwie uzyc "trudnowykrywalny"
Tak nawiasem mowia pare lat temu polacy zdolali wykryc podczas manewrow lotniczych wieksozsc ameryknaskich stealthow na ...'zwyklej' Edycie . Kwestia lezy wiec nie tylko w sprzecie ale i w odpowiednim jego rozstawieniu i dobrej znajomosci charakterystyki pracy.

O wiele ciekawszym byl juz japonski pomysl (w czasie Wojny na Pacyfiku) bombardowania Stanow zjednoczonych przy uzyciu ... chmur latawcow z przyczepionymi malymi bombkami (pare kilo). Zostaly one nawet wyslane i poslugujac sie super tanim napedem - wietrznym podrozowaly sobie w kierunku Alaski.. Skutecznosc jednak tego pomyslu byla wyjatkowo niska - na pareset wypuszczonych bolono-latawcow tylko jeden "cos zdzialal" zaibjajac przygodna osobe.

Pozdrawiam

*) mam na mysli tu uzywane obecnie konstrukcje
  Cała prawda o Chucku Norrisie
A skrzynka pocztowa jest? I czy czasem nie strajkują w okolicy listonosze, bo chociaż opiekuję się paroma gołębiami nie mogę ich namówić na jakiś lot. Pewna rdzawa gołębica przyniosła mi zwolnienie od służb meteorologicznych że ż powodu mgły nad Warszawą nie wystartuje tym bardziej za ocean. No i poco dokarmiam te namiastki Ducha Sw? Chyba za zadoś uczynienie za kampanie mojego proboszcza, który walczy z nimi o kośiół. Gołębie pojawiają się w nim niespodziewanie i konsekrują Słowo Boże. Dla pogłębiając swój ścisły związek i deklarując miłość zakładają gniazdka nad ołtarzem. Widocznie nie tylko ja marzę o samotnej nocy w pobliżu tabernakulum... Jestem za duża i mnie to napewno Proboszcz dojrzy na takiej spontanicznej adoracji- nie mam szans
  Wystawa gołebi pocztowych Ratusz
Czyżby śladem Telekomunikacji i Neti, które rezygnując z usług poczty zleciły doręczanie przesyłek innym firmom nasz Ratusz ( co by to nie oznaczało) ma zamiar skorzystać z gołębi pocztowych? Przyznam, że oryginalny pomysł. U mnie na dachu siedzi bezczynnie kilkanaście, zgłaszam je do zagospodarowania.


Chyba nie znasz się na gołębiach skoro tak piszesz, te co siedzą u Ciebie na dachu to zwykłe gołębie, które nie nadają się do lotów, konkursów itp., te, które będą na wystawie to są pocztowe. To tak jakbyś powiedział w średniowieczu, że wiejski chłop może startować o rękę jakiejś królowej razem z księciem hihi

A co do wystawy to orientuje się autor postu czy gołębie p. Grzegorza Solana też będą ??
Jeśli tak chętnie bym się wybrała
  Gołębie pocztowe jako broń
Po zajęciu ziem polskich władze niemieckie wprowadziły zakaz hodowli gołębi pocztowych. Co więcej, za ich hodowlę groziło zesłanie do obozu lub rozstrzelanie. Uważano bowiem, że gołębie pocztowe stanowią groźną broń w zakresie łączności, niemożliwą do wykrycia. Polska armia przed wybuchem wojny posiadała na swoim stanie około 4000 gołębi pocztowych, które były przygotowane do lotów na długościach kilkuset kilometrów (średnia prędkość to 60 km/h). Przygotowane były także specjalne blankiety telegramów i odpowiednie tulejki, które miały być zakładane na nogi ptaków.
W czasie II wojny światowej z gołębi pocztowych korzystały armie: brytyjska, amerykańska i kanadyjska. Wykorzystywano także gołębie w walkach o Monte Cassino (korzystała z tak przekazywanych meldunków 3 Dywizja Strzelców Karpackich). Słabością w korzystaniu z gołębi był fakt, że aby wrócić do danego miejsca, musiały one przebywać tam około 14 dni. Stąd w czasie szybko zmieniających się pozycji wojsk w czasie kampanii wrześniowej nie było możliwe ich wykorzystanie.
  Gołąb z Holandii
Witam.Na początku chcę bardzo podziękować że zainteresowałaś się tą sprawą.W rozmowie telefonicznej przekaż przedewszystkim właścicielowi że ptak żyje, korzysta ze swobodnego oblotu, nie jest więziony.Miałem go przez okres 2 tygodni w izolatce,na wypadek gdyby był chory. Podawałem mu środki wzmacniające i teraz jest ok.Mieszkam nad morzem w m.Puck,u nasady Półwyspu Helskiego.Podaję tą informację bo napewno się właściciel o to zapyta. Co dalej z tym gołębiem,nie wiem. Myślę że przy tak nie sprzyjających warunkach pogodowych gołąb ten nie podejmie drogi powrotnej do swojego rodzinnego gołębnika.W tym roku mieliśmy lot naszych gołębi z terenu Holandii ,z miejscowości Deventer (925km). Jedyne co przychodzi mi w tej chwili do głowy ,to wysłać go na taki lot razem z naszymi gołębiami w roku przyszłym.Jak już będziesz z nim rozmawiała to zabytaj na jakim locie i kiedy ten gołąb zginął.Może on będzie miał jakieś inne rozwiązanie tego problemu.Ogólnopolsak wystawa gołębi pocztowych jest w tym roku bardzo blisko mnie tzn. w Gdańsku.Może będzie na niej on lub ktoś z jego znajomych.
  Upiększamy zdjęcia
dzięki dziewczyny...

wreszcie zrobiłam skrapka z moją przyjaciółką gołębicą... przyleciała do mnie na parapet i weszła do mieszkania, a że się nie bała i miała obrączki na nóżkach to wiedziałam, że pewnie została puszczona na loty i chce odpocząć albo zabłądziła... dałam jej jeść i pić... odpoczęła i odleciała.... a za godzinę była z powrotem ... mój sąsiad jest hodowcą gołębi pocztowych i jak ją złapałam to się okazało, że to gołębica z Niemiec i ktoś ją złapał i obciął jej skrzydła, żeby nie uciekła... ten sąsiad zabrał ją do siebie i wpuścił do swoich gołębi, żeby tam poczekała, aż jej te pióra na skrzydłach odrosną i wtedy będzie w stanie dolecieć do swojego domu...


czcionka: Better Off 1

[ Dodano: Czw 16 Sie, 2007 23:32 ]
  Obserwacje ptaków
a ja :

30,31 - marzec , 1 - kwiecien(dzisisaj)

-2 bociany białe
-5 srok
-12 szpaków
-12 wróbli
-5 sikorek
-2 gołębie dzikie
-6 gołębi pocztowych
- kolekny klucz żurawi
-2 kaczki krzyżówki w locie
-7skowronków

to wszystko , obecnie przylecial do mnie bocian- Klekotka i czekamy na Kajtusia

to wszystko widzialam na placu, polu, wycieczce rowerowej i na zakupach przed sklepem.
  ZAGUBIONE/ZNALEZIONE PTAKI- hodowlane i dzikie!
Witam, od tygodnia przesiaduje u mnie na balkonie gołąb pocztowy (nie jest ranny) i nie chce odlecieć, czasami jak otworzę drzwi na balkon to już próbuje wejść do mieszkania. Gołąb ma dwie obrączki na prawej nodze żółta z numerem PL-088-07-4037 na lewej nodze niebieska bez żadnych napisów. Proszę o jakieś info na temat gołębia. Jestem z Wałcza woj.zachodniopomorskie, może ktoś wie na forum czy były loty gołębi w okolicach Wałcza albo przebiegające przez Wałcz. Pozdrawiam

Zapomniałem napisać albo spytać się jak długo gołębie przebywają (chodzi o te zabłąkane) u kogoś jak np. u mnie 4 dni, tydzień, dwa tygodnie?
  Dowództwo Wojsk Lądowych będzie we Wrocławiu
Profesjonalizacja - Śmiech na sali...
Przeprowadzka - mistrzyni wśród porażek.

Już teraz wielu z nas ma wrażenie że decyzje zapadają z oślą prędkością, strach pomyśleć co dopiero będzie jak relokują jeden z głównych ośrodków dowodzenia prawie na drugi koniec Polski ?? Czyżby szybkość i ciągłość dowodzenia miała wyglądać niczym lot pijanego gołębia pocztowego przez Safari ?? Dlaczego oni miast polepszać, stale tylko pogarszają to co i tak jest już na GRANICY jakiej kolwiek normy i wytrzymałości.
A swoją drogą to na co tu szukać oszczędności skoro wnet wydaje się wszelkie rzekomo "zaoszczędzone" fundusze na idiotyczne wręcz pomysły powstałe z NUDY i całkowitego braku zajęć.
Wodzowie, przestańcie przesuwać namioty bo wam się indianie zbuntują...! A patrząc na sytuację strategiczno-polityczną na świecie ku dobremu nie idzie...:/ I nie chciał bym aby NIE DAJ BÓG jak do czegokolwiek dojdzie zanim się obejrzą we Wrocławiu, pod Olsztynem już wrogie tamki będą tańczyć.
  MON na zakupach czyli nowe śmigłowce dla VIP
Uczmy się od tych, co przetargi organizują od wielu lat. Nie może być to oczywiście bezkrytyczna nauka, bo np. UK kilka razy się już przejechało, głównie dzięki firmie co się nazywa BAE Systems (Astute, Nimrod).


Wiesz, oni na tej metodzie przejeżdżają się regularnie już co najmmniej od czasów Elżbiety I. Przeważnie zakupiony przez nich monotyp jest na tyle badziewnej jakości że Wlk Brytania zawdzięcza swoje istnienie tylko Kanałowi Angielskiemu, a nie przetargom na uzbrojenie.
My nie jesteśmy wyspą, stąd nie bardzo możemy sobie pozwolić na pomyłki przy wyborze monotypów. Owszem dywersyfikacja powoduje problemy logistyczne, ale za to jak jakiś śmigłowiec spadnie i zostaną do czasu wyjaśnienia zawieszone loty na tym typie to nie będzie oznacząło zawieszenia lotów w całym wojsku. Albo jak ktoś wymyśli wirusa rozkładającego radiostację systemu Bowman to nie trzeba się będize przesiadać od razu na gołębie pocztowe.

Wracając do śmigłowców... Mamy zapotrzebowanie na 2 śmigłowce VIP (do lotów mają mieć prawo Prezydent, Premier i Marszałek Sejmu, reszta niech nauczy się jeździć pociągami albo samochodami),


Jeden zapasowy się przyda. W końcu to zakup prawdopodobnie na najbliższe pół wieku, któryś w tym czasie może się raptem zdekapitalizować.

4 śmigłowce SF/CSAR, 8 SAR (zastąpienie Mi14 i Mi8RL)


A ZOP ? Czy może rozłożymy na dnie Bałtyku system stałych sonarów, a na brzegu tylko wyrzutnie rakietotorped ?
  Tragedia w hali wystaw w Chorzowie/Katowicach
Pomnik Ofiar Katastrofy Budowlanej na MTK w Chorzowie

5 września br. odbyło się II posiedzenie Komitetu do spraw wzniesienia Pomnika Pamięci ku czci ofiar tragedii - katastrofy budowlanej hali na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich w Chorzowie, gdzie 28 stycznia 2006 r. pod zawalonym dachem hali wystawowej zginęło 65 osób - wystawców i gości Wystawy Gołębi Pocztowych. Pracom Komitetu przewodniczy Marian Salwiczek, Zastępca Prezydenta Miasta ds. Gospodarczych.
Jak zapowiada przewodniczący Komitetu w październiku ogłoszony zostanie konkurs na projekt artystyczny pomnika. Planuje się, że w 28 stycznia 2007 r. na terenie MTK w miejscu, gdzie stanie pomnik wmurowany zostanie kamień węgielny pod budowę monumentu.
Uroczyste odsłonięcie pomnika odbędzie się październiku 2007 r., w okresie zamknięcia sezonu lotów gołębi pocztowych.

UM
  Tragedia w hali wystaw w Chorzowie/Katowicach
Zapłoną znicze upamiętniające ofiary MTK



W dniu Wszystkich Świętych zapłoną znicze przy tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich. Skromna, granitowa tablica pojawiła się w pobliżu zawalonej hali wystawowej w sobotę. Nie było uroczystego odsłonięcia. Znajduje się blisko bocznej bramy MTK, tuż przy płycie, na której stała niegdyś hala, która runęła pod naporem śniegu.

W przyszłości, w miejscu, gdzie dziś umieszczona jest tablica, ma stanąć pomnik poświęcony pamięci ofiar katastrofy. 28 stycznia przyszłego roku, w rocznicę tragedii, zostanie wmurowany kamień węgielny pod jego budowę. Monument ma być odsłonięty w październiku przyszłego roku, w dniu zamknięcia sezonu lotów gołębi pocztowych. Budowa pomnika jest inicjatywą komitetu, w skład którego wchodzą Międzynarodowe Targi Katowickie, przedstawiciele wojewody śląskiego, władz Chorzowa i Katowic, miejski konserwator zabytków, prezes Polskiego Związku Hodowców Gołębi oraz jeden z poszkodowanych hodowców. Niedawno powołany został Fundusz Pamięci Ofiar Katastrofy w MTK.
źródło
  Jak zabijają ptaki drapieżne?
Kilka lat temu, "miałem" krogulca, który zorientował się, że wypłaszam wróble, ze stosu gałęzi i przylatywał, siadał na czubku drzewa i czekał na mnie. Gdy zobaczyłem, że siedzi i czeka na drzewie, wypłaszałem ptaki, a on doganiał jednego i odlatywał z łupem. Czułem się jak sokolnik. Było to zimą, krogulec wydawał mi się osłabiony, więc mu pomagałem, a wróbli miałem tego roku w nadmiarze. Trwało to ok. 2 tygodnie, a skuteczność ataków wynosiła jakieś 30%, ale wróble szybko zorientowały się w zagrożeniu i uciekały chować się w inne odległe miejsca. Od lat obserwuję przykłady ataków jastrzębi i krogulców, na ptaki domowe. Kury wracały do domu potwornie okaleczone, np. bez mięśni piersiowych po jednej stronie, a zatakowany przez krogulca gołąb, leżał nieruchomo, mimo że był po prostu żywcem spożywany przez drapieżnika. Zaatakowany przez drapola ptak, prawdopodobnie nie czuje bólu, pod wpływem szoku. Po wypłoszeniu przez człowieka krogulec odlatywał, a gołąb wracał do gołębnika. Oglądałem u sąsiada jego rany, były potworne, bardzo krwawił i oczywiście zdechł nazajutrz. A był to gołąb pocztowy, mający za sobą wiele tysięcy lotów konkursowych, między innymi wrócił z Assen (Akwizgran) w Niemczech przy granicy francuskiej. Dał się łatwo złapać, a krogulec nie był od niego większy.Znam różne skuteczne pułapki na ptaki drapieżne, ale ich nie stosuję, bo uważam te ptaki za pełnoprawne składniki ekosystemu.
Pozdr. JK.

[ Komentarz dodany przez: krotom: 2008-06-29, 20:29 ]
  Rocznica katastrofy KATOWICE
„Przerwany lot „ film dokumentalny w reżyserii Magdaleny Piekorz. Został zrealizowany w hołdzie ofiarom tragedii ubiegłorocznej podczas Wystawy Gołębi Pocztowych na Międzynarodowych Targach Katowickich. Dzisiaj w programie TVP1 o godz. 20:15 serdecznie zapraszam do oglądania.
  WYLOT
Witam.
Chciałbym kupic wylot dla gołębi pocztowych.Nie wiem jednak jaką ten wylot nosi nazwe ;/.Chodzi o to, że gdy gołab wraca z lotu wchodzi do niego i mozna mu ściagnac gumke kiedy jest we wlocie.
Jeżeli ktos wie gdzie mozna kupic taki wylot proszę o odpowiedz.
Jeśli ktos posiada taki wylot proszę o jakies zdjęcie.

Z GÓRY DZIĘKI ZA ODPOWIEDZ!!
  Podejrzenia
Znalazłem hodowcę na allegro i mi jest trochę podejrzany bo pisze ze mu sie przyplątały pocztowe do stada ale te gołębie są z innego kraju i nie wiem czy to nie łapacz??

Białorusin
http://www.allegro.pl/item230499746_golebie_samczyk_bialorusin.html

Ukrainka
http://www.allegro.pl/item230504625_golebie_samiczka_ukrainka.html
P.S. Co o tym myślicie??
Ten kolega mi się zdaje że nie do końca jest łapaczem,bo napisał na aukcji że hoduje gołębie innego typu,lecz jakby nim nie był to by ich nie sprzedawał.Dobry lot!
  Lotowanie gołębiami pocztowymi.
Inspiracją do napisania tych paru zdań jest bieżący sezon lotowy gołębi dorosłych, a zwłaszcza loty odbyte 2-03.06. 2007r.
Nie ulega wątpliwości, że loty w tym terminie okazały się trudne, a dla wielu hodowców katastrofalne.
Czy da się uniknąć takich lotów częściowo pewnie tak. Puszczając do lotu tylko w dobrych warunkach. Nie będę rozpisywał się na ten temat bo każdy wie o co chodzi.
Chciałby jednak pobudzić do myślenia tych wszystkich, którym wizja sukcesu przysłoniła prawidłowe rozumowanie i decydowanie o losach własnych gołębi.
Przypomnę tylko że to właściciel decyduje ile i jakie gołębie wysyła do lotu.
Doświadczeni i rozważni hodowcy nie czekają na to by ktoś za nich podjął właściwą decyzję tylko sami ją podejmują analizując prognozę pogody. Oczywiście można przegrać na tym ale tylko wynik ale nie gołębie.
Hodowca wkładając gołębie na lot musi się liczyć z tym, że gołębie będą wypuszczone.
  Projekt Regulaminu Konkursów Lotów
Musimy założyć, że konkursy będą dotyczyć wielu ras. Dlatego unikałbym wszelkich ograniczeń dotyczących terminów, wielkości stada, podstaw oceny lotu (w przyszłości nie tylko czas, ale i styl lotu). Zostawmy w ten sposób furtkę dla indywidualnych rozwiązań dla konkretnej rasy.
W standartowych konkursach dla tipplerów i innych gołębi latających zwartym stadem, przyjęta jest ocena długości lotu jako wynik całego stada, tzn. od startu do lądowania pierwszego gołębia. Ryzyko za wcześniejsze siadanie pojedyńczych gołębi ponosi hodowca, jego zadaniem jest wyselekcjonowanie w lotach treningowych pod tym kątem stada. Nie będę wymadrzał się na temat mikołajowskich i innych gołębi, zostawmy taki wariant jaki zaproponował Czarek.
Jest jeszcze problem dopuszczenia do konkursów ras. Roman zaproponował by stosować nazewnictwo przyjęte przez PZHGR oraz dopuścić tylko zatwierdzone rasy. Z pierwszym się zgodzę. Ale ras bym nie ograniczał. Więcej. Do konkursów przygotowuję mieszańce (czytaj koki) biji między pakistańskimi, bakińcami, irańcami i jak by ich tam zwał. To gołębie bardzo zróżnicowane, selekcjonowane tylko pod względem lotu od wieków, na bardzo dużym obszarze Azji. Bardzo zróżnicowane, kto to odróżni. Tu nie ma sensu tworzenia jakiegokolwiek wzorca.
Eksterier zostawiłbym w spokoju. W lotnych gołębiach nie ma on znaczenia (najlepszy przykład pocztowe, tipplery).
Największą przyjemnością bedzie dla mnie, jeśli znajdą się Koledzy którzy zorganizują konkursy dla gołębi lotnych, szczególnie jasnych.
  Projekt Regulaminu Konkursów Lotów
W pełni popieram wypowiedz Wojtka ,gdzie w czasie lotów będą obserwatorzy i czy dany gołąb będzie miał obrączkę czy nie nie ma znaczenia . Nie bieście panowie przykładu lotów gołębi pocztowych tam jest co innego ,wprowadzenie obowiązkowych obrączek można by było za 2-3 lata ,bo na dzień dzisiejszy nie każdy jest przygotowany na to .Mariusz.
  Projekt Regulaminu Konkursów Lotów
Jeśli chodzi o obrączki to są niezbędne w każdej racjonalnej hodowli, czy to gołębi wystawowych, pocztowych, kanarków, papug itd. Nie da się prowadzić racjonalnie żadnej hodowli większej populacji zwierząt bez ich identyfikacji. Regulamin musi precyzować dokładnie to czy gołębie w konkursie mają mieć obrączki czy też nie. Bez tego punktu nie będzie to oczywiste, przecież nie każdy musi znać punkt widzenia w tym zakresie Bogdana. Pkt. 7b w wersji zaproponowanej przez Bogdana jest nie ostry i pozwala na różną interpretację. Pojawienie się jastrzębia lub innego drapieżnika może mieć wpływ na lot stada ale nie musi mieć wpływu zawsze. Każdy z nas widział różne różne sytuacje. Np. często pojawiają się podczas lotu naszego stada młode jastrzębie, które nie atakują stada, prawdopodobnie dlatego że tego nie potrafią lub nie są głodne. Kto będzie więc interpretował, że jastrząb wypłoszył stado czy nie. A może hodowcą z obserwatorem umówią się że tego jastrzębia nie widzieli, chodź i tak może być. Jeżeli jakieś zdarzenie ma powodować dyskwalifikację lotu konkursowego to musi być precyzyjne. Moim zdaniem porwanie gołębia przez jastrzębia określa w pełni tą sytuację i dlatego tak powinien brzmieć ten punkt. Jeśli chodzi o obrączki dla gołębi to na każdej giełdzie gołębi jest możliwość nabycia obrączek . Jest wiele ogłoszeń w prasie gołębiarskie czy w internecie producentów obrączek i można się w nie zaopatrzyć jeśli tylko się chce i nie ma powodów do dramatyzowania w tym zakresie.
  Zamojski
To bardzo ciekawe co napisałeś Mariusz o różnorodności zamojskich, wyróżniając trzy grupy. Myślę, że tak można podzielić dzisiejszych hodowców. Dawni hodowcy pozostawili nam "Zamojskie kiedyś latały wszystkie ...". My odpowiadamy za to, co mamy dziś. Nasza wschodnia tradycja, wyróżnia sie od zachodniej (pocztowe, tipplery), że w gołębia wysokolotnego wpisana jest jakaś specjalna uroda. Mikołajowskie, kurskie mają lot stójowy, jak pięknie wyglądają u nich białe ogony, czy białe końce skrzydeł. Wileńskie mają budowę zwisłoskrzydłą, rysunek tarcz, ogona, czy grzywę. Ile wybitnie lotnych gołębi musiało pójść do kosza, bo nie spełniało przyjętego wzorca. Pewnie mogły by konkurować długością lotu z tipplerami, gdyby się tym nie zajmowano. W przypadku zamojskich, czy nie powinniśmy bardziej ostrożnie obchodzić się tak sportową rasą.
  Orliki
Zgadzam się z Tobą Michale- po pierwsze lot, a po drugie ... lot. Wydaje mi się, że gdzieś w naszej tradycji powstało takie podejście do rasy - rasa to wygląd (eksterier) i warunek konieczny by gołębia nazywać rasowym, w drugiej kolejności mówimy o locie. Mikołajowski czy orlik, bij, pocztowy - co to by były za gołębie gdyby nie miały cech swojego lotu. Chociaż u nas na peryferiach hodowli wielu ras wszystko jest możliwe. Tipplery na Zachodzie latają, a u nas siedzą rasowe, najbardziej modne żółte, czerwone na wystawach w klatkach. A problem z zamojskimi - dla ilu z nich dolano krew wolierowych krótkodziobów. Po co? By lepiej latały, czy by były bardziej rasowe? Takie majsterkowanie przy niewypałach to przyczyna dzisiejszych narzekań - "kiedyś to latały". Weźmy przykład gołębi u których naprawdę dba się o rasowy lot. Mikołajowski, pocztowy, tippler - czy wszystkie gołębie w rasie wyglądają jak w klatkach na wystawie?
  Orliki
Trzymałem już zamojskie ,pocztowe , tipllery ,permskie i jeszcze pare innych wynalazków ale orliki uważam za najlepsze gołębie jako jedyne na świecie pozostają w jednym miejscu.
Uważna to za coś pięknego .Pamiętam z opowieści starych hodowców orlików kiedy orliki z wysokości potrafiły schodzić na dach pół godziny i potrafiły latać w lipcowe upały przy temperaturz 30 stopni gdy listek na drzewie nawet nie drgnoł stały w bez ruchu jak wklejone na niebo .Latały od rana do wieczora. A wiele ludzie w latach 50 –60 trenowął orliki na nocne loty bo rano nie pozwalały im obowiązki na trenowanie ptaków. Sam widziałem 9 lat temu jak Orliki polskie u sąsiada wisiały bez ruchu i jeden od drugiego nie ruszały się ani w prawo ani w lewo. Ale niestety te gołębie mu się wynarodowiły zaczął ich wtedy krzyżować z mikołajeskimi. Ale to już nie było to samo, co orliki polskie.Gdy obserwowałem u niego gołębie słuchając jego uwag,spostrzeżeń, co do wyglądu orlika w locie i jego ostrej selekcji nauczyłem się oceniać dostrzegać szczegóły, które winien posiadać dobry ptak jest to doświadczony hodowca, który trzyma te ptaki nie przerwanie od ponad 40 lat wiele się od niego nauczyłem.W swojej hodowli staram się dążyć do ideału, ale czy jeszcze to możliwe.Niedawne rok temu złodzieje ukradli mi wszystkie gołębie a było tam wiele lat selekcji i wyrzeczeń.. Prawie się załamałem ale prawie już się podniosłem ale jak ktoś już kiedyś powiedział co cię nie zabije to cię wzmocni .Pozdrawiam Michał zachęcam do gorącej wymiany poglądów o orlikach i osiągnięciach hodowlanych co do tej rasy
  Członkowie Oddziału Siedlce 0414.....płacić czy też nie płac
Kolego RAFALE...DZIĘKIUJĘ, ŻE MNIE OSZCZĘDZIŁEŚ W TEJ NIERÓWNEJ WALcE NA SŁOWA ale przykład po co mieszasz L. Golca i mu coś zarzucasz ja też z nim czasem ma odmienne zdanie ale każdy jest inny tak jak i gołabki te na maraton i na sprint...mała rada jak masz coś do inego to sam z nim porozmiwiaj w 4-ry oczy...BARDZO SIE chali, ze macie dobre wyniki ale na młode to i ja miałem w wyczynie najlepszą samiczkę na młode w 2005 r ,a roczną przepadła na pierwszym locie... jest u was wielu SUPER HODOWCÓW -ale sam wiesz ze od lat latają nieliczni. Ma nadzieję że nie jesteś zbytnio urażony ale czasem trzeba powiedziec kilka mocnych słow, a czy Ty już zapomiałeś jak kiedyś było-jak traktowano młodych...czytałem kilka twoich wypowiedzi na forum ogólnym i bylem lekko zniesmaczony... wiem, że jesteś wielkim miłośnikiem gołębi pocztowych ! Ale trochę kultury, koleżeńskiego wsparcia ( a co do Domanic przypomnij se poprzedni sezon- ,,sie nalataliście" rok-rokowi nierowny : wiatr, kierunek ! Co do hodowców sekcji Domanice-słabo was znam- mogę wypowiedzieć sie o człowieku którego trochę znam i któty zawsze mnie motywuje do podnoszenia swoiej hodowli jest nim Grzesiek Kozłowski- przy cieżkim zezonie np. w 2006r ,,latał" kilkoma gołąbkami" ale do końca...pamiętam,że on też kiedyś chiąl coś zrobic ,,działał" ale pamietasz kolego RAFALE też wymiękł przez takie zachowania jak teraz Ty powielasz !!! A ogólnie LUZ DOBRY LOT...NIECH WYGRAJA LEPSI JAK I W NASZYM SPORCIE !!!
PIOTR KORDYS
  Nie wiedziałam gdzie ulokować się z gniazdem bocianim -

biały gołąb-pokój i niewinność
pocztowy- z komunikacją
łabądz- z życiem rodzinnym
słowik - ze śpiewem
papużki nierozłączki -wiernością
Bocianki - dzieci w chuście noszą


dodam jeszcze:

Ptak(ogólnie) - symbol wolności, posłaniec przynoszący wieści, w wielu religiach symbolizuje duszę ludzką
Feniks (gr. φοίνιξ (foinix), łac. phoenix) - mityczny ptak, uznawany za symbol Słońca, wiecznego odradzania się życia.
Sowa - symbol mądrości( pozdrowienia dla naszej Sówki )
Paw - symbol dumy, próżności
Sokół - sokoli wzrok, przy okazji to najszybsze zwierzę na świecie, w locie pikującym potrafi osiągnąć prędkość ok. 300km/h
Orzeł - symbol władzy i siły(ptasi król zwierząt)
Kruk - symbol inteligencji choć czasami posłaniec zła, złowróżbny

bocian - dla Norwida i Słowackiego był symbolem ojczyzny, tak o nich pisali:

"do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą

Tęskno mi, Panie..."

oraz

"Dzisiaj na wielkim morzu obłąkany

Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem

Widziałem lotne w powietrzu bociany

Długim szeregiem

Żem je znał kiedyś na polskim ugorze

Smutno mi, Boże..."
  telefonia stacjonarna w kablowkach
On Sun, 15 Jan 2006 14:43:45 +0100, Tomasz Wójtowicz wrote:

vari wrote:

Z technicznego punktu widzenia, to pakiety TCI/IP można gołębiem
pocztowym wysyłać... Sprawdzone ;-)

Bardzo chętnie bym poznał szczegóły tak niecodziennego eksperymentu....

Proszę bardzo, vari:
http://www.faqs.org/rfcs/
RFC 1149 - Standard for the transmission of IP datagrams on avian carriers
1 April 1990
RFC 2549 - IP over Avian Carriers with Quality of Service
1 April 1999

Swoja droga ciekaw jestem jak by inne uslugi na tym zadzialaly.
Pewnie wcale, bo by timeouta dostaly.

TCP oczekuje odpowiedzi zwrotnej, że dane dotarły do celu w ciągu 120
sekund od wysłania. Licząc, że lot gołębia do celu zajmie godzinę i
powrót z ACK-iem też godzinę, to TCP wyśle w tym czasie 60 gołębi z tym
samym pakietem. Straszne marnotrawstwo zasobów.
  być górnikiem - znaczy " hodować gołębie pocztowe "
To prawda, na śląsku ciężko spotkać górnika który zaraz po szychcie nie wypija należne mu piwka, a reszte dnia nie spędza w swoim gołębniku, bądź też na wpatrywaniu się w niebo i oglądaniu tam akrobacje swoich championów.
To że górnicy hodują gołębie pocztowe ma rownież podłoże psychologiczne, choćby z tego powodu że spędzajac 7h pod ziemią chcą napatrzeć się później w niebo.
Hodowcy gołębi pocztowych biorą udział w zawodach "lotach" gołębi pocztowych, ktre zazwyczaj odbywają się w Niedzielę, czyli dzień wolny od pracy. Po weekendzie jest więc o czym pogadać. Jest to często taka fajna , zdrowa forma rywalizacji między górnikami zajmującymi róźne szczeble w swoich zakładach górniczych. Moźna dołożyć swojemu Sztajgerowi ...[/b]
  [ Średnia] Kinematyka p.materialnego zadania
Proszę o pomoc w zadaniu:
2 gołębie pocztowe,których prędkości lotów względem powietrza są jednakowe,wyruszyły jednocześnie z dwóch miejscowości A i B odległych od siebie o 300km i spotkały się po czasie 2,5 godziny.Podczas lotu wiał wiatr w kierunku od A do B.Oblicz prędkość gołębi względem powietrza i względem ziemi.W jakiej odległości od A nastąpiło spotkanie?Ile czasu leciał gołąb z B do A,a ile z A do B?
Proszę o szybką odpowiedź.Pliska.

[ Komentarz dodany przez: Figiel: 2007-09-19, 16:48 ]
  Miniaturowe nadajniki GPS
Witam. Zastanawia mnie, czy sa dostepne mini nadajniki GPS. Interesuja mnie naprawde malych rozmiarow, poniewaz chodzi tutaj o sledzenie za pomoca GPS lotu golebia pocztowego. Waga nie wiecej niz 2 gramy. Czy jest wogole cos takiego dostepne?? Moze macie jakies konkretne dane na ten temat??

z tego co wiem to nie ma nadajnikow gps i nigdy nie bylo sa tylko odbiorniki
(no wsumie satelita to taki nadajnik ale ona dla zwyklego smiertelnika dostepna nie jest)
  Trichonidazol.
Skład: 1g zawiera: 60 mg ronidazolu.

Właściwości: Składnikiem czynnym jest ronidazol, chemioterapeutyk z grupy nitromidazoli.
Działa silnie pierwotniakobójczo na rzęsistki oraz bakteriobójczo na beztlenowce.

Wskazania: Preparat stosuje się w leczeniu i profilaktyce trichomonadozy gołębi zwanej potocznie „żółtym guzkiem” lub „grzybkiem”.

Przeciwwskazania: Nie stosować u gołębi przeznaczonych do konsumpcji.

Działania niepożądane: Nie stwierdzono.

Dawkowanie i stosowanie: Preparat stosuje się po rozpuszczeniu w wodzie do picia, przy założeniu, że 20 gołębi wypija przeciętnie 1 litr wody dziennie.
Profilaktycznie: 1 g na 1 litr wody do picia przez 7 dni,
Leczniczo: 1 g na 1 litr wody do picia przez 9 dni.
Zaleca się profilaktyczne stosowanie preparatu w następujących przypadkach:
- na 3 tygodnie przed łączeniem par,
- w połowie okresu wylęgowego,
- przed sezonem lotów gołębi pocztowych,
- po zakończeniu lotów gołębi pocztowych.

Warunki przechowywania: Przechowywać w temperaturze do 25°C, w miejscu niedostępnym dla dzieci.

Trwałość: 2 lata od daty produkcji.

Ostrzeżenia: Ostrożnie stosować w okresie upałów - możliwe przedawkowanie.

Opakowania: Pojemniki po 20 g z miarką dozującą po 1,0 g lub saszetki po 3g - pudełko 8 saszetek.
  Gołębnik- dom gołębi
Łukasz91, ja nie mam gołębi i gołębnika ale ma mój ojciec. Jest kilka gołębników, każdy jest zrobiony wewnątrz z drzewa a na zewnątrz z metalu. Jedne maja wybiegi pod siatkę - tutaj są pary hodowlane inne mają tylko wyjścia pod wylot okryty tworzywem szt.
Jeden szereg jest długości ok. 10 metrów i szeroki na 5-6, drugi długi jest na 12 metrów i szeroki na 6. Niebawem powstanie jeszcze jeden szereg gołębników- największy gdyż mój ojciec to prawdziwy maniak tych ptaków. Obecnie ma ich ponad 300 sztuk z czego po lotach starych gołębi zdobył Mistrza i nie zgubił prawie ani jednej sztuki. Sam się martwi co to będzie w kolejnym roku No ale do takiego stanu hodowli i obecnych gołębi zajęło mu to kilka ładnych lat by stworzyć linię hodowlaną gołębi taką jakie ma obecnie. śmiało już chyba można mówić tak jak np."janseny"- linia gołębi pocztowych "zaborowski"
Wielu ludzi kupowało już od niego ptaki i nadal zamawia, kolejki bywają a gołębie nie tanie. Każdy jednak kto kupił to w jakimś sensie ptaki chwali, no ale nie mi o tym pisać
  znaleziony
Witam Alunar. Jest to gołąb pocztowy. ta obrączka na lewej nodze jest gumowa? Wtedy znalazłeś gołębia który brał udział w lotach. Leciał z miejscowości A do miejscowości B na czas. Gdy taki gołąb powróci do swojego gołębnika wtedy właściciel bierze jego gumową obrączkę i wkłada do specjalnego zegara który pokaże czas w którym przebył drogę. Odczyt z prawej obrączki pokzuję kraj z którego pochodzi, rok w którym się urodził i kod województwa, Jak się nie mylę oczywiście. Dawno temu miałem trochę z tym do czynienia więc trochę mogłem już zapomnieć
  atak na gołębia
jeszcze się upiera:
...tu się nie zgodzę, mój ojciec zajmuje się profesjonalną hodowlą gołębii pocztowych, startuje w zawodach etc. Sam byłem świadkiem ataku właśnie myszołowa. Nie wiem, może warmińskie ptactwo ma inne zwyczaje.
jeśli potwierdzają to inne osoby - mogło tak być, ale zdjęcie nie jest na tyle wyraźne, by arbitralnie stwierdzić gatunek atakującego ptaka. "

Przy okazji dowiem się czegoś nowego: czy myszaki atakują w locie gołębie?
  Gołębie lotne
Gołębie preferują lot w większym stadzie i dlatego często małe ich grupy przyłączają się do większych stad gdzie jest bezpieczniej... Gołębiarze często robią między sobą tak zwane ścinki, które polegają na tym kto złapie więcej gołębi i im ma się więcej gołębi to tym łatwiej jest złapać nowe ptaki.
A co do gołębie pocztowych to nie są gołębie lotne i nie nadają się do tego typu lotów...
  Zagadki na Temat Golebi
W hodowli gołębi pocztowych też czasami takie ptaki mogą się przydać. Są to typowe gołębie do lotu, chętnie latają, więc mogą pomóc przy trenowaniu młodych pocztowtych, ciągnąc stado do lotu nad golębnikiem. Są to też przeważnie dobre mamki, więc mogą służyć do karmienia młodych po wartościowych lotnikach.Skoro już je wybawiłeś od spełnienia roli rosołu, to pewnie znajdziesz dla nich miejsce w gołębniku.
  Łapanie obcych gołębi - tradycja czy kradzież?
Kiedyś sam hodowałem gołębie pocztowe i ozdobne. Zdarzyło mi się, że łapałem gołębie, ale najczęściej były to ptaki osłabione długim lotem. Ptaki trafiały do ogólnego gołębnika i nie były zamykana ani nie miały podcinane lotki. Tam miały dostęp do paszy i wody, gdy tylko wydobrzały to mogły wybrać czy lecieć dalej czy zostać u mnie.(najczęściej odlatywały zostały morze z dwa) Raz zdążyło się ze jeden samiec przygruchał sobie jedna z wolnych samiczek, i ją zabrał. Trochę było mi szkoda, bo była to wyjątków lotna samiczka. Po miesięcy wróciły do domu razem z jeszcze jedna parka widocznie z gołębnika, z którego pochodził samiec. U mnie gołębie zawsze dobrze się rozmazały i nie musiałem posiłkować się bandyckimi metodami jaszczębników (osób łapiących cudze gołębie). Co byście czuli, gdy by wasz ukochany gołąb nie wrócił z lotu do domu?? Czy ty hodowco wiesz co czyje taka osoba?? Moim zdaniem łapanie cudzych gołębi jest po prostu kradzieżą.
  Łapanie obcych gołębi - tradycja czy kradzież?
na podstawie tych kilku wypowiedzi wyrobiłem sobie o was wszystkich zdanie. Ja uważam że łapanie cudzych gołebi i ich przywłaszczanie niedośc że jest poprostu nie fair to jest to kradzież (przywłaszczanie cudzej własności). Ja hoduje stosunkowo krótko gołebie ale wiele razy przychodziły do mnie czyjeś gołebie w tym wiele z lotów czy też z oryginalnym cechami pocztowego i nigdy nie przyszło mi na myśl go zamknąć w klatke i zatrzymać; tylko go traktowałem jak swoje i jak po jakimś czasie uciekł to trudno. Co do tej tradycji to was rozumiem Secza i Hodowca Drobiu bo wiem choćby po moim tacie że tak sie robiło ale teraz są chyba troche inne czasy.
  Brodawczak polski
Wracając do tematu karmienia ogólnie krótkodziobych to chciałbym zwrócić uwage żeby na mamki nie wybierać ras typu budapeszty bo dla takich gołębi sa to nie odpowiedni rodzice,ponieważ budapeszty lubią lot w górze i to długi ,więc młode sa albo zaziebiane albo nie dokarmiane,nie mówie ze wszystkie są takie ale najlepsze sa jak dla mnie najgorsze koki pocztowe ponieważ to pilni rodzice troskliwie opiekujace się swoimi młodymi,ale też muszą nabyć w tym wprawy ponieważ największy problem stanowi gruby dziób młodych brodawczaków.
  ozdobne czy pocztowe?
Posiadam jakieś 30gołębi ozdobnych perukarze, turkoty, mewki itp. ale niestety dzisiaj wyniosło mi coś 10sztuk. I cały czas hodowca z mojej miejscowości namawia mnie na hodowle gołębi pocztowych i chce mnie wkręcić w loty. Ja nie wiem czy mi się to opłaci. prosił bym o jakieś rady z góry dziękuje.
  ozdobne czy pocztowe?
Opłaci...to jest pytanie średnio trafne...gołębie to nie jest biznes dochodowy nad zbyt chyba że na prawdę ma się ładne ptaki i młode idą za konkretne pieniądze...ale i tak raczej nigdy się nie odzyska tego co się włożyło...to jest hobby i tak to traktuje.

Pocztowe a ozdobne to jest odwieczne pytanie i nikt nikomu nie poradzi...Ty powinieneś wiedzieć czy chcesz mieć ładne ptaki w wolierze/na podwórku i dążyć do wzorca, czy ptaki które będą tylko miały wyniki w locie (o ile kiedyś je osiągniesz w ogóle).

Trzymając ozdobne nie musisz należeć do związku...gołębie możesz trzymać, młode sprzedawać za całkiem dobre pieniądze gdy są ładne i nie ma problemu, przy pocztowych i lotach należenie do związku jest w sumie obowiązkiem bo jak inaczej?

Więc musisz sobie odpowiedzieć chyba na najważniejsze pytanie...czy chcesz ładne ptaki oglądać na dachu czy "wyniki na papierze" i cały gołębnik niemal identycznych gołębi.
  ozdobne czy pocztowe?
Posiadam jakieś 30gołębi ozdobnych perukarze, turkoty, mewki itp. ale niestety dzisiaj wyniosło mi coś 10sztuk. I cały czas hodowca z mojej miejscowości namawia mnie na hodowle gołębi pocztowych i chce mnie wkręcić w loty. Ja nie wiem czy mi się to opłaci. prosił bym o jakieś rady z góry dziękuje.

Najpierw naucz się hodować to co masz a później jak nabierzesz doświadczenia to możesz ukierunkować swoją hodowlę na konkretny cel
  GOŁĘBIE RZESZOWSKIE
Witam.Gołębie rzeszowskie wystawowe są gołębiami ozdobnymi, więc jesli masz na myśli loty konkursowe, to nie nadaja się absolutnie.Rasa ta została utworzona na bazie gołębia pocztowego, więc podobnie jak inne tego typu rasy( staropolski, śląski tarczowy, listonosz, niemiecki wystawowy itp.) cechuje ją przywiązanie do gołębnika, niezła sprawność lotowa, dobra orientacja w terenie. Ptaki te nieżle latają, ale mam na myśli oblatywanie ptaków nad gołębnikiem ( ganianie), a nie wypuszczanie z określonej odległości od domu. Systematycznie oblatywane dotrzymują w powietrzu gołębiom pocztowym konkursowym, zwłaszcza osobniki młode, w wieku kilku lat ich sprawność lotowa maleje. Niektóre osobniki cechuje silne przywiazanie do gołębnika i trudno je przyzwyczaić do nowej siedziby. Nawet po kilku tygodniach lub miesiacach przyzwyczajania potrafią uciec, jednak nie zawsze trafiają do poprzedniego gołębnika. bywały jednak przypadki, że gołębie rzeszowskie wracały do właściciela wypuszczone z odległości kilkudziesięciu, nawet ponad 100 kilometrów. Nie jest to rasa najlatwiejsza w hodowli, czesto trzeba korzystac z pomocy mamaek, zwłaszcza u ptaków zamkniętych przez cały czas w wolierach. Podobnie jak w przypadku innych ras stworzonych na bazie gołębia pocztowego ich hodowca musi wykazać się sporym doświadczeniem hodowlanym i znajomością przynajmniej podstaw genetyki, gdyz rasy te stanowią niejednolity materiał hodowlany i sporo wysiłku wymaga odpowiednie dobranie par do rozplodu, by wyniki hodowlane były zadowalające. Dobierajac pary przypadkowo można się rozczarować, bo często ptaki o dużej wartości hodowlanej i wysoko oceniane dają potomstwo miernej jakości.
  Gołębie Pocztowe
Jestem od dwudziestu lat hodowcą gołębi pocztowych .Należę do P.Z.H.G.P wPucku .Od 20 lat moje gołębie uczestniczą w wszystkich zaplanowanych lotach rocznie około czternastu ,poczynając od 180km. kończąc na ponad 1000km. Zainteresowanych zapraszam do dyskusji. Pozatym chowam ihoduje różne ptaki ikwiaty imieszkam nacyplu półwyspu helskiego w mieście Hel. :mrgreen:
  Gołębie Pocztowe
Gołębie pocztowe od miesiąca maja co tydzień uczestniczą w lotach wyścigowych tak zwanych konkurso -kilometrach.W ciągu sezonu lotowego mają takich lotów około czternastu.Zaczynają od stu kilometrów, każdy następny tydzień dystans zwiększa się okilkadziesiąt kilometrów kończy się dystansem ponad tysiąc kilometrowym. Tu liczy się czas ikolejność przylotu ,jeżeli ma się kilka takich gołębi to można być mistrzem. PZHGP istnieje ponad 80 lat zrzesza ponad 30tysięcy hodowców zcałej Polski.Przeciętnie każdy hodowca hoduje około 60 gołębi ,które biorą udział w lotach konkursowych można wyliczyć jaka to jest konkurencja.To jest wszystko w skrócie ,jeżeli kgoś to zainteresuje mogę to rozwinąć szczegółowo.
  GOŁĘBIE DO IDENTYFIKACJI!!!
Witam. Jestem hodowcą gołębi od dość dawna, więc może podpowiem, co widzę na fotkach. Na pierwszej stronie gołąb tygrysowaty czarny to king, nie jest to ptak wysokiej klasy, raczej sredniak, ale kolor całkiem fajny. Gołąbek na fotce z Grecji to turecki Kalebek, rasa akrobatyczna, wykonująca wywroty w czasie lotu. Gołąb w typie pocztowego, pstry na tle czarwonym dominującym to nie rzeszowski tylko pocztowy ozdobny w niektórych rejonach kraju nazywany staropolskim.Na Allegro często takie ptaki są wystawiane pod mylną nazwą rzeszowskich, ale nie są to rzeszowskie. rasa gołębi staropolskich posłużyła przed laty jako materiał wyjściowy przy tworzeniu rzeszowskich.
  ganianie - bójanie
Witam.Bujanie to potoczna, regionalna nazwa ganiania gołębi. Ogólnie rzecz ujmując jest to trening lotowy gołębi. Metod treningu jest kilka, zależy, jakie rasy gołębi lotujemy i jakie cele chcemy osiągnąć. Inaczej trenuje się gołębie pocztowe, inaczej lotne, wysokolotne, a jeszcze inaczej akrobatyczne ( wywrotki, bije, spadające lub rollery).Każdy trening lotowy, aby był skuteczny, należy przeprowadzać systematycznie, by ptaki przyzwyczaiły się do ganiania. Niektóre rasy, takie jak np. budapeszty, tiplery, sokoły( gdańskie wysokolotne) latają chętnie i bez ganiania podrywają się do lotu zaraz po wypuszczeniu z gołębnika. Jednak na przykład orliki lub kurskie, zwłaszcza gdy przez pewien czas zasiedziały się w zamknięciu, trudno jest rozbujać i często po chwili siadają z powrotem na dach. Z takimi ptakami trzeba sporo czasu i cierpliwości, by wróciły do dawnej sprawności lotowej.
  ganianie - bójanie
Tak kolego ale nie każdy ma czas i możliwosc wywiezienia golebi, po drugie jest to koszt jakis na który nie każdego stac, ryzyko że jakies golebie nie wróca co przy ganianiu szmatą nad podwórkiem jest duzoooo mniejsze a także możliwosc obserwacji gołebie w locie które choc nie przepadam za pocztowymi itp wyglądaja pieknie i moim tego że hoduje w wiekszosci pawie i rasy ozdobne wcale mnie ta metoda nie dziwi a naród jaki mamy każdy wie jeden się bedzie smial ze sie z psem na spacer wychodzi inni ze sie golebie kijem i szmata gania a trzeci nic nie bedzie mial
  ganianie - bójanie
karas1987 ja pocztowych nie ganiam bo hyba o te ci chodzi skoro piszesz ze wywoziż na 50 km moje same bardzo chetnie lataja i czesto sie podrywaja z dachu do lotu kijem tylko ganiam białogłówki i gołębie lotne i wysokolotne które mam w innym gołebniku i wypuszczam jak pocztowe zamkniete i tak na zmiane

dodam jeszcze kilka fotek tych białogłówek długo i całkiem wysoko potrafia latac ale tylko te czarne bo zółte to juz inne sa troche ich rekord to ponad 2 godz a tan samczyk z 3 fotki to był na punkcie widocznosci razem z tipplerkom i zamojskom czyli przy dobrych warunkach potrafia nawet w góre pójsc
  ganianie - bójanie
Kilka ras gołębi lata w ten sposób, na przykład mniszki kijowskie, rollery odeskie, rumuńskie wysokolotne itp. Także pocztowe ganiane w stadach o mieszanym stylu lotu i wiele ras lotnych, gdy są lotowane z ptakami mającymi odmienny styl lotu łamie szyk i wtedy robi się "bałagan" na niebie. W moim stadzie lotowym chodzą razem grzywacze polskie i permskie, zamojskie, orliki wileńskie, boki białostockie, białogony polskie, bije i krymki polskie oraz wywrotki-wejfry. To sprawia, że stado chodzi rozbite, niektóre ptaki latają szybko, inne wolno, nie, które wywracają w locie, inne siadają na ogonach opadając w dół, inne odbijają w bok by po przeleceniu w linii prostej kilkudziesięciu metrów wracają do stada, ogólnie malowniczy widok, zwłaszcza, gdy na starcie lotu podrywają się razem z lotnymi stawaki i z nadmuchanymi garłami zataczają powoli koła na przemian opadając i wznosząc się z głośnym klaskaniem by po chwili zajść na dach, gdy lotne idą w górę a stawaki nie mogą już dotrzymać pułapu.[/list]
  Czesław Bubienko Hel ul.Wiejska 14
Czubatki brodate złote isrebrne ,Sułtany.Białoczuby czarne.
Pawie indyjskie,Olśniak himalajski, uszaki siwe,kiściec srebrzysty, kiściec tajwański,bażant złocisty. Przepiórki japońskie,kuropatwy azjatyckie,przepiór wirgilijski.Papugi-aleksandrety obrożne, rozele białolice.Gołąbki diamentowe.Gołębie pocztowe stado lotne uczestniczące w lotach konkursowych .
  Kinematyka: zadanie z gołębiami
jeśli ktos potrafi, to zapraszam (ja niestety nie przebrnęłam):

2 gołębie pocztowe, krórych prędkości lotów względem powietrza są jednakowe, wyruszyły jednocześnie z 2 miejscowości: A i B odległych od siebie o l=300 km i spotkały sie po czasie t= 2,5 h. Podczas lotu wiał wiatr od A do B z prędkością 18 km/h
a) oblicz prędkości gołębi względem powietrza i względem ziemi
b) w jakiej odległościod A nastąpiło spotkanie?
c) ile czasu leciał gołąb z B do A, a ile z A do B??

z góry dziękuje i gratuluje temu, kto zrobi to zadanie:D
  Nasze zwierzaki
mój też przeleciał wiele, teraz trochę zwolnił, bo się ustatkował...
No to mnie teraz zaskoczyłeś bo pisałeś wcześniej o orle a tu nagle okazuje się , że masz gołębia i to w dodatku pocztowego Podsumowując więc.. najlepszy ptak to nie nawet duży czy mały, ale przede wszystkim sprawny i na długie dystanse, właśnie taki jak np. gołąb. Tylko taki ptak może przelecieć wszystkie przeciwności jakie napotka w swoim locie i zawsze dojdzie do celu, tzn doleci do celu.
Pozdrawiam
  1
Szkoda że hoduje tylko pocztowe =[ może jak by parka moich pawików przetrwała to bym się pochwalił a i jeszcze miałem ANGLIKI czy jakoś tak [czerwone i czarne]
P.S. moje stado młódków liczy około 120 gołębi a starych może jakieś 100 [dużo straciłem przez loty =( ]

EDIT: sory, nie zauważyłem ankiety mówiącej o liczbie gołębi w stadzie
  1
Kol.Ilkus gołąb to nie samochód nigdzie się go raczej nie rejestruje.Dowód toszsamości powinien mieć ten czyj gołąb ,taką karte własności gołębia .Tam są wydrukowane nr te same co na obrączce.Wartosci może nie przedstawia,ale ja osbiście chciałbym wiedzieć ,gdzie moje pupile poleciały niektóre z lotu,zamiast do domu.Po nr obrączki,o ile jest orginalna nie z targu można ustalić własciciela.Jak by to była Polska obraczka sam osobiście bym sie podjoł odnalezienia właściciela.Ale co do niemieckiej to sory nieznam niemieckiego,ani niewiem dokładnie jak wygląda orginalna obrączka niemiecka.Jak chcesz odnalesc własciciela,musisz się najlepiej udac do jakiegoś zrzeszonego hodowcy gołębi pocztowych z tą obrączką.Jak Go ładnie poprosisz może Ci pomoże odnależc właściciela,ale to nie będzie łatwe i potrwa,no i troche kasy na telefon.Takie jest moje zdanie. pozdrawiam iżycze owocnych poszukiwań.A i odezwij się jak coś ustalisz
  od ilu lat chodujecie gołębie
Z tego co tu czytam chyba najdłużej hoduje gołębie.Od początku pocztowe.Zacząłem w 1989 roku .Pierwsze ptaki to kupiłem u łapaczy(kiedyś nagminnie wszyscy łapali) była to samiczka niebieska biało lotka 90 rok(lubelska) i samiec warszawiak (01 okręg).Ta para dała dwie samiczki w 1994 roku które przez kilka lat wygrywały wszystkie loty powyżej 500 km.No jeszcze miałem świetnego samca derby (okręg 42 Tarnobrzeg )po nim też wyłuskał się świetny lotnik Zdobyły stertę dyplomów.Przez 10 lat nie trzymałem gołębi spowodowane to było tym że nie mieszkałem na stałe w jednym miejscu.Pomału wracam do gry;na razie 2008 tylko młodymi lotowałem,ten rok stare (w zasadzie tylko roczne od 500 km ).Ogólnie ładnie poleciały tylko dwa posadziłem i to późniaki
  1
Ogolem pocztowe to madre golebie. Wczoraj wypuszczalem dwa nowe nabytki, sasiad hoduje lot z 50 pocztowych ale sie nie wbily. Gdy trwal oblot jeden z nich trafil w linie wysokiego napiecia posypaly sie piora i nagle z utrata wysokosci zlecial do sasiadow na dach. Wieczorem zniknal dzis w poludnie przylecial, drugi golabek zginal po oblocie i nie wrocil. Bywaja i takie rozumne golebie i oby takich wiecej. Mam w przyszlosci zamiar hodowac pocztowych okolo 30.
  1
Jesli hodzi o gołebie pocztowe,to wiekszosc hodowców jest zdania ze golębie najlepiej jak nie mają z tycznosci z kurami .A juz o kaczkach nie wspomne.Mam znajomego co ma ferme kur kilka tysiecy i hoduje golebie pocztowe nie lotuje jeszcze nimi ze tak powiem zaodowo.Nie moge powiedziec jak to w plywa na lotowanie,ale stado ma zdrowe tak mnie sie wydaja.Ja osobiscie mam kilka kur moze z dziesięć no i golebie mają stycznosc z kurami.Jakos na szczescie mam zdrowe stado.No i w lotach tez wytrzymują.Mysle ze mozesz hodować .Pozdrawiam
  Wspaniały gest hodowcy gołębi pocztowych
Ja na samym pocztatku tego roku dostalem 13 golebi pocztowych do rozplodu od mistrza odzialu w 05i06 obecnie nie lotuje mam po tych ptakach kilka naprawde dobrych golebi ich wyniki wpisuje w temacie "loty mlodych 2008"wiec mozna zobaczyc co osiagnolem przy parzeniu i przygotowaniu mlodych na loty a doswiadczenie mam jeszcze mizerne
  1
To nie są jakies popdruby czy cos w tym rodzaju.Sa w Polsce kluby hodowcow golebi pocztowych i lotują na takich samych zasadach ja w związku.Wiekszosc tych obrączek ma karty jak związkowe.Teraz powołano federacje klubów cos na wzor związku.Zwiazkowi powsaje nie zła konkurencja.Cos o tym wiem gdysz u mnie w powiecie działa taki klub,ma identyczny plan lotow jak pzhgp.
  1
Kol Lipa Ty czsto zauważylem ze przesadzasz.Kto ile trzyma to jego sprawa.Ale 5 tysiecy pocztowych czy nawet 4,5 tysiaca,po co komu tyle golęb?żeby dobrze lecieć to wystarczy75/80 gołebi razem z rozplodem.Niedaleko mnie mieszka taki co ma tez z 1tysiądz gołebi,ale to handlarz.Białych do lotu tez trzymaja ale po150/200sztuk,ale to do scin.Chyba że ktos trzyma wszystko pocztowe lotne no i kolorowe,to sie tego nazbiera.Ja osbiscie do celowo mam zamiar trzymać 60 70 sztuk pocztowych na zime.Narazie jest trzydziesci kilka sztuk.pozdrawiam DL
  gołebi lotne
Nie kuba to sa tacy hodowcy co trzymają takie lotne do scin.W moich okolicach duzo jest takich co trzymaja .specjalnie goni kilu do tz sciny i ktory zetnie wiecej drugiemu ten jest lepszy.To jest takie nie pisane prawo nikt do nikogo nie ma o to zalu.Tez trenuja swoje golebie,robią selekcjiePtak ktory usiadzie na obcym dachu a nie na swoim golebniku idzie na odstrzal.Pocztowy nie wytrzyma w locie z tymi golebiami
  jak zostać mistrzem ?
trening czyni mistrza.. ale żeby zostać mistrzem trzeba chcieć, a czasami zdarzają się gołębie które nawet nie myślą o tym żeby lecieć do domu z lotu a jeżeli już przylecą to po dłuuugim czasie. Jeżeli masz dobre wyniki to tak jak napisał Kuba, musisz je dużo lotować, jeżeli nie masz takich gołębi to kup ale bardzo dobre, jak dla mnie z pocztowych gołębi to dobre mają w belgi, niemczech i czechach, oczywiście są też inne kraje które mają dobre gołębie,np polska, słowacja, francja, holandia. Bardzo ważnym elementem jest też dieta, musisz ją dobrac w zalezności od od szczepu gołębi, ilości gołębi i funduszy
  1
lotny177b - "nie kazdego na to" - a kto powiedział że to hobby czy też sport (jak zwał tak zwał) jest tani ? jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie gołębi pocztowych to niech hoduje ozdobne, z czego pamiętam jak miałem ozdobne gołębie to wydawałem na to mniej pieniędzy. A gołąb po przebytej chorobie może też być dobry na lotach, jeżeli nie jest dobry na lotach to można go trzymać na rozpłód, miałem taki przypadek...
  1
Norbi odnośnie ptaków wystawowych nie zawsze po wzorowej parze wyjdzie wzorowy młody. Często jest tak że jeden młody spełnia wszystkie wymogi wzorca zaś drugi wyglądem odbiega od niego i to dużo . POprostu czasem tak bywa . I ciekaw jestem czy Ty lotował byś gołębia po przebytej chorobie a co jeszcze ciekawsze ciagnoł po nim młode . Z tego co mi wiadomo to mało który znany hodowca tak postępuje. Poprostu To ruletka . Tak samo jest z kiepskimi z wyglądu młodymi jeżeli jego przodkowie byli kiepscy to sorry ale z gówna bata nie ukręcisz i lepiej jest takiego gołebia zgładzic oczywiście w humnitarny sposób lub oddać go komuś niż tak jak napisali koledzy wcześniej utrzymywać go i karmić jeśli prawdopodobieństwo że mały i słaby gołąbek zaistnieje na lotach jest małe a o przekazaniu przez niego dobrych genów potomstwu wg mnie nalezy poprostu zapomnieć. To jest moje zdanie. Gładzenie słabych i schorowanych gołębi jest częścią selekcji która wchodzi w skład pracy hodowlanej. Każdy stara się aby jego gołębie były zdrowe i w dobrej kondycji. Jest sens trzymać słąbe gołebie??? Nie!!! Dlatego tak hodowcy pocztowców jak i ozdobnych przeprowadzają selekcje aby utrwalic u swoich pupili najlepsze cechy i aby one same przekazywały je potomstwu. Tak też hodowcy gołębi pocztowych mają o tyle ławiej iż podczas lotów słabe osobniki poprostu odpadną ale hodowcy ozdobnych mają już większy problem , bo co zrobić z młodym który ma spaprany rysunek albo postawe?? Hodować go??? Oddać w dobre ręce??? Dlatego kwestia zabijania gołębi będzie zawsze spornym tematem i tylu będzie tego zwolenników co przeciwników. Pozdrawiam Lukezi
  1
Lukezi szkoda,no ale nieraz jakiejs rodzince jak odjeżdza,dac zeby puscila .Ja tak zaczynalem.Ja z pocztowymi na loty to pierwszy na wsi zalozylem,wiesz jaki byłem na poczatku dumny.Jak mówili to nie mozliwe żeby młody z 80 km przylecial.Teraz to się przyzwyczaili,że golębie robia jeszcze dluszsze dystanse.
  1
No sluchaj lipa czy zacofanie,nie wiem ale umnie w okolicy 20km nikt pocztowych kiedys nie trzymal.U mnie w okolicy trzymano gołebie lotne,pocztowe nikogo nie interesowały.W gminie w ktorej mieszkam pierwszy hodowca gołebi pocztowych z naj dłuszszym stażem to 17 lat w zwiazku.W mojej okolicy dopiero w2001 zaczoł się bum na pocztowe,jak w powiecie powstał klub.A ile u nas jest gołebi pocztowych i hodowców,to Ci powim jeszcze 5 lat temu oddzial liczyl okolo 80 czlonkow,byl rozcignięty na dlugości 80km.A co do tego że 80km to na pieszo .To Ciebie się zapytam,tylko odpowiedz szczerze,Tobie jestes nie zacofany ile młodych Ci ginie na prubnych lotach?Czy Ci wszystkie wracaja?Pozdrawiam
  1
Ja dobrze wiem jak trudno jest dochować się dobrych gołębi.Osobiście na poważnie pocztowymi zajołem się 3lata temu.Nie mam wyruwnanych gołębi Na odchowanych 40 młodych po lotach w pierwszym roku zostało10.Jako roczniaki jeszcze pół zgineło. Mam nadzieje że w tym roku będzie lepiej.Moze kiedyś będzie tak ze na gołebniku po lotach będa wnuki dzieci ojce dziadkowie nawet.Narazie jest tak że stare jakoś lecą młode giną.ATy hodój ile chcesz .ŻYCZE POWODZENIA Dobry lot.Ps pochwal się jak Ci poszło dzisiaj
  1
do lotów to lipa na całego. wygubisz w mnieniu oka doszczetnie. mulemansy sa słabe w lotach bardzo. chyba ze sie mulemansa skrzyzuje z naprawde dobrym lotnikiem z jakiegos szczepu ale i tak beda słabe niz czyste pocztowe;)


kolego to jeszcze zależy czy kupisz jakieś pożądne mulemansy z hodowli czy takie na allegro bo na te z allegro to w większości szkoda czasu.
co do mulemansów w krzyżówce z innymi dobrymi gołebiam mogą bys dobre sam u mnie
mam krzyżówke mulemansa z fabrem tylko to nie są gołebie czerwone tylko niebieskie i pstre i ja z tych gołebi jestem zadowolony. pzdr

[ Dodano: 19 Luty 09, 13:38 ]
  Młode
jaszcze zawcześnie ta ptaki ucząą się lapać jak mają 5 mies. to jeszce troche,ale z tego co pamiętam to mi golębie atakowłay tylko stare a nie mlode jastrzębie raz z lotów siadł mi na krcie pocztowy stary to było z tydzień temu pochmurno było to go samica wróblarze ganieła ale uciekł jej
  1
Tak koledzy ja hoduje pocztowe tak na powaznie od 2006roku.Lotowal bede dopierom w tym roku legalnie na siebie . Bo wczesniej lotowalem ,ale to kolega bral mi do kabiny jako swoje.Mam kilka naprawde dobrych gołebi i po nich po lotach zostawiam mlode w zeszłym roku wypusciłem 7 puznych z czego u mnie zostało 4 sztuki,te gołebie beda do rozplodu.Przelotuje je na jesien z mlodymi.Moze i kol toto ma racje ze jesiennych gołebi nie warto trzymac.Moze u niego te golebie sie nie sprawdziły.Ale moim zdaniem jesienne po dobrych golebiach sprawdzaja sie w rozplodzie,dobrze przekazuja dobre cechy.Ale to jest tylko moje zdanie ,jak ktos napisal wyzej jest wolny kraj ,wolno kazdemu wyrazic swoje zdanie.Pozdrawiam
  1
Loty maze i ciezsze niz kiedys.Teraz gołąbki sa szybsze ale nie tak uparte jak kiedys.Teraz pocztowy jak nie trafi do domu to pcha sie do pierwszego lepszego golebnika .Golebie kiedys potrafiły sobie radzic same.Dzis wiekszosc hodowcow nie daje gołebiom zfruwac na ziemie .A juz o polach sie nie mowi.Disiejszy golab pocztowy lata w powietrzu po oblocie jest zwoływany i zamykany.Jest tak tresowany zeby z lotu szedl prosto do golebnika ,a nie lecial gdzies za woda lub zarciem na ziemie.Taki gołąb jak nie trafi danego dnia lub na drugi dzien do swego golebnika to wchodzi do pierwszego napotkanego.On jest tak nauczony ze zarcie i woda jest w golebniku,i tam wchodzi.Umnie w tym sezonie weszlo juz3sztuki.dwa odlecialy jedn wszedl wczoraj isiedzi,jestem ciekaw kiedy odleci.PS moze jest ktos na tym forum z oddzialu 311 ten gołabek jest z tego oddzialu.
  1
lotny ma racje... dzis to sie liczy czas, zeby jak najpredzej wrocil do golebnika, a jak wroci na drugi dzien to juz "szmata" tak wielu hodowcow okresla golebie spozniajace sie... ja osobiscie nie lubie jak golebie pocztowe lataja po polach ale to jeszcze ujdzie lecz jak usiadzie na inny dach niz pownien to ja go szybko zamykam bo golab pocztowy musi znac tylko 1 dach a na obcy (sąsiada) niech nawet nie pomysli ze tam usiadzie... własnie to jest najwiekszy problem hodowcow golebi. wielu z nas nawet o tym nie wie ale taka jest prawda... golab wracajacy z lotu jak usiadzie na obcy dach i jak tam bede inne golebie to bardzo prawdopodobne ze wejdzie za zarciem, a jak gdzies usiadze na las czy pole, to odpocznie, zrywa sie i dalej leci :]
  Roczniaki
Witam. Nie będę zasmiecał forum. Jestem nowy na forum. Mam gołębie ozdobne ale moja wielką pasja sa pocztowe. Jednak pocztowe odlatują do somsiada który ma 80 sztuk. Ozdobne np. orliki zostają. Jak mam temu zaadzic. 2. Mam pytanie czy już rozpoczęły sie loty golebi pocztowych np. probne itd. ? Dodam, ze jestem poczatkujacyym hodowca. Bardzo proszę o odp. Pozdrawiam. listonosz.
  poszukiwanie
Ja tesz jestem zalogowany na kilku forach.Kazde forum ma swoj klimat i swych stałych uczestnikow.Np na dobrym locie jest sporo o golebiach ale wiecej o polityce,i duzo klutni.Na złotym skrzydle mozna sie sporo dowiedziec na temat hodowli i lotowania golebi pocztowych.A to forum nie jest tylko o pocztowych golebiach,ale wogule o hodowli golebi.Tu jest bardzo duzo bardzo mlodych hodowcow.Ale temat nie byl ktore forum lepsze.
  Gołębie z Dziecinstwa.
Drodzy koledzy hodowcy. Od dos dawna meczy mnie mysl taka: Moj dziadek majac kiedys golebie mial pocztowe tylko ze ptaki te mialy krutki dziub. lataly normalnie, na loty byly dawane i bylo wszystko ok wiec to nie byly ozdobne. Dosc dlugo ich szukam i nic . Pamietacie te golebie?? Znacie?? MOze ktos ma/?? pozdro
  1
koledzy nie obrażajcie rasy muelemans, 70 zł para muelemansów, święty mikołaj je po tyle oddaje ???? te które są na zdjęciach są to zwykłe gołębie pocztowe, które nie mają nic wspólnego z mulemansem oprócz podobnego koloru, 70 zł za nie, jeżeli do ozdoby to się opłaca, jeżeli do lotów ryzyko, ja mam po orginałach mulemansy, to po nich ,czyli już wnuki orginałów, sprzedaje od 500 zł, oczywiście nie jest to sugestia do tego co kupujecie tylko jak nazywacie, malucha nie będziesz sprzedawał jako mercedesa
  1
tak, ale wzorzec meulemansa nie obejmuje gołębi niebieskich tylko lamparcie białe z czerwonym lub białe z czarnym. To tak samo jakbym wracał do przodków niemieckiego wystawowego, jednym z gołębi z których zostały stworzone niemieckie to gołąb pocztowy, dokładnie taki jaki wysyłany jest na lot.
  Budapeszty
Budapeszty są bardzo wesołymi gołębiami.Latały u mnie razem z zamojskimi i pocztowymi.Było to bardzo pozytywne moim zdaniem.Moje pocztowe uczyły się osiągać wysoki pułap lotu.A to bardzo cieszy gdy gołębie tak wysoko latają.Do tego trzeba dodać że budapeszty długo utrzymują się w powietrzu i nie traci się ich z pola widzenia.
  Gołębie Wysokolotne
Co do zamojskich nie wiem czy są aż takie wymagające, jeśli sie kupi młode od dobrych rodziców (2h lotu i więcej) to nie ma większego problemu tylko fakt że trzeba czasem pogonić i nie puszczać za dużo z pocztowymi bo ściągają je w dół.
Co do orlików to prawda z tą karmą, nie dość, że lubią sobie posiedzieć w gołębniku to jeszcze gdy wszystkie gołąbki skończą jeść to te jeszcze wcinają.

p.s mam pytanko: U mojej pary bywały problemy z usiadaniem jaj, zniosły jajka, usiadywały przez 2 tygodnie i przestawały i za tydzień znowu znosiły jajka. Czym to mogło być spowodowane? Niepokój w gołębniku lub mało miejsca odpada bo miały dość dobre warunki (gołąb na 1m3)
  Lotowany samczyk pocztowy 06r
A po czym poznasz ze jest z lotu?To lapacz musialby byc naprawde frajer zeby nie zdjąc kątrolki lub tipesa.Powinno byc takie prawo ze jak niema pocztowy karty.To policja lub straz miejska powinna odbierac i wypuszcvzac takie ptaki.A delikwent przed sadem powinien sie tłumaczyc s kad ma tego gołebia.
  co dajecie na drogi oddechowe gołębią
dzamber jesteśmy hodowcami gołebi pocztowych, a co do preparat powiem ci tak nie każdy stosuje naturalne preparaty na drogi oddechowe są inne rózne środki i mojim zdaniem bardziej skuteczne.
I nie stosuje się ich co tydzień 2 dni tylko np. raz na 3 tygodnie, tak jak juz pisałem naturalne żeczy polecam po sezonie a w czasie trwania lotów trzeba czeos mocniejszego. ale to jes tylko moje zdanie i nikt się z nim nie musi zgadzać. pozdrawiam :)
  Rok po tragedii-Katastrofa w Katowicach
Mój dziadek był na tej wystawie, ale godzinę przed tragedią skończył wystawianie, hodował przede wszystkim pawiki i gołębie pocztowe do lotów. Wiem jak bardzo kochał swoje gołębie, bo zajmował się tym prawie 50 lat, był cenionym gołębiarzem. Niestety nie dożył rocznicy katastrofy, ale pamiętam jak płakał, bo stracił tam kilku kolegów.
  Szpaczy problem
to gołębie są mądrzejsze. Kiedyś testowałem na swoich gołębiach pocztowych jak reagują na wypchanego w pozycji jakby się podrywał do lotu młodego gołębiarza (ptak zginął na linii energetycznej duuuużo wcześniej, zanim miałem gołębie) i gołąbki zwyczajnie go olewały - zero reakcji ani poddenergowania
  1
Dla hodowców gołębi pocztowych które (moim zdaniem) s? najszlachetniejsze z gołębiego rodzaju, prezentuję zdjęcie czołowej samicy mojego gołębnika w lotach gołębi dorosłych w 96 roku. Jako 2 letnia wracała z większoci lotów konkursowych organizowanych przez sekcję chociaż niestety nigdy nie zdobyła dyplomu.
  1
Pewien hodowca gołębi podważa waszą opinię na temat czy na wcześniejszej fotce jest sokół wędrowny.
Z jego doświadczenia wynika , że to myszołów , cytuję:
" ...tu się nie zgodzę, mój ojciec zajmuje się profesjonalną hodowlą gołębii pocztowych, startuje w zawodach etc. Sam byłem świadkiem ataku właśnie myszołowa. Nie wiem, może warmińskie ptactwo ma inne zwyczaje.
3. jeśli potwierdzają to inne osoby - mogło tak być, ale zdjęcie nie jest na tyle wyraźne, by arbitralnie stwierdzić gatunek atakującego ptaka. "

Czy faktycznie myszaki atakują gołębie w locie?
  1
http://forum.przyroda.org...,555.htm#179095

W wątku o identyfikacji ptaków zamieściłem fotkę sokoła atakującego gołębia. Tę samą pokazałem na forum cyberfoto, aby uzmysłowić komuś iż nawet Olympus 550 z 18x zoomem nie pomoże w foceniu ptaków w ruchu. Pewien hodowca gołębi-profesjonalista , podważa to rozpoznanie i twierdzi , że to myszołów.
Podobna często widzi ataki myszołowa na gołębie? (w locie?)

Co wy na to ?
Możecie się wypowiedzieć jak często widujecie takie ataki myszaka?

a to cytaty
Ten ptak to nie sokół wędrowny a trochę bardziej "pospolity" myszołów.
Zarówno kolor upierzenia jak i sposób ataku odpowiadają temu drugiemu.

po mojej odpowiedzi:
: ...tu się nie zgodzę, mój ojciec zajmuje się profesjonalną hodowlą gołębii pocztowych, startuje w zawodach etc. Sam byłem świadkiem ataku właśnie myszołowa. Nie wiem, może warmińskie ptactwo ma inne zwyczaje.
jeśli potwierdzają to inne osoby - mogło tak być, ale zdjęcie nie jest na tyle wyraźne, by arbitralnie stwierdzić gatunek atakującego ptaka. "
  Tragedia w Chorzowie
JAk pomyśle że moi bliscy mogli tam być...od wielu lat mój tato jest hodowcą gołębi pocztowych lotowych, miał tam jechać....
łączmy się w modlitwie za tych którzy zgineli, i tych co tylko przyszli popatrzeć na ptaki, i hodowców, którzy już nigdy nie zobaczą swych gołębi wracających z lotu, i nie przywitają sie hasłem "Dobry lot"
  Przerwany lot
Mija rok od zawalenia się hali MTK . Drugi dzień Ogólnopolskiej Wystawy Gołębi Pocztowych dobiega końca ,były tysiące ludzi,większość wyszła około godz.14 na transmisję skoków Małysza.Dach runął na środek hali. Do akcji ratowniczej ruszają setki strażaków ,policjantów ,ratowników górniczych, lekarzy.Cyt:"Zdzisława Karonia przysypało niemal całkowicie,unieruchomionej nie miał jedynie głowy.W pewnej chwili poczuł,że coś mu się tuli do twarzy - był to jego gołąb,który odszukał go w gruzowisku.Leżał obok hodowcy aż do momentu ,kiedy obaj zostali wyciągnięci".
  Gołąb miejski
Siedziały osowiałe i wyglądały na podtrute

Prawda jest taka, że gołębie miejskie często są podtruwane. Być może nie jest to zamierzona polityka samorządów, ale inicjatywa "oddolna". W Krakowie kilka lat temu wypuszczono kilka par sokołów wędownych. Podobnie w Warszawie. Mają one trzymać w ryzach populację gołębi. Te krakowskie osiedliły się na wawelu i zdaje sie, że wyprowadziły młode. Ale gołębi raczej nie ubyło. Nad krakowskim rynkiem latają sokoły, a koło sukiennic stoi pan co sprzedaje pszenicę w kubkach dla gołębi. Mnie się podoba i jedno i drugie.

Te miejskie gołębie to nie tylko skalnopodobne. Czasem można wśród nich znależć pradziwe perełki. Pocztowe, które się zagubiły podczas lotu i ozdobne, które trafiły na miasto pewnie różnymi drogami. Raz złapałem na deszczu przemokniętego pawika. Jak przyszedł do siebie to wyglądał wspaniale, został w gołębniku.

P.S. Może ktoś wie jak wygląda efektywność sokołów w ograniczaniu liczby gołębi?
  Zagadka

Zegar do mierzenia czasu lotu gołębi pocztowych.

JanKo
Nexia GLX
CKMK

  Spot w ORZESZU 31.05.2008
Szakal to w poniedzaiłek skontaktuj się z organizatorami. Czytałem zlot zaczyna sie o 16, a wśród atrakcji jest pokaz lotów gołębi pocztowych <lol> no i oczywiście auto zlotu najlepszy wydech, i najlepszy car audio
  Czytacie ksiązki?
No torszke Tak poza tym przynam się z żalem że jedynymi książkami jakie przeczytałem z własniej, nieprzymuszonej woli są Pierwsza część Harrego Potera, "Sztuka podstepu" Kevina Mitnicka. Obie są świetne Teraz czytam "Gołębie pocztowe - chów, lęg, loty"
  Młode gołębie na balkonie
za http://kudyba.pl/index.php?go=1315&go2=1337

Zupa z młodzionków, czyli taubenzupa

Starsi ludzie mówią, że zupę z młodych gołębi gotowało się zawsze małym dzieciom i osobom chorym.
Jest lekkostrawna, bogata w sole mineralne, zwłaszcza w wapń. Gdy ktoś z rodziny leżał w szpitalu, dobrym zwyczajem było przyniesienie mu zupy z młodzików w słoiku.
Dziś taubenzupa jest na Śląsku daniem rzadkim. Gołębia nigdy się nie kupowało w sklepie, prawie każdy miał go na swoim dachu albo na dachu sąsiada. Kiedyś - mówi Konrad Mientus (ten z Dańca) - powszechnie hodowano brify(gołębie pocztowe), które wypuszczało się na flugi (loty). W gołębniku rodziły się młode, było ich zawsze za dużo. Aby zachować czystą rasę, młode mieszańce po prostu poświęcano na zupę.
Gołębie na zupę muszą być młode. - Bo starszy gołąb jest za chudy i zbyt szlankowny - mówi znawca śląskich tradycji. Młody, ledwo opierzony gołąbek jest dobrze dokarmiony, jego mięso smakuje wybornie. To delikates.
Mientus wyjaśnia, że gołębiarz i pszczelarz - to hobbyści, którzy zawsze byli w domu. Dziś, gdy wielu mężczyzn pracuje na Zachodzie - nie ma komu doglądać gołębi. Stąd i zupa z młodzików wyszła z tradycyjnego śląskiego menu. Łatwiej ugotować rosół z kury. Kurę łatwiej oskubać, ma więcej mięsa, jest pożywniejsza.
Składniki:

    * dwa młode gołąbki
    * warzywa do rosołu (marchew, korzeń pietruszki, seler)
    * 125 gram ryżu
    * sól do smaku
    * łyżeczka masła
    * natka pietruszki

Przepis:
Gołębie oskubać (nie sparzać piór), wyczyścić.
Włożyć do garnka z posoloną wodą, dodać warzywa w całości. Po godzinie wsypać ryż. Gdy gołębie będą już miękkie, wywar jest gotowy.
Serce i żołądek należy ugotować w osobnym garnku, wówczas rosół będzie bardziej klarowny.
Wyjąć mięso. Gdy nieco wystygnie, pokroić na drobne kawałki, tak samo podroby.
Z powrotem wrzucić do zupy, doprawić do smaku, dodać masło i pietruszkę.
Na dno talerzy, zanim wlejemy rosół, należy nałożyć drobno pokrojone wyjęte z rosołu warzywa, może to być sama marchewka albo wszystkie - jak kto woli.


albo jak kto woli tutaj jest podobny przepis
  Znamy srebrne PAT....?
Tak, w locie albo gołębiem pocztowym Minęliśmy się na drodze.
  Obserwacje ptaków [2006]
to jest chyba gołąb pocztowy i jakiś hodowca go poprostu zaobrączkował i albo mu uciakł albo wraca do swego właściciela gdyż został wypuszczony na lot
  Obserwacje ptaków [2006]
to jest gołąb pocztowy, loty są raczej w niedziele i gdyby dany gołąb w nim uczestniczył to chyba miałby dwie obrączki.
  Łódzki pstry
Witam. Ostatnio przeglądając marcowy numer Fauny&Flory zwrócolem uwagę na artykuł pana Gilarskiego o łódzkich pstrych. Ponieważ mieszkam stosunkowo niedaleko Łodzi i gołębie te są u nas dosć popularne, a przynajmniej były jeszcze kilka lat temu, więc postaram się podzielić swoimi wiadomościami o tej rasie. Co do pochodzenia rasy jest ono rzeczywiście niejasne, przytoczę tutaj jednak opinię kol. Ryszarda Tomczyka, znanego kaliskiego hodowcy ras długodziobych, a także innych starszych hodowców z Kalisza i okolic. Od dawna hodowcy z Łodzi i Kalisza handlowali między sobą gołębiami, spotykali się głównie na targowisku na Bałutach wŁodzi, tam do hodowców łódzkich trafiały gołębie krótkodziobe z Kalisza, z kolei wracając zabierali Kaliszacy ptaki długodziobe z łódzkich hodowli. Taka współpraca hodowlana i wymiana materiału hodowlanego trwa do dzisiaj, kaliskie ptaki są cenione w Łodzi, a łódzkie w Kaliszu. Mój nauczyciel gołębiarstwa ś.p. pan Walęcki z Kożminka jeżdził do Łodzi po gołębie i sprzedać nadwyżki już przed wojną. Wracając do tematu łódzkich pstrych, kaliscy hodowcy twierdzą, że do ich powstania przyczyniło się krzyżowanie srebrniaków, duńskich lotnych srok i gołębi zaliczanych do pocztowych ozdobnych, tzw. baranów, które były w polowie ubieglego wieku bardzo popularne w Łodzi i okolicach, także w Kaliszu. Z całą pewnością nie były to niemieckie wystawowe, będące w okresie powstawania łódzkich pstrych rzadkoscią, lecz wyglądem zbliżone do nich, a bardzo popularne wówczas barany. Także jezeli hodzi o lotne duńskie, nie były to ptaki tygrysowate, bo praktycznie takich wówczas w Łodzi nie hodowano. Zdaniem ryszarda Tomczyka w okresie powstania łódzkich pstrych spotykał w hodowlach Łódzkich duńskie lotne, ale tylko sroki, sporadycznie tylko białogony i jednobarwne, innych w Łodzi wtedy nie było. Główną rolę w utworzeniu rasy odegrały gołębie wiedeńskie długie odmiany bocianowatej z barwna glową. To im właśnie łódzkie pstre zawdzięczają swoje ubarwienie i nazwę. Do dzisiaj w okolicach Łodzi i nie tylko nazywane są łódzkimi winerami. Dodam tylko, że hodowcy łódzcy poprzez liczne krzyżówki wychodowali także inne niż przewidziane we wzorcu odmiany łódzkich pstrych, lecz nie zyskały one szerszego uznania i są hodowane tylko sporadycznie jako mamki i ptaki do lotu. Są to winery łapciate wychodowane prawdopodobnie z krzyżówki z widynami oraz koroniate powstałe z krzyżówki z PDL jarzębiatymi koroniatymi. Istnieje także odmiana koroniata z łapciami. W okolicach Sieradza i Warty można spotkać sporadycznie w hodowlach wiejskich łódzkie pstre o intensywnym zabarwieniu żółtym lub czerwonym, jednak pokrojowo są słabsze od standardowych niebieskich. Ich sylwetka i kształt głowy nie są tak dopracowane jak u osobników wzorcowych,ale kolor mają super i wspaniale latają.
  Klub Hodowców Gołębi Wysokolotnych
KLUB HODOWCÓW GOŁĘBI WYSOKOLOTNYCH

Klub jest próbą zjednoczenia środowiska, ma wspierać hodowców i służyć promocji hodowli gołębi lotnych i wysokolotnych. Dziś hodowla tych gołębi znalazła się na marginesie. Odchodzi starsze pokolenie hodowców, a wraz z nim zanika tradycja w jakiej te rasy powstawały i były hodowane. Nie sprzyja tym gołębiom przemijająca moda wśród przypadkowych hodowców i traktowanie ich na wystawach jako ptaków ozdobnych, wystawowych. Chcemy przywrócić właściwe podejście do tych ras. Najważniejszym kryterium ma być lot, a jedyną oceną gołębi konkursy lotów. Powinniśmy dopuszczać większe zróżnicowanie uwzględniające lokalne odmiany, linie hodowlane. Wystawy mogą służyć promocji, najlepiej w formie pokazów z wynikami lotów.
Szukamy sprzyjającej formy dla naszej organizacji - zależną od PZHGR, czy niezależną trzecią drogę w Polskim Gołębiarstwie, obok hodowli gołębi rasowych i pocztowych.
Miejscem codziennego kontaktu, wymiany poglądów, prowadzenia dyskusji, podawania ogłoszeń i promocji hodowców, są dziś między innymi strony internetowe: www.republika.pl/golebiewysokolotne/, www.pigeons.pl, www.golebie.bo.pl. Prosimy młodych hodowców by wspomagali starszych w dostępie do Interntu.
W sezonie lotowym przewidujemy wspólne spotkania u hodowców gołębi wysokolotnych. Celem ma być porównanie jakości hodowanych ptaków pod względem lotu. Przed nami zorganizowanie konkursów lotów. Koledzy z okolic Lublina jako pierwsi przygotowują się do ich przeprowadzenia. Wyniki lotów mają być udokumentowane protokołami z podpisami obserwatorów.
Zapraszamy nowych Kolegów do współpracy. Zachęcamy do przedstawiania swoich opinii, pomysłów, prosimy o wsparcie.
Wystawa w Poznaniu staje się tradycyjnym miejscem naszych corocznych spotkań, okazją do wymiany doświadczeń, pokazania swoich ptaków.
Na wystawie prezentujemy gołębie wysokolotne: zamojski, orlik polski, trzy rasy gołębi wysokolotnych sięgające korzeniami czasów przedwojennego Wilna: tarczowy, orlik i grzywacz, permski, roller birminghamski, woroneżski, benderski, ługański, uriupiński, bij bakiński, turecki bij takla, bij północnokaukaski, bij armawirski. Mikołajowskie wysokolotne pokaże Czarek Koput należący do Federacji Hodowców Gołębi Wysokolotnych na Ukrainie i startujący ze swoimi gołębiami w ramach tej organizacji w konkursach lotów (tel. 602271022). Tipplery lotne angielskie pokaże Eryk Krzywik startujący w zawodach w ramach Niemieckiego Związku Hodowców Tipplerów DFU i posiadający rekordowy wynik w Polsce 13 godzin i 9 minut (tel. 071 3112209). Gościnnie w tym roku kurskie prezentuje hodowca z Rosji Igor Rukin.
  Rodzinny Ogród Działkowy Gajówka Wodzisław Śląski

Trofea działkowca w lotach gołębi pocztowych.
  Miniaturowe nadajniki GPS
Witam. Zastanawia mnie, czy sa dostepne mini nadajniki GPS. Interesuja mnie naprawde malych rozmiarow, poniewaz chodzi tutaj o sledzenie za pomoca GPS lotu golebia pocztowego. Waga nie wiecej niz 2 gramy. Czy jest wogole cos takiego dostepne?? Moze macie jakies konkretne dane na ten temat??
  Tysiące gołębi nie wróciło. Popełniono przestępstwo?


Tysiące gołębi nie wróciło. Popełniono przestępstwo?
PROKURATURA SPRAWDZI, CZY MOGŁY LECIEĆ PODCZAS BURZY

Fot. scx.huTysiące gołębi rozpierzchło się po kraju?
Chorzowska prokuratura sprawdza, czy podczas organizacji lotu polskich gołębi pocztowych z Niemiec nie doszło do przestępstwa. Hodowcy szacują, że do kraju nie wróciło około 30 tys. ptaków. Winna fatalna pogoda?
Andrzej Sikora, chorzowski prokurator rejonowy powiedział, że rozpoczęto postępowanie sprawdzające, które ma wyjaśnić, czy nie doszło do "nieumyślnego spowodowania zniszczenia w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach".

Prokurator przyznał, że niezwykle rzadko 181 art. kodeksu karnego wykorzystywany jest w praktyce sądowej, zwłaszcza w miastach. Uznano jednak, że to odpowiada najbardziej charakterowi domniemanego przestępstwa.
57 tys. gołębi poleci razem

Cała sprawa dotyczy lotu gołębi, który zorganizował 27 czerwca katowicki okręg Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych w ramach klasyfikacji Mistrzów Polski. Ponad 50 tys. ptaków przewieziono do Schoeningen, skąd miały dotrzeć do Polski. Miały do przebycia ok. 600 km. Jednak z powodu szalejących burz do kraju nie wróciło ok. 30 tys. gołębi.

Winny Związek?

Hodowcy na łamach regionalnej prasy i forach internetowych winą za zaginięcie gołębi obarczali władze Związku, które ze względu na niepewną pogodę, powinni odwołać lot. W końcu jeden z nich złożył doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która przekazała je do chorzowskiej prokuratury. jednak przedstawiciele zarządu związku twierdzą, że prognozy pogody wcale nie uzasadniały odwołania lotu.

O sprawie ponad tydzień temu napisała regionalna prasa.

Tysiące gołębi, setki świadków

Śledczy zajmujący się sprawą zabezpieczą dokumentację lotu i będą próbować poznać szczegóły jego organizacji, stosowane w takich przypadkach procedury, znajomość prognoz pogody. Dopiero potem przesłuchają świadków, a mogą być ich setki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że hodowcy wysyłali na lot ze Schoeningen po 20-30 gołębi, ale byli też tacy, którzy wystawili wszystkie jakie mieli.

Na pewno jest za wcześnie, żeby uznać, iż ok. 30 tys. ptaków zginęło. Według gołębiarzy część z nich znajduje się w różnych częściach kraju.

Za nieumyślne spowodowanie znacznych zniszczeń w świecie zwierzęcym grozi grzywna, ograniczenie wolności lub 2 lata więzienia.

miz/iga


TVN24.pl[/i]
  Pocztowy standard.
ja mam ok. 90 gołębi pocztowych w tym kilka DV moje gołębie biorą udział w każdych lotach i przyznam , że idą bardzo dobrze ginie 2, 3 na 10 ...
  Osiągnięcia w hodowli gołębi
W tym temacie piszcie wszystko na temat Waszych osiągnięć w hodowli gołębi pocztowych jak i ozdobnych. Mam na myśli loty gołębi pocztowych, wystawy gołębi itp. Mile widziane fotki pucharków i innych nagród.
  Kto lotuje?
Kto z was puszcza gołębie pocztowe na loty? A może jakieś osiągnięcia?
  Lotowanie gołębiami
Czy ktoś mógłby opisac na czym polega lotowanie gołębiami pocztowymi? Jakie są rodzaje lotów itp?
  Loty gołębi pocztowych
Puszczacie swoje gołębie na loty? Jak to wygląda? Jak przygotowujecie ptaki?
  Gołębie pocztowe
Witam wszystkich hodowców gołebi pocztowych jak i ich zagorzałych przeciwników. Problem jastrzębi jak i innych drapieżników zawsze był drazliwy. ALe trzeba zrozumieć z jednej strony ze drapieżniki potrzebuja pozywienia i często właśnie wybieraja gołebie nam hodowcom zwłaszcza w okresie zimowym.
Ja mam część gołębi zamknietycvh pod wolierą i często jestem świadkiem jak jastrząb gołebiarz uderza w siatkę chcąc coś upolować i sam o mało co nie staje się ofiarą swego rozpedu.
W obecnym sezonie nie poniosłem żadnych strat w walce z przyrodą ale niestety jedna samica została dotkliwie pokaleczona, na szczęście żyje. Ale w roku 2003 nie mogłem zimą wypuścić gołebi bo skazany byłem z góry na stratę minimum 1 gołebia dziennie. Mimo tego ze gołębie latały sporadycznie straciłem ok 25 szt gołębi. Najstrasziejsze w skutkach było wypuszczenie w połowie stycznia gdzie na moich oczach w ciągu 30 min 3 jastrzębie złapały 3 gołebie a 7 pozostałych wystraszona nigdy nie powróciła do domu.
Zrozumcie nas hodowców my kochamy przyrode tak samo jak i wy ale niestety czasami tylko ręce rozkładamy bo na nas spada zimą ciężar dokarmiana jastrzebi. Jeśli jego liczebność nie jest zbyt duża straty zimą wachaja sie średnio od2 do 5 gołebi. Jeśli jest go za duzo strach wypuścic i ptaki całą zimę są zamknięte.
Ja swój gołębnik mam w odległości 50 m od lasu i moje młode prze cały rok sa narażone na ataki. Najgorsze jest to że one czują kiedy gołab jest zmeczony albo osłabiony. Na moich oczach 2 razy atakował gołębie młode w momencie jak wróciły z lotu 200 km i próbowały usiąść na dachu gołebnika.
Później napisze coś więcej.
Pozdrawiam
P.S. Przepraszam za ortografię.
  jaka to rasa ???
Witam. Bardzo ładny gołąb, oczywiście pocztowy typu lotnego. szkoda, że fotka mało wyrażna, chętnie zobaczył bym zbliżenie głowy i samego oka, jeśli możesz, podaj też rocznik, o ile ma obrączkę. Bardzo oryginalne ubarwienie, nieczęsto spotykane.Sądząc z budowy i wielkości ( na fotce wygląda na dużego i silnej budowy ptaka ) wydaje mi się, że to ptak krótkodystansowy, gołębie w podobnym typie , takie jak Jansen, Meulemans , Eijerkamp-Muller to typowi sprinterzy na krótkie i szybkie loty. Z ubarwienia najbardziej przypomina typ Eijerkampa-Mullera, ale tamte są dłuższe, zresztą wśród pocztowych lotowych wygląd nie świadczy o przynależności do rasy czy szczepu, tego można się dowiedzieć jedynie z rodowodu ptaka, ale i na tym można się naciąć. Na giełdach pełno jest zagranicznych pocztowych z podrabianymi rodowodami. Większość spotykanych na Allegro i na giełdach czerwonych "mulemansów" niewiele ma wspólnego z rasą Karela Meulemansa, zresztą wśród jego ptaków większość stanowiły niebieskie i niebieskogrochowe, przeważnie z bialymi lotkami i strzałkami przy oczach, jego gołębie częściowo pochodziły od Jansenów, mieszkających w niewielkiej odległości od niego i po kilku czerwonych jansenach krzyżowanych z ptakami Meulemansa wyszły czarwono krase ptaki, zresztą wyhodowane już przez hodowców, którzy gołębie od Meulemansa nabywali. Ich charakterystyczne ubarwienie stało się z czasem tak modne, że teraz wszystkie czerwono krase pocztowe na wyrost nazywane są mulemansami. Widziałem kilka masowych hodowli podobnych wynalazków i ich "hodowcy" cuda robili dla uzyskania barwy. Z czerwonymi pocztowymi krzyżowali kariery słabej jakości ( niskie, z krótką szyją i słabymi brodawkami), czerwone tiplery angielskie typu lotnego, nawet garłacze ( stawaki) i budapeszteńskie białotarczowe. Taki mix w 2 lub 3 pokoleniu dawał im rynkowe " mulemansy" i do pewnego czasu niezłą kasę. teraz już coraz mniej ludzi na tego typu wynalazki się nabiera, jednak naiwnych wciąż nie brakuje. Wciąż na giełdach widuję handlarzy, którzy każdego czarnego pocztowego ze swej klatki sprzedają jako 100% Delbara, a czarnego czy czerwonego szeka jako " mulemansa".
  Ratunek dla gołębia (co doradzicie)
Gołąb chory na paramyxowiroze.Porażenie układu nerwowego..Szczepionki,Leczenie antybiotyk.Gołębie pocztowe po przebytej chorobie nie nadają się na loty
  ozdobne czy pocztowe?
hoduj te które ci sie bardziej podobaja np.rasy ozdobne (perukarze garłacze itp), albo lotne lub wysokolotne jak wolisz podziwiac ich lot albo pocztowe ale przy nich musisz poswiecic wiecej czasu i pieniedzy ;p bo pozytku to z gołebi raczej nie bedziesz mial
  Gołębie Pocztowe
Zbyt bardzo nie zachwalając mojego ojca, mogę powiedzieć tylko to, zę:
Człowiek tem hodowlą gołębi pocztowych zajmuje się od dzieciaka kiedy to miał ok.6 lat. Jego przygoda z tymi pięknymi i mądrymi ptakami zaczęła się wcześnie. Przez te wszystkie lata czegoś się od nich i o nich uczył.Obecnie ma ponad 50 lat i jeszcze większą ilość trofeów. Jego ptaki są jednymi z najlepszych w naszym kraju i biarą udział w wystawach.W Katowicach na całe szczęście ojca nie było z powodu choroby i z czego póżniej my się cieszyliśmy, gdyż z pewnością by tam pozostał, będąc wierny swoim ptakom. Na miejscu tej tragedii zginęli jego koledzy,do dziś ojciec nie może tego zapomniec. Jego ptaki w tym roku jek mói "LECą BY UCZCIć TYCH WSPANIAłYCH LUDZI",którzy odeszli i już tylko pamięć po nich może pozostać.
Ojciec mój obecnie hoduje ponad 300szt gołębi, a jego ptaki wykręcają czasem wręcz oszałamiające wyniki. Wkłada on jednak w nie całe swoje doświadczenie i serce. U niego czasem ptak jest ważniejszy od nie jednej rzeczy. Człowiek ten jest w nich zakochany bez opamiętania i nie może sobie wyobrazić życia bez nich.
Męczy go tylko jedno, otórz:
Ptaki ma super i zamówienia na młode po nich też wielkie. Całą linię chodowlaną budował na najlepszych gołębiach hodowców belgijskich i holenderskich,mieszając ze swymi czempionami.Problem jest taki że mnie nie kręca gołębie pocztowe ani mojego syna i jak na dziś dzień nie ma spadkobiercy, który by to dalej prowadził.
Pan Czesław Bubienko powinien znać mojego ojca (nie wiem czy tylko dosłownie). Gołębie jego zaliczały nie tylko loty z kierunków zachodnich jak większość hodowców je puszcza (Niemcy,Holandia).Latały także z Portugalii i Włoch w reprezentacji Polski.
Obecnie ojciec mój jest na 1-szym miejscu w swoim okręgu i zapewne tak pozostanie.

Jacek "Wanted" Zaborowski.

[ Dodano: 2006-07-23, 14:15 ]
  ganianie - bójanie
Witam ganianie czy bujanie gołębi polega na odstraszaniu i nie pozwoleniu siadania na dachu . Ma to na celu poprawienia kondycji oraz wytrzymałości lotowej zwłaszcza gołębi pocztowych które pokonują kilkuset kilometrowe loty
  Dni Brzegu Dolnego 12-14 czerwca 2009


12 czerwca 2009 godz. 18:00
Przegląd działalności Dolnobrzeskiego Ośrodka Kultury – sala widowiskowa DOK

13 czerwca 2009
9:00 Turniej tenisa ziemnego miast partnerskich Barsinghausen/ Goltern (Stadion Miejski)
10:00 Turniej piłki siatkowej dziewcząt o puchar Burmistrza Brzegu Dolnego (sala gimnastyczna Liceum Ogólnokształcące ul. Wilcza10)
12:30 Mecz piłki nożnej - KP Brzeg Dolny - Polonia Trzebnica (Stadion Miejski - boisko boczne)
13:00 Spotkanie Dolnobrzeskich piłkarskich pokoleń mecz towarzyski oldboyów (Stadion Miejski)
15:00 - 18:00 Akcja oddawania krwi - “Zbieramy krew dla dzieci” (KHS “Rokita”)
16:00 - 17:00 Program artystyczny dla dzieci
16:00 - 23:00 Najazd Wojów na ziemie Dolnobrzeskie (pokazy średniowieczne)
17:00 - 18:00 Występ zespołu tanecznego z DOK “Rytmy Planety”
17:00 - 18:30 Turniej piłki siatkowej Urząd Miejski – Policja (Hala sportowa “Rokita”)
18:00 - 19:00 Koncert Orkiestry Kameralnej “Kwinta” z Kovla (Ukraina)
19:00 - 19:15 Powitanie i prezentacja gości z miast partnerskich
19:15 - 19:55 Próba zespołu
20:00 - 21:15 Koncert lidera grupy “POD BUDĄ” Andrzeja Sikorowskiego i jego córki Mai Sikorowskiej
21:30 - 22:15 Koncert zespołu “BETHEL”
22:15 - 23:00 Próba zespołu
23:00 - 00:15 Koncert NATALII KUKULSKIEJ z zespołem

Imprezy towarzyszące: wystawa Danuty Arendarskiej (obrazy olejne, grafiki), Dolnobrzeska grupa motocyklistów „Dużo Więcej Luzu”, stoiska kół gospodyń wiejskich, wesołe miasteczko, qady, lot dolnobrzeskich gołębi zorganizowanych przez Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych, stoiska i wiele innych

14 czerwca 2009 Festyn Parafialny (oś. Fabryczne – teren za dawnym hotelem Piast)
14:00 Otwarcie Izby Pamięci I Osadników w Szkole Podstawowej nr 5
15:00 Mecz piłki nożnej księża – parafianie (boisko Orlik)
15:30 Pokaz rolkarzy
16:15 Koncert scholi Parafialnej
17:00 Występ zespołu młodzieżowego
18:00 Koncert Orkiestry Kameralnej “Kwinta” z Kovla (Ukraina)
19:00 Występ zespołu „Sympozjum”
20:00 Losowanie nagrody głównej
20:20 – 21:30 Zabawa taneczna - gra zespół „Sympozjum”

Ponadto: loteria fantowa, zamek dmuchany, degustacje ciast, grochówka, park linowy
  krzyżówka
A czy można trzymać gołębie pocztowe z rasowymi jak pocztowe chce się puszcząć na lot dodam są trzymane w oddzielnym gołębniku
  Gołębniki
Gołebnik dła pocztowych ten 6 metrowy podziel na 3 częsci łatwiej bedziesz miał lapać gołębie na loty.
  1
Powinien a Ty jak nie mozesz odruznic pocztowego od dzikiego golębia to chyba jestes początkujący. Hodowca odruzni w locie swego gołebia od obcego,a co dopiero dzikiego.A polowanie jak każde inne
  1
Powinien a Ty jak nie mozesz odruznic pocztowego od dzikiego golębia to chyba jestes początkujący

a ty za to profesjonalista sądząc po wypowiedziach. -.- w locie na wysokości 10m+ nie od różnie, może jestem ślepy ale nie od różnie!
  Pytanie
Są to gołębie pocztowe czy jakieś inne.Muszą być jakieś hore.Bo moje pocztowe to same do lotu sie zrywają .ANA TYM DACHU TO POSTAW JAKĄŚ FLAGE,MOŻE SIĘ JEJ BĘDĄ BAŁY
  Budowa, wygląd gołębia
Dyskusja jak powinien wyglądać bardzo dobry gołąb pocztowy, budowa i proporcje ciała, jakie powinny być aby gołąb osiągnął bardzo dobre wyniki w lotach jak i również na wystawach, wasze opinie na ten temat
  gołebi lotne
lotny pisałeś że pocztowy nie wytrzyma lotu z takim gołębiem. to one są takie dobre??
  gołebi lotne
Takie trenowane gołębie lotne/wysokolotne mogą dużej latać niż pocztowe.
Rekord świata w długości lotu to 22h lub 24h nie pamiętam dobrze i ten rekord należy do tipplerów.
Więc pocztowe by tyle niedały rady.Ale oczywiście każda rasa ma swoje zalety.
  Szczepy gołębi
Mati, w jakim sensie łapanych, chodzi Ci o gołębie z lotów? Z czego pamiętam to mój pierwszy gołąb pocztowy to był gołąb z lotu.
  1
Ja mam pocztowe ,ale nie wyobrazam sobie zeby golebie nie chodzily po ziemi.Moje mają no prawie wszystko w gołebniku,ale na ziemie zlatuja spaceruja sobie po niej.Ja osobiscie bardzo lubie patrzec na golebie jak sa na luzie lataja sobie jeden na ziemie inny w lot.
  HoDOWLA
Kol Tomeczek,to ja Cie zapytam inaczej .jakie gołębie Ci się podobaja .Lubisz patrzec na gołębie w locie jak się wzbiją pod niebo,czy raczej patrzeć jak spaceruja po ziemi jakies ładne kolorowe o roznych krztałtach?Czy moze Cię zachwyca madrośc i inteligęcja gołębi pocztowych.
  siląskie tarczowe
to zależy jak kto to rozumie, młode gołębie to takie, które mają dajmy na to, miesiąc; często hodowcy gołębi pocztowych "gołębiami młodymi" nazywają gołębie z bieżącego roku, stąd nazwa lotów - "loty młodych"

pozdr
  Roczniaki
Lot już się zaczeły u nas już 4 był a to młode sobie kup takto nie uciekną a ile masz tych gołębi pocztowych
  PILNE !!!!!
Składam wszystkim hodowcom gołębi pocztowych zdrowia szczęścia które w naszym sporcie jest bardzo potrzebne pomyślności i sporo kasy i DObrych lotów nie jednego ale wszystkich 15, Pozdrawiam "dobry lot"
  1
Ja Ci nie powiem wiele bo pocztowe trzymam dopiero 3 rok.No i gołębie giną mi na lotach, l żadna para nie wytrzymala 3 lata.No ale niekturzy to wciągu roku zmieniaja samcom samice.Bo ozdobne lub lotne to chyba nie ma zadnej ruznicy
  1
swistak magą wyjśc wady z połączenia ojca i córki i bedą to wady genetyczne nie tam żadne inne wady jesłi to gołąb pocztowy to on bedzie słabszy i bedzie tracił intuicje w czasie lotów, taki gołąb to czasem moze być bezpłodny, moze wudawac jeszcze słabsze młode pzdr
  Odlatuja
Hmm nie ma reguły zalezy od gołębia. Kolega złapał sobie parke pocztowych prosto z lotów. Siadły się wody napić z rynny i chwycił pare. Trzymał 3 miechy aż dochował się młódków. Myslał że od młodych nie pójdą ale jak wypościł to nawet dachu nie dotkneły.
  1
Nie na loty z pocztowymi,tylko unas w okolicy trzymają golebie tz,lotne .A te golebie sa przewaznie białe jasne perłowe budapeszty to niektorzy trzymają takie widymy lub wyswance do koloru.Te golebie sa ganiane po to zeby patrzec ja latają w gorze i wiruja.
  marcin galeria
przeciez loty i wystawy to zycie golebia pocztowego to normalne ze trzeba myslec o wszystkim co w tym dziwnego to nie rozumiem pozdr.
  marcin galeria
loty i wystawy to nie jest życie gołębia pocztowego, wszystko zależy od hodowcy, który posiada gołębie, ten który chce je wystawiać podchodzi zupełnie inaczej do lotów niż ten, który ma zamiar tylko lotować gołębie.
  Galeria
Jak dobrze pójdzie to pewnie za jakiś miesiąc będą w galerii. Trzeba uzbroić się w ciepliwość iiii... czekać. Nalezy też zwrócić uwagę, że aktualne warunki pogodowe i szybkość ich zmian nie wpływa korzystnie na loty gołębi pocztowych.
  MON na zakupach czyli nowe śmigłowce dla VIP

Wiesz, oni na tej metodzie przejeżdżają się regularnie już co najmmniej od czasów Elżbiety I. Przeważnie zakupiony przez nich monotyp jest na tyle badziewnej jakości że Wlk Brytania zawdzięcza swoje istnienie tylko Kanałowi Angielskiemu, a nie przetargom na uzbrojenie.

Khmm... wojna napoleonska, I wojna światowa i II wojna światowa zostały wygrane na kontynencie a nie za kanałem Od Brytoli możemy uczyć się wiele: jest to jedyna armia w Europie na poziomie zbliżonym do Hamerykańskiej (technologie nadrabia w dużej mierze doświadczeniem żolnierzy)...

Monotyp sprzętowy w dzisiejszych czasach jest niezbędny... Ile kiedyś było jednocześnie typów czołgów w służbie w jednym kraju? 3,4 a pewnie i 6. Teraz zwykle jest jeden. Proces tworzenia nowej generacji sprzętu to conajmniej 20 lat, a nie 3 do 5 lat jak kiedyś bywało choćby w lotnictwie. Większość krajów dąży do monotypu w lotnictwie myśliwskim, a co najwyżej 2 typów jednocześnie w służbie (w UK: F35 i Typhoon, we Francji Mirage2000 i Rafale, w Niemczech Typhoon i Tornado, w Hiszpanii EF18 i Typhoon, we Włoszech Typhoon i F35) Kraje z nami porównywalne ekonomicznie (Holandia, Belgia, Szwajcaria, Szwecja, Finlandia) mają wyłącznie jeden typ w służbie!!! F16 albo F18 albo Gripen.

My nie jesteśmy wyspą, stąd nie bardzo możemy sobie pozwolić na pomyłki przy wyborze monotypów. Owszem dywersyfikacja powoduje problemy logistyczne, ale za to jak jakiś śmigłowiec spadnie i zostaną do czasu wyjaśnienia zawieszone loty na tym typie to nie będzie oznacząło zawieszenia lotów w całym wojsku. Albo jak ktoś wymyśli wirusa rozkładającego radiostację systemu Bowman to nie trzeba się będize przesiadać od razu na gołębie pocztowe.

Czyli wolna hamerykanka? Do rozłożenia naszego systemu łączności nie potrzeba nawet wirusa... nikt nigdy nie testował go tak mocna jak Bowmana. Zreszta zgodnie z Twoim rozumowaniem powinno się ciągać stada koni za czołgami.. bo a nuż się popsuja.
Nas po prostu nie stać na posiadanie wielu typów w służbie!

A ZOP ? Czy może rozłożymy na dnie Bałtyku system stałych sonarów, a na brzegu tylko wyrzutnie rakietotorped

Ja nie rozumiem do końca idei śmigłowca ZOP bazowania lądowego. W każdym z zadań lepszy będzie samolot patrolowy (choćby poprawiona Bryza): dłużej może patrolować, może zabrać więcej elektroniki, itpitd. Z tego co wiem, to ani NH90 ani EH101 na OHPy się nie mieszczą, więc nie będą spełniały funkcji śmigłowca pokładowego (bo ten niweluje przewagę zasięgu samolotu patrolowego typ, że "lotnisko" podpływa do terenu działań). Jak sobie spojrzymy na kraje europejskie (Niemcy, Holandia, UK, Francja) to śmigłowce ZOP bazowania lądowego są na wymarciu! Tylko my oczywiście myślimy tak, jak w Europie myślało się 10 lat temu...
  Lista odcinków
SERIA 1 (30.12.1982 – 26.10.1984, ODC. 1 - 8 )
1x1 Pilot (Odcinek pilotażowy)
1x2 The British Are Coming (Anglicy nadchodzą)
1x3 Pigeon Post (Gołębie pocztowe)
1x4 Saville Row To The Rescue (?)
1x5 The Execution (Egzekucja)
1x6 The Funeral (Pogrzeb)
1x7 Reds Nick Colonel (Czerwoni więżą pułkownika)
1x8 The Dance of the Hitler Youth (Taniec Hitler Jugend)
SERIA 2 (21.10.1985 – 25.11.1985, ODC. 9 - 14)
2x1 Six Big Boobies (Sześć wielkich cyców)
2x2 The Wooing of Widow Artois (Zaloty wdowy Artois)
2x3 The Poloceman Cometh (Policjant przybywa)
2x4 Swiftly and With Style (Szybko i z fasonem)
2x5 The Duel (Pojedynek)
2x6 Herr Flick's Revenge (Zemsta Herr Flicka)
ODCINEK SPECJALNY 1 (26.121985, ODC. 15)
0x1 The Gateau From The Chateau (Gateau z Chateau)
SERIA 3 (05.12.1986 – 09.01.1987, ODC. 16 - 21)
3x1 The Nicked Knockwurst (Gwizdnięcie kiełbasy)
3x2 Gruber Does Some Mincing (Gruber się trochę umizguje)
3x3 The Sausage In the Wardrobe (Kiełbasa w szafie)
3x4 Flight of Fancy (Lot fantazji)
3x5 Pretty Maids All In A Row (Ładne pokojówki w szeregu)
3x6 The Great Un-Escape (Świetna nieucieczka)
SERIA 4 (07.11.1987 – 12.12.1987, ODC. 22 - 27)
4x1 Hans Goes Over the Top (Hans przechodzi ponad szzcytem)
4x2 Camp Dance (Obozowy taniec)
4x3 Good Staff Are Hard To Find (Trudno jest znaleźć dobry personel)
4x4 The Flying Nun (Latająca zakonnica)
4x5 The Sausage In the Trousers (Kiełbasy w spodniach)
4x6 The Jet-Propelled Mother-In-Law (Odrzutowa teściowa)
SERIA 5 (03.09.1988 – 25.02.1989, ODC. 28 - 53)
5x1 The Rescue of Frau Kinkenrotten (Ratunek pani Kinkenrotten)
5x2 The Camera In the Potato (Aparat w ziemniaku)
5x3 Criminal Developments (Przestępczy rozwój wypadków)
5x4 Return of the Paintings (Powrót obrazów)
5x5 Enter Denise (Wejście Denise)
5x6 A Marriage of Inconvenience (Ślubne kłopoty)
5x7 Post-Matrimonial Depression (Poślubna depresja)
5x8 The Long Distance Duck (Kaczka długodystansowa)
5x9 The Generals' Conference (Konferencja generałów)
5x10 Michelle's Secret Love (Sekretna miłość Michelle)
5x11 The British Invasion (Brytyjska inwazja)
5x12 Parade of Prams (Przegląd wózków dziecinnych)
5x13 The Bank Job (Bankowa robota)
5x14 Communists in the Cupboard (Komuniści w komodzie)
5x15 Forged Francs & Fishsellers (Fałszywe franki i sprzedawcy cebuli)
5x16 L'Hospital (Szpital)
5x17 Feathers (Ptasie pióra)
5x18 Leclerc Against the Wall (Leclerc przy ścianie)
5x19 Christmas Puddings (Świąteczne puddingi)
5x20 Mines Away! (Uwaga, miny ! )
5x21 All Aboard (Wszyscy na pokład)
5x22 The Geneva Express (Express genewski)
5x23 Enigma (Enigma)
5x24 Renewing the Vows (Przedłużenie ślubowania)
5x25 The Big Flush (Duże rumieńce)
5x26 Enigma's End (Koniec Enigmy)
SERIA 6 (02.09.1989 – 21.10.1989, ODC. 54 – 61)
6x1 The Ghost of René (Duch Rene)
6x2 It's Raining Italians (Deszcz Włochów)
6x3 The Goose and the Submarine (Gęś i łódź podwodna)
6x4 Playing Dead Again (Powtórnie grając umarłego)
6x5 Disguised Intelligence (Przebrany wywiad)
6x6 Fence Painting (Paser obrazu)
6x7 The Marriage of Ernest & Fanny Leclerc (Ślub Ernesta i Fanny Leclerc)
6x8 Von Klinkerhoffen's Breakdown (Załamanie się Von Klinkerhoffena)
SERIA 7 (05.01.1991 – 16.03.1991, ODC. 62 – 71)
7x1 Von Flockenstuffen In Command (Von Flockenstuffen w dowództwie)
7x2 Free At Last! (Nareszcie wolny)
7x3 Eloping to England (Ucieczka kochanków Anglii)
7x4 Hello Hans! (Cześć Hans!)
7x5 Lines of Communication (Linie komunikacyjne)
7x6 The Spirit of Nouvion (Duch Nouvion)
7x7 A Barrel Full of Airmen (Pełna beczka lotników)
7x8 Stuck! (Zatrzymani!)
7x9 The Ice Cream Truck (Lodziarka)
7x10 The Gypsy Carnival (Karnawał cygański)
ODCINEK SPECJALNY 2 (24.12.1991, ODC. 72)
0x2 Pregnancy (Ciąża)
SERIA 8 (05.01.1992 – 01.03.1992, ODC. 73 – 79)
8x1 Radio Free Flamenco (Radio wolne Flamenco)
8x2 The Great Pay Roberry (Dochodowy napad)
8x3 Blowing Up Hitler (Wysadzenie Hitlera)
8x4 Lead Shortage (Bez śladu)
8x5 Hitler Escapes (Ucieczka Hitlera)
8x6 A Fishful of Francs (Złowienie franków)
8x7 Emigration (Emigracja)
SERIA 9 (09.11.1992 – 14.12.1992, ODC. 80 – 85)
9x1 Fighting With Windmills (Walka z wiatrakami)
9x2 Missing and Presumed Dead (Zaginiony i prawdopodobnie martwy)
9x3 René Artois Is Still Dead (Rene Artois wciąż martwy)
9x4 The Fishmonger Float (Ozdobiony pojazd sprzedawców ryb)
9x5 Sand Trap (Pułapka piaskowa)
9x6 End of the War (Koniec wojny)
ODCINEK SPECJALNY 3 (17.08.1994, ODC. 86)
0x3 The Best of Allo Allo (Allo Allo - wspomnienia)
 



loty do Nowa Zelandia
loty do Wielkiej Brytanii
loty linii lotniczych
loty marek stokowski
loty Marka Stokowskiego
loty do Alicante
loty do Aten
loty do Berlina
loty do Birmingham
loty do Chin
loty do Chiny
loty do Chorwacja
loty do Dublina
loty do Frankfurtu
loty do Grecja
  • gry na tel
  • wzruszajB1ce urodzinowe
  • hasB3a na poczte
  • sadistic pl
  • bieganie z ciezarkami na kostkach